Dlaczego warto wstawać wraz ze wchodem słońca? "O tej porze jesteśmy twórczy"

5 min. czytania
Aktualizacja 25.07.2024
24.07.2024 15:33
Zareaguj Reakcja
---- ----

Poranne wstawanie to jedno z najważniejszych zaleceń dla osób, które pragną zmian w swoim życiu, zaczynają praktykować jogę lub medytować. Na czym polega magia wczesnego poranka i dlaczego rano najlepiej się nam myśli? Wyjaśniamy. 

Medytacja o poranku
fot. Shutterstock
--1-- ----

– Gdy zaczęłam zmieniać swoje życie, jednym z głównych elementów przemiany okazało się właśnie poranne wstawanie, chociaż wcale tego nie planowałam. Wręcz przeciwnie, stawiałam temu zawzięty opór! Gdy zaczęłam praktykować jogę, wczesne pobudki były integralną częścią naszych wyjazdów na warsztaty. Negocjowałam wówczas z naszą nauczycielką, Iwoną, aby zajęcia rozpoczynały się choć trochę później. Mimo to z każdym wyjazdem ta pora stawała się coraz wcześniejsza. Aż wreszcie Iwona zaprosiła nas do stawienia się na zajęcia o... czwartej trzydzieści – napisała Agnieszka Maciąg w swojej książce "Pełnia życia" i dodała: – Pomyślałam wtedy: absurd. Nie wstanę. To środek nocy. Przecież jesteśmy tu z własnej woli, dla przyjemności (...). Wtedy Iwona uświadomiła mi, że skoro mogę wstawać o świcie na poranny samolot, to tym bardziej mogę to robić, gdy odbywam najważniejszą podróż swojego życia – do samej siebie! To był dla mnie przełomowy moment.

Wczesne, poranne wstawanie – jakie ma to znaczenie?

W niemal wszystkich religiach i tradycjach filozoficznych kładzie się ogromny nacisk na poranne modlitwy lub medytacje. O wschodzie słońca w Tybecie słychać niskie dźwięki trąb zwanych dung chen lub młynków modlitewnych. W krajach muzułmańskich z minaretów słychać śpiew muezina, nawołującego wiernych do modlitwy. W krajach katolickich najwcześniej wstają mnisi, by przy delikatnych dźwiękach chorałów modlić się. W krajach, w których kultywuje się buddyzm lub hinduizm, o wschodzie słońca słychać dźwięki dzwonków i modlitw podczas porannej pudży. W każdej religii poranna modlitwa jest najważniejszym momentem dnia – ma skierować umysł w stronę Boga.

Papież Jan XXIII w swoim "Dzienniku duszy" wielokrotnie pisał, jak ważna jest poranna medytacja. Mistrz duchowy Yogi Bhajan, gdy odchodził, dał swoim uczniom radę: "Pamiętajcie o porannej praktyce, a wszystko będzie dobrze. Nie prześpijcie najważniejszej pory dnia". Dlaczego wczesne wstawanie jest tak ważne?

We wszystkich systemach mówi się, że pomiędzy godziną 4.00, a 7.00 rano energia jest najczystsza i dzięki temu możemy szybko naładować swoje życiowe akumulatory. Należy ten czas przeznaczyć na medytacje, afirmacje, poranne wizualizacje, kreatywne pisanie czy ćwiczenia.

Ważne!

Medytacje oraz afirmacje są ważną częścią praktyki chrześcijańskiej. Mnisi w klasztorach wstają bardzo wcześnie rano, by modlić się i medytować. Niestety wiele osób utożsamia te czynności jedynie z religiami Dalekiego Wschodu.

Redakcja poleca

Podział doby według ajurwedy – tu poranek też jest ważny

Poranne wstawanie jest też ważne dla osób praktykujących ajurwedę, czyli jeden z najstarszych systemów leczniczych, który powstał na terenie dzisiejszych Indii. Opiera się on na koncepcji nierozerwalności ciała, umysłu, duszy i zmysłów. Dzięki temu pozwala na holistyczne (całościowe) spojrzenie na człowieka i jego kondycję. Jednym z elementów tego systemu jest ajurwedyjski podział dnia, który dzieli dobę na sześć czterogodzinnych stref.

Agnieszka Maciąg w książce "Pełnia życia" wyjaśnia szczegółowo tę koncepcję: "Ajurweda przestrzega, że między godziną 6.00 a 10.00 rano nastaje czas kaphy – z energią ciężką, przytłumioną, matową. Jeśli wówczas wstaniemy, to będziemy się czuli zmęczeni i ociężali. Taki też będzie nasz dzień. Jeśli obudzimy się przed szóstą, podłączymy się do lekkiej energii vaty, która będzie nas niosła przez cały dzień. Dlatego zaleca się przebudzenie między godziną 4.30 a 5.30. Wykonywanie wszystkich praktyk duchowych i medytacyjnych powinno się odbywać pomiędzy 4.00 a 7.00 rano. Później energie, które na nas wpływają, nie pomagają nam w wyciszeniu – po siódmej zaczynamy już myśleć o obowiązkach dnia.

Między godziną 10.00 a 14.00 wpływa na nas energia pitty, która jest 'gorąca', 'ognista'. Została nawet nazwana 'królową trawienia' – wtedy silniej odczuwamy głód fizyczny, a trawienie jest w tym czasie najlepsze. Będąc pod wpływem pitty, jesteśmy najbardziej aktywni, produktywni i wydajni w pracy. To właśnie wtedy powinniśmy podejmować wszelkie decyzje.

Po godzinie 14.00 energia zaczyna spadać. Zaczyna się kolejny cykl – od 14.00 do 18.00 mamy czas vaty. Nasz produktywność zmniejsza się. Możemy czuć się wtedy zmęczeni.

Z kolei między 18.00 a 22.00 jest czas na przyjemności. Rodzina, przyjaciele, spacery, prace w ogrodzie, joga, medytacja. Wieczór to idealna pora na wprowadzenie piękna do naszego życia.

Po 22.00 powinniśmy iść spać – energia nie sprzyja wówczas żadnym działaniom. Jeśli w tym czasie nie śpimy, to stajemy się rozbici emocjonalnie. Jesteśmy bardziej rozdrażnieni, depresyjni i kłótliwi. Dominuje wówczas energia 'nocnego ognia', który nas spala. Wiele osób się wtedy przejada z powodu emocji. Do głosu dochodzą wszelkie niespełnione, niezaspokojone pragnienia, które mogą prowadzić do emocjonalnego szaleństwa. Należy uważać, by w nocy nie podejmować żadnych ważnych decyzji, ponieważ będę one nieprzemyślane. Energia nocy wszystko intensyfikuje, wzmacnia (...)"

Redakcja poleca

Jak dobrze rozpocząć dzień?

Podobno najważniejsze są pierwsze sekundy po przebudzeniu. Od tego, jakie myśli będą nam towarzyszyły zaraz po otwarciu oczu, zależy cała nasza energia w ciągu dnia. Wytycza nam kurs na cały dzień. Agnieszka Maciąg w swojej książce "Pełnia życia" daje kilka wskazówek, jak można dobrze rozpocząć dzień.

  1. Budźmy się z myślą: "Witam ten dzień z radością i wdzięcznością! Dziękuję za życie". Dzięki temu automatycznie zaczynamy myśleć pozytywnie i na wysokich, dobry wibracjach. Myśląc pozytywnie, będziemy do siebie przyciągali do siebie pozytywnych ludzi i dobre zdarzenia.
  2. Jeśli masz problem z pozytywnym myśleniem zaraz po przebudzeniu, przygotuj kartkę: "Powitaj ten dzień z wdzięcznością" i przyczep ją w takim miejscu, abyś widział/widziała ją zaraz po przebudzeniu. Pozytywnego myślenia można się nauczyć i wcale nie jest to tak trudne, jak myślimy.
  3. Możemy również ustawić sobie jako dzwonek w alarmie, jakąś pozytywną pieśń lub mantrę. Agnieszka Maciąg wspomina, że jej mąż ma jako alarm ustawioną mantrę ochronną "Ad Guray Nameh" w wykonaniu Devy Premal oraz Mitena. Każdy z nas może jednak wybrać dowolną melodię, która nas pozytywnie nastraja.
  4. Po wstaniu należy oddać się porannej praktyce. Niektórzy mogą się zacząć modlić, inni medytować, śpiewać lub wykonywać asany. Pozytywny wpływ na nas może mieć też spokojne leżenie na plecach i wsłuchiwanie się w swój spokojny, miarowy oddech.
  5. Idealnie byłoby, gdybyśmy wygospodarowali dla siebie rano około 2-2,5 godziny, ale nawet 10 minut porannej medytacji codziennie wystarczy, by poczuć się lepiej, wyciszyć się, zacząć optymistycznie patrzeć na świat.

Poranne wstawanie i czas, jaki mamy tylko dla siebie, może pozytywnie wpłynąć na nasze samopoczucie i myślenie.

"Jeśli nie chcesz, znajdziesz powód, jeśli chcesz, znajdziesz sposób"  - Ewa Janiuk, położna
Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ "Pełnia życia" Agnieszka Maciąg, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2022