Na antenie:

Co pragną usłyszeć kobiety? Psycholożka: "to jedno słowo jest najważniejsze"

3 min. czytania
Aktualizacja 07.02.2024
07.02.2024 14:22
Zareaguj Reakcja

"Czego ona ode mnie chce?" To pytanie dość często pojawia się w głowie mężczyzn podczas rozmowy z partnerką. Dlaczego nie potrafimy odczytać właściwie słów partnerki – takie pytanie zadałem dr Agnieszce Kozak, psychoterapeutce, ekspertce w dziedzinie Porozumienie bez Przemocy (Nonviolent Communication, NVC). 

Co pragną usłyszeć kobiety?
fot. Shutterstock

Tomasz Śliwiński: Ciągle powraca do mnie pytanie, zwłaszcza w kontekście rozmów o relacjach damsko-męskich, które pojawia się u większości mężczyzn: "czego ona ode mnie chce?". Rozumiem, co ona do mnie mówi, odpowiadam, ale... nie posuwamy się w tej rozmowie nawet na krok? Dlaczego my tego komunikatu nie potrafimy odczytać właściwie?

Agnieszka Kozak: Spróbuję odpowiedzieć najprościej, choć to nie jest proste. My, kobiety, bardzo potrzebujemy bezpiecznej więzi. Więzi, która odpowiada na trzy ważne pytania:

  • Czy jestem dla ciebie ważna?
  • Czy mogę na tobie polegać?
  • Czy jesteś zaangażowany w naszą relację?

To jest coś, co jest szalenie trudnego, bo my generalnie mamy małe doświadczenia z bezpiecznymi więziami, w których wszystko byśmy dostali. To dlatego potem, w dorosłym życiu, domagamy się tego w sposób, który jest trudny do przyjęcia dla drugiej strony. To po pierwsze.

Natomiast druga rzecz, którą szalenie lubię, jest związana z teorią więzi. Tak naprawdę pod każdą prośbą kobiety do mężczyzny jest ukryta prośba "przytul mnie", ale nie w sensie fizycznym, tylko rozumiana jako "bądź blisko mnie i, bądź po mojej stronie". Badania par pokazują, że najtrwalsze więzi były w związkach, w których kobiety mówiły "wiem, że mogę na niego liczyć", "wiem, że on jest zawsze po mojej stronie", "wiem, że on mnie wysłucha i – uwaga! – to, co do niego mówię, jest dla niego ważne, on tego nie bagatelizuje".

Tomasz Śliwiński: Kiedy w związku wymieniamy myśli, dość często pojawia się ocenianie albo projektowanie, które powodują, że zaczynamy się nakręcać wzajemnie. "Bo ty to zawsze robisz to i to". To strzelanie tym "ty" sprawia, że ludzie jeszcze bardziej się nakręcają. Jak tego uniknąć, jak porozumiewać się bez przemocy?

Agnieszka Kozak: Przyjrzyjmy się słowu przemoc. To jest działanie przeciwko czyjejś mocy. Wszystkie komunikaty "ty" wpisują się te działania. Musimy nauczyć się, że w relacjach ważniejszy jest komunikat "ja", czyli to, czego ja potrzebuję, co jest dla mnie ważne, a nie to, czego ty mi nie dajesz. Bo kiedy my nie umiemy o tym mówić, to wtedy wchodzimy w te pretensje.

Redakcja poleca

Tomasz Śliwiński: A czy nie wyjdziemy na egoistów, mówiąc "ja, ja, ja"? Jak powiedzieć to "ja", żeby to nie było egoistyczne?

Agnieszka Kozak: To duży temat. Czy dbanie o siebie i bycie ważnym dla siebie jest egoizmem? Mówiąc o tym, czego od ciebie potrzebuję, biorę odpowiedzialność za siebie i ciebie w relacji, którą tworzymy. Jeśli ja potrzebuję bliskości, to ja mam zobowiązanie, żeby powiedzieć o bliskości

Tomasz Śliwiński: Co można zrobić, jakie elementy można wprowadzić do naszej komunikacji, by kobieta na co dzień czuła się doceniana? Jedna z moich koleżanek, zadała mi kiedyś retoryczne pytanie: "czemu wy jesteście wyjątkowi, tylko w wyjątkowe dni?".

Agnieszka Kozak: Chciałabym, aby mężczyźni używali mojego ukochanego słowa stwarzającego, czyli "doceniam". Doceniam, to znaczy nadaję wartość tobie, sobie, relacji, którą tworzymy. Doceniam to, że zrobiłaś dzisiaj obiad, doceniam to, jak wyglądasz, doceniam to, że jesteś dla mnie. Doceniam, czyli widzę cię w twojej wartości. Kiedy ja pracuję z parami, podczas mediacji, to okazuje się, że to słowo najczęściej gubimy. My potrzebujemy czuć wartość na co dzień, my potrzebujemy być widziani na co dzień. Można więc powiedzieć: róbcie wszystko, co możliwe, żeby dawać znaki rozpoznania, czyli widzę cię, to kim jesteś, jest dla mnie ważne. Dla kobiet bycie ważną jest wyjątkową potrzebą i jeżeli jest ona zaspokojona, to naprawdę nic więcej nie trzeba.

Tomasz Śliwiński: Musimy więc docenić słowo "doceniam". Ono ma naprawdę duże znaczenie. Bardzo dziękuję za tę rozmowę.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ podcast "Na chilloucie"