Cytat dnia. Małgorzata Braunek: „Śmierć jest końcem, ale…”

2 min. czytania
Aktualizacja 09.04.2026
09.04.2026 10:39
Zareaguj Reakcja
---- ----

Małgorzata Braunek zachwycała widzów na ekranie oraz ciekawiła ich swoim podejściem do życia. W jednym z wywiadów udzielonych w ostatnich latach życia aktorka podzieliła się wyjątkową refleksją dotyczącą przemijania.

Małgorzata Braunek
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie przesłanie niosą słowa Małgorzaty Braunek.
  • Co wpłynęło na taki pogląd.
  • Jak wyglądała kariera aktorki.

Małgorzata Braunek zachwycała w teatrze i na ekranie. Za rolę w „Tulipanach” odebrała Orła

Małgorzata Braunek zapisała się w historii polskiego filmu potężnym talentem i niezapomnianą urodą. Aktorka grała zarówno przed kamerą, jak i na deskach teatru. Zasłynęła dzięki wajdowskiemu „Polowaniu na muchy”, ale największą popularność przyniosły jej role Oleńki w „Potopie” oraz Izabeli Łęckiej w „Lalce” (serialowej wersji w reżyserii Ryszarda Bera). Pod koniec lat 70. przerwała karierę – zajęła się podróżami i życiem rodzinnym. Do aktorstwa powróciła jako dojrzała kobieta. W 2004 r. pojawiła się w dramacie „Tulipany”, który przyniósł jej Orła dla najlepszej aktorki drugoplanowej. Grała również Barbarę – matkę głównej bohaterki w serialu „Dom nad rozlewiskiem”.

Małgorzata Braunek zmarła w 2014 r. Wcześniej zmagała się z rakiem jajnika. Pozostawiła po sobie nie tylko dorobek zawodowy, ale i niezwykłe słowa z jednego z wywiadów, udzielonego zaledwie dwa lata przed swoją śmiercią.

Nie przegap

Cytat na dziś. Inspirujące słowa Małgorzaty Braunek

W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” w 2014 r. Małgorzata Braunek stwierdziła: „Śmierć jest końcem, ale i początkiem, życie jest wieczne, tylko zmienia swoje formy, które są nietrwałe. Więc jestem otwarta na śmierć”. Aktorka była buddystką i praktykowała zen. W rozmowie podkreśliła, że ma dzięki temu „świadomość nietrwałości” wszystkich zjawisk, włącznie z ludzkim życiem. Słowa Małgorzaty Braunek niosą istotne przesłanie: choć żegnanie się z bliskimi sercu osobami nie jest pozbawione bólu, stosunek o śmierci zmienia się w sytuacji wiedzy o nieuchronności śmierci. Pogodzenie się z tą myślą zmienia wymiar cierpienia.

Jedynym stałym elementem jest bowiem zmiana. Podlega jej zarówno wszystko, co nas otacza, jak i my sami. To założenie, z którym mogą się zgodzić wszyscy – niezależnie od przekonań czy formy wiary w życie pozagrobowe.

Źródło: CHILLIZET/wyborcza.pl

Redakcja poleca