Nie szukają romansów i nie chcą randek. Wolą być "boysober"
Media społecznościowe i aplikacje randkowe znacząco wpłynęły na to, jak dziś zawiera się znajomości. Niektórzy mają dość krótkotrwałych, powierzchownych relacji. Właśnie dlatego – z pełną świadomością – robią sobie od nich detoks.
- Dlaczego coraz więcej osób unika intensywnego randkowania.
- Na czym polega koncepcja bycia 'boysober'.
- Jakie są potencjalne korzyści psychologiczne z przerwy od randek.
- Które aspekty życia mogą zyskać na świadomej przerwie od randkowania.
Potrzebujesz „odwyku” od randkowania? Nie jesteś jedyny
Media społecznościowe i aplikacje randkowe stały się ważnym elementem współczesnego sposobu zawierania znajomości – trudno temu zaprzeczyć. Oczywiście tego typu narzędzia bywają pomocne. Wiele par, a nawet małżeństw poznało się właśnie dzięki nim. Warto jednak zaznaczyć, że technologia znacznie wpłynęła na to, w jaki sposób się komunikujemy, podchodzimy do randkowania, budowania bliskości.
Dziś wszystko dzieje się bardzo szybko. Wystarczy przesunąć palcem po ekranie, by poznać nowego, potencjalnego partnera, nawiązać kolejną relację lub zakończyć tę poprzednią. To może – w perspektywie czasu – być frustrujące. Nadmiar możliwości i brak stabilności może prowadzić do zmęczenia oraz rosnącego poczucia rozczarowania. Dlatego właśnie coraz więcej młodych osób rezygnuje z intensywnego szukania drugiej połówki. Panie wolą być "boysober”, a panowie „girlsober”. Co właściwie to oznacza?
Termin "boysober” jakiś czas temu zaczął robić furorę w mediach społecznościowych - zwłaszcza na TikToku i Instagramie. Kojarzony jest z Hope Woodard, popularną amerykańską komiczką. Woodard tym żartobliwym określeniem nazwała swoją decyzję o zrobieniu sobie świadomej przerwy od randek. Poczuła, że reset jest jej potrzebny po serii nieudanych i wyczerpujących relacji. Podzieliła się swoimi doświadczeniami z innymi internautami. Publiczność okazała jej duże zrozumienie.
Na czym polega idea "boysober"?
Na czym dokładnie ma polegać „odstawienie” kontaktów romantycznych i czemu ma służyć? To przede wszystkim zrezygnowanie na pewien czas z używania aplikacji randkowych. Osoby, które decydują się na bycie „boysober”, najczęściej planują skierowanie swojej energii na przyjaźnie, pracę, rozwój osobisty i hobby.
Ograniczenie flirtu i niechodzenie na randki przez jakiś czas ma przynieść spokój i pomóc „oczyścić” głowę. Z perspektywy psychologii takie założenie rzeczywiście może być pomocne. Dlaczego? Świadoma przerwa od randkowania może być czasem refleksji nad własnymi potrzebami, oczekiwaniami i powtarzającymi się schematami w relacjach. Dla niektórych osób jest to także okazja do wzmocnienia poczucia własnej wartości. Warto jednak pamiętać, że korzyści nie są gwarantowane. Zależą przede wszystkim od celu, z jakim ktoś decyduje się na tzw. boysobering.
Źródło: ChilliZET/Vogue/Onet