Jak radzić sobie z trudnymi emocjami? Wpuścić i wypuścić
W XXI wieku wiemy już, że nie ma emocji „dobrych” i „złych”, są tylko „przyjemne” i „nieprzyjemne”. Jak radzić sobie z tymi drugimi? Pozwolić im wejść, a potem pokierować je do wyjścia.
- Wszystkie emocje są dobre.
- Emocje dzielą się na przyjemne i nieprzyjemne.
- Ucząc się samoregulacji, najlepiej sięgnąć do podstaw.
Samoregulacja: jak się jej nauczyć?
Kiedyś był żelazny podział na „dobre emocje” i „złe emocje”. „Dobrymi emocjami” określano miłość i radość, a „złymi”: smutek, złość, wstyd czy lęk. „Złych” należało bezwzględnie unikać, żeby „nie psuć atmosfery”, nawet jeśli już była zatęchła.
Czasy się zmieniły i dziś wiemy już, że wszystkie emocje są dobre – chronią nas, pokazują nam nasze granice, próbują nam coś przekazać – ale część z nich jest przyjemna, a część nieprzyjemna. Jak radzić sobie z tymi drugimi – nie odganiać ich, ale sprawnie przez nie przejść – podpowiada psycholog Susanna Isern, autorka bestselleru o emocjach dla dzieci „Uczuciometr Inspektora Krokodyla”.
Jak razić sobie ze smutkiem?
- pozwól mu wejść: pomyśl chwilę o tym co się wydarzyło, poczuj smutek, porozmawiaj o tym z kimś, popłacz, żeby sobie ulżyć, pozwól, żeby pocieszył cię ktoś bliski;
- pozwól mu wyjść: zajmij się czymś przyjemnym, posłuchaj muzyki, spotkaj się z przyjacielem.
Jak radzić sobie z lękiem?
- wstań, wyprostuj się, oddychaj głęboko;
- zdmuchnij dmuchawiec (ew. nadmuchaj balon – przyp. red.);
- powiedz na głos: „Dam radę”.
Jak radzić sobie ze złością?
- policz do 10;
- oddychaj głęboko;
- przestań rozpamiętywać;
- zajmij się czymś, najlepiej aktywnością fizyczną;
- gdy emocje opadną, przeanalizuj, co się stało.
Jak radzić sobie z zazdrością?
- zrób listę swoich zasobów;
- przypomnij sobie sytuację, w której ostatnio byłeś z siebie dumny;
- powtarzaj sobie: „Jestem szczęściarzem, nie potrzebuję tego, co mają inni”.
Czasem nie jest konieczna długa terapia, żeby nauczyć się samoregulacji. Trudnych emocji nie należy unikać (wówczas pęcznieją do gigantycznych rozmiarów), ale trzeba je wpuścić i wpuścić, a potem zastanowić się, co próbują nam przekazać. Pod wieloma z nich kryje się lęk – warto dotrzeć do jego źródła.
Jeśli nieprzyjemne emocje utrudniają nam funkcjonowanie – mamy poczucie, że jest ich za dużo, że sobie z nimi nie radzimy, że przesłaniają nam radość życia – warto porozmawiać o tym z psychologiem, który podpowie, co dalej. Zalecana może być psychoterapia i/albo pomoc psychiatry. Jeśli obniżenie nastroju utrzymuje się powyżej dwóch tygodni, być może rozwinęła się depresja i potrzebne są leki na receptę.
Źródło: CHILLIZET/„Uczuciometr Inspektora Krokodyla” S. Isern