Chcesz mieć udane małżeństwo? Pomoże proporcja 5:1
Wiele osób marzy o trwałej, ciepłej relacji. Jak sprawić, by małżeństwo było udane? Oczywiście nie ma przepisu, który zagwarantowałby parze szczęście. John Gottman – psycholog i terapeuta par twierdzi jednak, że bardzo ważna jest proporcja pozytywnych relacji do tych negatywnych.
- Jakie decyzje codzienne wpływają na udane małżeństwo.
- Dlaczego stosunek pozytywnych do negatywnych relacji jest istotny.
- Co John Gottman mówi o dynamice małżeństw w swojej książce.
- Które gesty przyczyniają się do zdrowej dynamiki związku.
Jaksprawić, by małżeństwo było udane? Ważny jest stosunek relacji
Jak sprawić, by małżeństwo było udane? Wiele osób patrząc na zakochanych, mówi: ale oni mają szczęście. Tymczasem stabilna i trwała relacja bardzo rzadko jest wynikiem przypadku. Znacznie częściej to efekt codziennych, przyziemnych decyzji i współpracy. Ważna są małe gesty. Kluczem jednak pozostaje skuteczna komunikacja. Nie chodzi jedynie o częste rozmowy, ale także na przykład o słuchanie drugiej strony bez oceniania, przerywania. Tego typu uważność buduje poczucie bezpieczeństwa i sprawia, że partner czuje się ważny.
O tym, jak stworzyć trwały i udany związek często pisze John Gottman. To psycholog i terapeuta par z wieloletnim doświadczeniem. Jest autorem popularnej książki „Why Marriages Succeed or Fail”. Praca podsumowuje jego badania nad dynamiką relacji, przedstawia naukowe wnioski oparte na obserwacji zakochanych. To lektura, która obecnie należy do najczęściej cytowanych opracowań na temat stabilności małżeństw.
John Gottman zauważa, że w związku bardzo ważny jest stosunek pozytywnych relacji do negatywnych. Jeśli proporcja jest nieodpowiednia to – zdaniem eksperta – małżeństwo staje się zagrożone – rośnie ryzyko jego rozpadu. Według badań Johna Gottmana idealny stosunek powinien wynosić 5:1. To oznacza, że na pięć relacji jedna może być negatywna. Oczywiście w idealnym świecie wszystkie relacje byłyby pozytywne to jednak – zdaniem psychologa – mało prawdopodobny scenariusz. Gottman tłumaczy zresztą, że pewna liczba negatywnych interakcji jest normalna, a nawet potrzebna, by utrzymać zdrową dynamikę związku.
Te gesty mają znaczenie. Warto zwracać na nie uwagę
Badania i wnioski Johna Gottmana można wytłumaczyć w bardzo prosty sposób. Żeby małżeństwo dobrze funkcjonowało, pozytywne momenty muszą wyraźnie przeważać nad tymi negatywnymi.
Pozytywne interakcje to między innymi: komplementy, prezenty, wyznawanie miłości, ale także drobne, codzienne gesty: uśmiech, aktywne słuchanie, żarty i wspólny śmiech. Z kolei do negatywnych interakcji zaliczyć można:
- krytykę,
- defensywne zachowanie,
- wycofywanie się z rozmowy,
- pogardę.
John Gottman zauważa, że kluczowe jest to, jak reagujemy na sporne kwestie, różnice zdań, ponieważ to nie sam konflikt decyduje o trwałości związku, ale sposób jego prowadzenia. Pary, które na co dzień potrafią rozmawiać z szacunkiem, mimo napięcia, i podejmują próby „naprawy” relacji – uciekając w pozytywne interakcje, mają znacznie większą szanse na szczęśliwy, trwały związek.
Źródło: ChilliZET/Interia