Pokolenie Z zmienia zasady gry w pracy. Leniwi buntownicy czy liderzy z wizją?

5 min. czytania
Aktualizacja 07.07.2025
02.07.2025 12:17
Zareaguj Reakcja
---- ----

Pokolenie Z często spotyka się z krytyką, szczególnie w świecie biznesu. Czy słusznie? Angelika Sobolewska z Midnight Issue przekonuje, że "zetki" nie tylko redefiniują przywództwo, stawiając na relacje i wartości, ale też skutecznie budują firmy, które zmieniają rynek pracy.

Kobieta w pracy (pokolenie Z)
fot. Shutterstock
--1-- ----

Pokoleniem Z nazywamy osoby urodzone mniej więcej między 1995 a 2010 rokiem. To pierwsze pokolenie, które dorastało w pełni cyfrowym świecie – od najmłodszych lat z dostępem do internetu, smartfonów i mediów społecznościowych. Technologia jest dla nich naturalnym środowiskiem, a komunikacja online – codziennością. "Zetki" cenią autentyczność, różnorodność i wolność wyboru. Są bardziej świadomi społecznie i ekologicznie niż wcześniejsze pokolenia. Interesują się problemami globalnymi, jak zmiany klimatu, czy prawa człowieka. Ważne są dla nich wartości, a nie tylko sukces materialny. Choć często mówi się o nich jako o "pokoleniu ekranów", to nie brak im ambicji ani zaangażowania. Po prostu patrzą na świat inaczej – przez pryzmat szybko zmieniającej się rzeczywistości i nowych technologii. A jak zachowują się w pracy? O to zapytaliśmy Angelikę Sobolewską, właścicielką agencji Midnight Issue.

Pokolenie Z – nie ma zbyt dobrej opinii wśród starszych osób, jest często krytykowane, zwłaszcza w obszarze zawodowym, biznesowym. Czy słusznie?

Angelika Sobolewska: "Jesteś za młody, żeby prowadzić firmę" – to najczęściej słyszą "zetki", ale to nie jest prawda. To właśnie to pokolenie przejmuje stery i coraz częściej zakłada własne agencje, marki i start-upy. Pokolenie Z, choć często krytykowane, stawia na relacje, elastyczność i wartości. I wcale nie chodzi im tylko o pieniądze, ani o władzę. Oni wręcz redefiniują przywództwo. Dla młodych liderów władza nie oznacza kontroli, ale współtworzenie, na przykład przestrzeni, czy projektów. Gdy millenialsi i boomersi budowali swoją pozycję w hierarchii, zetki rozwijają firmy w duchu partnerstwa. Zarządzanie ma być relacją – opartą na zaufaniu i poczuciu wspólnoty. Według badania Deloitte z 2023 roku, dla przedstawicieli generacji Z kluczowe cechy lidera to:

  • elastyczność,
  • empatia,
  • otwartość, i
  • gotowość do zmian.

Pokolenie Z zrywa z hierarchicznym podejściem do zarządzania. Nie chodzi im o "rządzenie", tylko o budowanie. To często młodzi ludzie, ale nie brakuje im skuteczności.

Skąd więc ta opinia, że są leniwi, niecierpliwi, i że za dużo chcą, a mało dają?

Angelika Sobolewska: Oni po prostu chcą pracować mądrzej, nie dłużej – i robią to skutecznie. Świetnym przykładem młodej liderki, która uosabia ten model zarządzania, jest Grace Beverley – przedstawicielka pokolenia Z, przedsiębiorczyni i influencerka z Wielkiej Brytanii. Beverley zbudowała kilka odnoszących sukcesy marek, w tym odzieżową TALA (moda sportowa zrównoważona środowiskowo) oraz platformę wspierającą planowanie pracy The Productivity Method. Stworzyła także start up Retrograde, czyli agenta AI, który zajmuje się managementem twórców internetowych, co może znacząco zmienić zasady funkcjonowania rynku influencer marketingu. W swoich firmach wdraża wartości, które są kluczowe dla "zetek": transparentność, równowagę między życiem prywatnym a pracą, zrównoważony rozwój i partnerski styl zarządzania. Jej styl przywództwa to dowód na to, że młodzi liderzy potrafią łączyć skuteczność biznesową z empatią. Beverley nie tylko odnosi sukcesy finansowe, ale też redefiniuje, czym dziś jest "bycie szefem".

Redakcja poleca

Powiedziałaś coś niezwykle istotnego – chodzi o równowagę pomiędzy życiem osobistym, a pracą...

Angelika Sobolewska: Tak, ale tu nie chodzi o work-life balance, ale o work-life blend...

Co to właściwie oznacza?

Angelika Sobolewska: Dla pokolenia Z granice między pracą a życiem osobistym są płynne. Nie chodzi o to, by pracować cały czas, ale by móc działać w swoim rytmie. Liderzy z tego pokolenia potrafią odebrać telefon od szefa czy klienta jadąc rowerem, ale też wyłączyć komunikatory w środku tygodnia, by się zresetować, odpocząć i nabrać sił. W praktyce oznacza to, że nie liczy się czas przy biurku, a efekty. Wiele młodych firm pracuje w modelu "zrób to, kiedy chcesz – byle dobrze".

Oczywiście w ramach czasowych zespołu i potrzeb klientów lub przełożonych. To nie chaos – to odpowiedzialność połączona z wolnością. Takie podejście przekłada się na większą samodzielność i odpowiedzialność – dwa filary nowoczesnego stylu zarządzania.

Skąd Pokolenie Z czerpie wiedzę na temat prowadzenia biznesu?

Angelika Sobolewska: Dobre pytanie. Dla "zetek" informacja nie mieszka w gazetach ani raportach. To anachronizm. Uczą się przez platformy, takie jak TikTok, Instagram, YouTube czy Pinterest... Nie jest tajemnicą, że ponad trzy czwarte młodych ludzi sięga po wiedzę do mediów społecznościowych. Nie może więc dziwić, że to tam szukają źródła edukacji zawodowej i inspiracji. Ten styl nauki przekłada się też na styl zarządzania: szybkie testowanie rozwiązań, feedback w czasie rzeczywistym, intuicyjność. Tablica celów? Częściej ma formę moodboardu niż Excela.

Redakcja poleca

Wspomniałaś, że dla "zetek" pieniądze nie są najważniejsze...

Angelika Sobolewska: "Zetki" nie chcą zakładać firm tylko po to, by generować zysk (choć oczywiście lubią mieć pieniądze). Aż dla sześciu na dziesięć osób w tym wieku odpowiedzialność społeczna i klimatyczna to priorytet, dlatego też tworząc własne biznesy, traktują te zakresy ze szczególną uwagą. Znakomita większość przedstawicieli tego pokolenia uważa, że ich praca powinna mieć pozytywny wpływ społeczny. Zakładają firmy, agencje, start-upy, marki, które niosą ideę – niezależnie od skali. Czasem to kampania zmieniająca język, czasem działania, których celem jest realny wpływ na zmianę rzeczywistości wokół siebie, innym razem ustalenie transparentnych zasad funkcjonowania w organizacji lub budowanie relacji z klientami, opartej na zaufaniu, nie tylko kontrakcie. Dla nich biznes to przestrzeń budowania znaczenia – nie tylko struktura finansowa.

Czy nie jest nazbyt idealny pean na cześć "zetek"?

Angelika Sobolewska: Idealizm? Być może. Ale skuteczny – bo firmy z wyraźną misją przyciągają lojalnych odbiorców. Podam konkretny przykład. Moja agencja Midnight Issue, która dzięki aktywności na TikToku przyciągnęła dziesiątki kandydatów z pokolenia Z – szukających miejsca, które nie tylko jest „cool”, ale i zgodne z ich wartościami. Dziś towarzyszy mi młody zespół, którego pracę bardzo cenię.

Chciałabym podkreślić, że "zetki" nie przyszły na rynek pracy, by się dostosować – przyszły, by go zmieniać. Nie robią kariery – raczej rewolucję. Nie są przyszłością rynku pracy – są jego teraźniejszością. Jako liderzy są bardziej elastyczni, bardziej empatyczni i bardziej świadomi niż wiele wcześniejszych pokoleń. Nie udają, że wszystko wiedzą – wiedzą, gdzie szukać. I wiedzą, że dziś skuteczne zarządzanie zaczyna się od relacji, a nie od tytułu w stopce e-maila. Zamiast pytać, czy są gotowi, zapytajmy więc: czego możemy się od nich nauczyć? Bo być może właśnie ich odwaga i intuicja sprawiają, że potrafią prowadzić zespoły inaczej – nie lepiej ani gorzej, po prostu adekwatnie do współczesnego świata.

Dziękuję za rozmowę.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET