Ma 80 lat i kultowy w Polsce głos. Występował u Wajdy, Hoffmana i Gradowskiego
Wiele polskich gwiazd ma status ikon. W parze z głośnym nazwiskiem często idzie konkretna cecha charakterystyczna. Ta zasada niewątpliwie sprawdza się w przypadku legendarnego, urodzonego w 1946 roku aktora. Cały kraj zna go jako Pana Kleksa i Franka Kimono, ale jego kariera jest znacznie bogatsza.
- Kim jest Piotr Fronczewski.
- W jakich produkcjach grał.
- W jakim celu pierwotnie wykreowano postać Franka Kimono.
Ten aktor słynie z talentu i głosu. Trudno wyobrazić sobie bez niego rodzimy dubbing
Piotr Fronczewski jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych aktorów w Polsce. Urodzony w 1946 roku gwiazdor udziela się zarówno na deskach teatru, jak i filmach oraz serialach. Działalność Fronczewskiego obejmuje też muzykę i dubbing. Przez wiele lat aktor zajmował się również aktywnościami akademickimi, wykładając na swojej alma mater – PWST w Warszawie [obecnie Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza – przyp. red.]. Dla wielu osób najbardziej charakterystyczną rolą z jego dorobku artystycznego jest Pan Kleks z filmów stworzonych w latach 80. przez Krzysztofa Gradowskiego, ale Fronczewski występował również w takich produkcjach, jak wajdowska „Ziemia obiecana”, „Trędowata” Jerzego Hoffmana, „Lawa” Tadeusza Konwickiego, „Awantura o Basię” Kazimierza Tarnasa czy „Czarny czwartek” Antoniego Krauzego. W jego filmografii znalazły się dodatkowo seriale: „Rodzina zastępcza”, „Magda M.”, „W rytmie serca” i „Rojst”.
Quiz: Pamiętasz gwiazdy PRL-u? Rozwiąż szybki QUIZ: aktorka czy piosenkarka?
Piotr Fronczewski słynie także ze specyficznego, niepodrabialnego barytonu. Jego głosem w polskich dubbingach przemawiali m.in. Diego z „Epoki lodowcowej”, Pan Iniemamocny z „Iniemamocnych” czy Pan Darling i Kapitan Hak z „Piotrusia Pana”. W jednej z rozmów medialnych z „Wysokimi Obcasami” gwiazdor przyznał, że „słowo jest dla niego podstawowym narzędziem pracy” i określił się „przede wszystkim aktorem mówiącym, szukającym w słowie najpełniejszego środka wyrazu”.
Piotr Fronczewski i kultowy Franek Kimono. Postać miała być parodią
W opisywaniu kultowego statusu Fronczewskiego trudno ominąć postać Franka Kimono, którą aktor wykreował w latach 80. na zasadzie parodiowania muzyki disco polo. Nieoczekiwanie śpiewane przez Franka Kimono piosenki stały się przebojami, które do dziś kochają Polacy. Szczególnym uznaniem cieszy się „King Bruce Lee Karate Mistrz”.
Niezależnie od tego, z czym najbardziej kojarzy się Fronczewski konkretnym grupom odbiorców, pozostaje żywą legendą rodzimego świata artystycznego, bez której trudno wyobrazić sobie polską popkulturę.
Źródło: CHILLIZET/filmweb.pl/filmpolski.pl