Na antenie:

Jak zostać optymistą? 9 zasad, dzięki którym będziesz patrzeć na świat w różowych okularach

5 min. czytania
Aktualizacja 07.02.2024
07.02.2024 09:20
Zareaguj Reakcja

Czy gdy widzisz szklankę wypełnioną wodą do połowy? Myślisz "ona jest w połowie pusta", "niedługo ta woda się skończy"? Jeśli tak, to należysz do grona pesymistów i ten artykuł jest właśnie dla ciebie. Zanim dowiesz się, jak zacząć patrzeć optymistycznie na świat, musisz wiedzieć, że zmiana optyki jest bardzo opłacalna. Optymiści podobno żyją dłużej (nawet o 7 lat!) niż pesymiści.

Jak zostać optymistą?
fot. Shutterstock

Mówi się, optymista tworzy lepsze czasy, a pesymista czeka na lepsze czasy. Optymista skupia się na rozwiązaniu problemu, a pesymista na samym problemie. Gdy optymista ma do wykonania trudne zadanie, zwykle mówi: "To trudne, ale wykonalne", pesymista zaś "To może i wykonalne, ale z pewnością bardzo, bardzo trudne". Optymista skupia się na tym, co pozytywne, a pesymista na tym, co negatywne. Różnią się spojrzeniem na świat, ale nie mogą bez siebie żyć. Są, jak papużki-nierozłączki, gdy optymista kreuje świat, tworzy wynalazki, pesymista studzi jego zapędy, mówiąc: "sprawdzam". Idealnie oddaje to powiedzenie, że optymista wynalazł samolot, a pesymista skonstruował spadochron. Optymizm sprzyja produktywności, pesymizm weryfikuje możliwość popełnienia błędów.

Pewnie teraz jakiś pesymista mruknie pod nosem: "To, po co się zmieniać, skoro jesteśmy potrzebni. Hamujemy ten świat, który kroczy ku zagładzie". A jednak warto. To, jakie mamy nastawienie do życia, ludzi i problemów, z którymi musimy się zmierzyć, ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie, a także i zdrowie. Ale o tym szerzej za chwilę.

Skąd się biorą pesymiści?

Człowiek nie rodzi się pesymistą, tylko się nim staje. Taka postawa – zdaniem amerykańskiego psychologa Martina Seligmana – formuje się na skutek obserwacji naszego otoczenia. Nasz sposób widzenia świata kształtuje się pod wpływem naszych rodziców, dziadków, nauczycieli, rówieśników, a nawet środowiska, w którym pracujemy. Niebagatelne znaczenie mają również wzorce kulturowe. W Polsce najłatwiej być pesymistą, bo Polacy uwielbiają narzekać, marudzić. Nie lubią się też publicznie uśmiechać (stąd wzięło się określenie "polish face"). Być może na nasz nastrój ma też wpływ pogoda i niewielka ilość promieni słonecznych przez wiele zimowych miesięcy.

Redakcja poleca

Dlaczego warto być optymistą?

Okazuje się, że optymiści żyją dłużej i mają więcej tzw. pamięci roboczej. Są wszystkiego ciekawi, łatwiej się uczą, szybciej więc osiągają sukcesy i łatwiej znajdują przyjaciół. Optymiści, skupiając się na rozwiązywaniu problemów (a nie na problemie), szybciej je odnajdują, a co za tym idzie, krócej są narażeni na stres, frustrację, bezsilność, czyli emocje, które – gdy są przewlekłe – sprzyjają powstawaniu stanów zapalnych w organizmie. W wielkim skrócie: pod wpływem stresu uwalniają się wolne rodniki, a gdy jest ich za dużo, uszkadzają one zdrowe komórki w organizmie, prowadząc do stanów zapalnych. Może dojść do uszkodzenia układu odpornościowego, układu krążenia, czy do powstania nowotworów, a w konsekwencji nawet do przedwczesnej śmierci. Dr n. med. Bertil Marklund w swojej książce "Skandynawski sekret. 10 rad, jak żyć szczęśliwie i zdrowo" napisał, że wśród tych, którzy umierają przedwcześnie, aż siedmiu na dziesięciu jest pesymistami. Osoby optymistycznie nastawione do życia, więcej się ruszają, co przekłada się na ich zdrowie – wykazano, że optymiści mają niższy poziom cukru i tłuszczów we krwi.

Optymiści częściej się też śmieją, są pewniejsi siebie, rzadziej porównują się z innymi, potrafią przyznać się do błędów, bo nie traktują ich jako porażki, tylko jako nauczkę, ważne doświadczenie. Potrafią wyznaczać sobie wysokie, ale realistyczne cele, co ważne nie uzależniają swoich działań od aprobaty innych osób, tylko od własnych przekonań. Ale dzięki swojemu nastawieniu potrafią pracować zespołowo.

Optymista optymiście nierówny

W 2015 r. dr Agnieszka Czerw, psycholog pracy i organizacji Uniwersytetu SWPS w Poznaniu, opublikowała wyniki badań swojego zespołu, z których wynika, że jest aż 5 typów optymistów.

Pierwszy typ, to optymista globalny. Uważa on, że sprawy będą się dobrze układały niezależnie od podejmowanych przez niego działań. Wierzy we własną skuteczność, ma tendencję do podejmowania ryzykowanych działań, ponieważ sprawiają mu one dużą przyjemność. Drugi typ, to optymista ostrożny. Patrzy najbardziej optymistycznie na świat, ale jest też najbardziej ostrożny, unika niepotrzebnego ryzyka. Trzeci typ to optymista umiarkowany. Patrzy optymistycznie na świat, ale ma niechętny stosunek do różnego rodzaju nowości. Czwarty typ to optymista ryzykant. Lubi podejmować ryzyko dla samego ryzyka. Piąty typ... pesymista, czyli dobrze poinformowany optymista. Do tego typu zaliczono osoby, które osiągnęły najniższe wyniki, we wszystkich aspektach optymizmu.

Jak zostać optymistą?

Dr n. med. Bertil Marklund w swojej książce "Skandynawski sekret. 10 rad, jak żyć szczęśliwie i zdrowo" dał kilka porad, które mogą w tym pomóc.

  1. Znajdź motywację – optymizmu można się nauczyć, choć nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy przez większość życia patrzyło się na życie w sposób pesymistyczny. Żeby przełamać ten schemat, trzeba znaleźć odpowiednią motywację. To może być cokolwiek, np. że poprawimy swoje zdrowie, będziemy dłużej żyć, etc.
  2. Kontroluj swoje emocje – gdy zaczynacie narzekać, czujecie, że wiele rzeczy zaczyna was denerwować, przerwijcie to. Pomyślcie, ile energii tracicie, na wspominanie tego, co jest złe i smutne. Skupcie się na pozytywach, spróbujcie odwrócić myślenie.
  3. Szukaj pozytywnych stron w każdej sytuacji – trochę to przypomina "zabawę w radość", skupcie się na pozytywnych stronach.
  4. Myśl pozytywnie, ale we właściwy sposób – mówcie pozytywne rzeczy i myślcie o pozytywnych sprawach. Nie oznacza to, że nagle staniecie się marzycielami. Osoba myśląca optymistycznie i realistycznie, we właściwy sposób korzysta z siły swojej sugestii.
  5. Wyrażaj wdzięczność i radość – zwróć uwagę na to, co jest wkoło ciebie piękne i dobre. Spróbuj każdego dnia pomyśleć o trzech rzeczach, za które jesteś wdzięczny.
  6. Otaczaj się pozytywnymi osobami – jest takie przysłowie, kto z kim przystaje, takim się staje. Szukaj w swoim otoczeniu osób, które mają pozytywne nastawienie do świata.
  7. Jak najczęściej się śmiej – śmiech obniża stężenie hormonów stresu i ciśnienie krwi, a podnosi poziom endorfin, dzięki czemu poprawia się samopoczucie.
  8. Dbaj o aktywność fizyczną – ruch obniża poziom hormonów stresu, a uwalnia dopaminę, czyli "hormon dobrego samopoczucia". Dzięki niemu odczuwamy zadowolenie, które pozwala nam się skupić na pozytywnym myśleniu.
  9. Dziel się z innymi – badania wykazały, że gdy obdarowujemy inne osoby, to czujemy się szczęśliwsi. Poświęć najbliższym swój czas i energię, pomóżcie tym, którzy potrzebują pomocy i ciesz się z sukcesów innych. Gdy ty będziesz szczęśliwy, inni również.

Ważne!

Dobrych i złych bodźców na świecie jest tyle samo, tylko od nas zależy, na co będziemy zwracać uwagę i będziemy to interpretować.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ 

  • Hernandez R., Kershaw K., Siddique J. i in., "Optimism and Cardiovascular Health: Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis (MESA), "Health Behavior & Policy Review 2015, t. 2, s. 62-73
  • Dr Bertil Marklund, "Skandynawski sekret. 10 prostych rad, jak żyć szczęśliwie i zdrowo