Cytat dnia. Anna Dymna: „Wiek nie jest dla mnie żadnym problemem. Każdy czas może…”

2 min. czytania
28.03.2026 07:54
Obserwuj nas w Google
---- ----

Anna Dymna jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. To ceniona artystka teatralna i filmowa, ale również działaczka społeczna. W młodości była powszechnie uznawana za jedną z najpiękniejszych polskich gwiazd ekranu. Mimo upływającego czasu, nadal zachwyca wdziękiem. W dodatku uczy nas, jak z pokorą i spokojem radzić sobie z dojrzałością.

Anna Dymna
fot. WACLAW KLAG/REPORTER
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak Anna Dymna rozpoczęła swoją karierę aktorską.
  • Dlaczego założyła fundację „Mimo Wszystko”.
  • Co Anna Dymna uważa o przemijającym czasie.
  • Które filmy i seriale przyniosły jej popularność.

To jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Od lat pomaga osobom z niepełnosprawnościami

Anna Dymna to artystka teatralna i filmowa – jedna z najjaśniejszych gwiazd PRL-u. Urodziła się 20 lipca 1951 roku w Legnicy. Dorastała w Miechowie, ale później związała się z Krakowem. To tam studiowała aktorstwo. Jej kariera rozwinęła się dosyć szybko – tuż po zakończeniu edukacji została aktorką Teatru Starego w Krakowie. Pierwszą ważną rolą filmową Anny Dymnej była postać Hanki w komedii „Nie ma mocnych” (1974) w reżyserii Stanisława Barei. Aktorka wykazała się naturalną charyzmą i oczarowała widzów swoim urokiem osobistym. To właśnie ta rola otworzyła jej drogę do kolejnych ciekawych produkcji, takich jak film „Znachor” (1981) czy serial „Janosik”.

Anna Dymna to również działaczka społeczna. Już w latach 80. angażowała się w pomoc potrzebującym, chociaż wówczas nie były to jeszcze zorganizowane działania. W 2003 roku gwiazda założyła fundację „Mimo Wszystko”, która wspiera osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Dziś regularnie organizuje warsztaty teatralne, wydarzenia integracyjne, kulturalne oraz akcje społeczne dla swoich podopiecznych. 

Redakcja poleca

Od Anny Dymnej możemy wiele się nauczyć. Tak mówi o przemijającym czasie

Aktorka w młodości magnetyzowała delikatną, dziewczęcą urodą. Bywała nazywana „polską Audrey Hepburn”. Gwiazda dziś również urzeka wdziękiem i naturalną, niewymuszoną elegancją. Nie boi się jednak mówić o upływającym czasie. Droga, którą obrała artystka jest najlepszym dowodem na to, że prawdziwe piękno tkwi nie tylko w wyglądzie, ale również w doświadczeniu i dojrzałości życiowej.

Anna Dymna w 2011 roku została zapytana przez dziennikarkę Magdę Wrzos-Lubaś o to, dlaczego, tak swobodnie mówi o swoim wieku – artystka kończyła wówczas 60 lat. Odpowiedź aktorki warto zapamiętać – jest wyjątkowo szczera i inspirująca. „Wiek nie jest dla mnie żadnym problemem. Każdy czas może być dobry – mija i to jest najpiękniejsze, bo doświadczam wciąż czegoś nowego” – przyznała Dymna, jednocześnie pokazując, że akceptacja upływającego czasu może iść w parze z radością życia i satysfakcją.

Czasem mam wrażenie, że jestem 10-latką. Miałam jednak burzliwe życie, więc bywa, że czuję się jak 200-letnia kobieta. W duszy jednak pozostałam szaloną 22-latką, która wciąż zachwyca się światem i dziwi wszystkim, co nowe. Nie jest więc chyba ze mną tak źle - zaznaczyła Anna Dymna, udzielając odpowiedzi na pytanie: Na ile lat Pani się czuje?
Fot.

Źródło: ChilliZET/Polska Gazeta Krakowska

Redakcja poleca