Cytat dnia. Beata Tyszkiewicz: „Zawsze w życiu przestrzegałam zasady, by…”
Beata Tyszkiewicz, nazywana często pierwszą damą polskiego kina, w latach swojej aktywności zawodowej bawiła i zachwycała publiczność. W swojej książce „Nie wszystko na sprzedaż” gwiazda poruszyła ważny temat dotyczący relacji międzyludzkich.
- Jakie przesłanie niosą słowa Beaty Tyszkiewicz.
- Jak wyglądała kariera aktorki.
- Dlaczego „pierwsza dama polskiego kina” pojawiała się w filmach, a nie w teatrze.
Cytat na dziś: inspirujące słowa Beaty Tyszkiewicz
Beata Tyszkiewicz to polska aktorka, pochodząca z rodziny o arystokratycznych korzeniach. W związku z tym w latach długiej aktywności zawodowej można było podziwiać ją przede wszystkim w rolach eleganckich kobiet, będących obiektem westchnień. To właśnie Beata Tyszkiewicz jest najlepiej rozpoznawalną w polskiej kinematografii Izabelą Łęcką z „Lalki” (1968). W filmografii „pierwszej damy polskiego kina” znajdują się również takie tytuły jak „Popioły” (1965), „Marysia i Napoleon” (1966), „Wszystko na sprzedaż” (1968) czy „Panna z mokrą głową” (1994). Eksperymentowała również z lżejszymi kreacjami o komediowym zabarwieniu, pojawiając się m.in. w „Seksmisji” (1983) czy „Nie kłam, kochanie” (2008).
Aktorka dała się poznać również jako publicystka. Stworzyła autobiograficzną książkę „Nie wszystko na sprzedaż”, w której z dystansem portretuje własną historię życiową i zawodową. Na stronach można znaleźć wiele ciekawych refleksji. Jedna z nich dotyczy relacji międzyludzkich: „Zawsze przestrzegałam zasady, by nigdy nie spędzać nawet pięciu minut z ludźmi, którzy nie chcą być ze mną”. Aktorka dodała: „Dobrze też pamiętam przestrogę mojej Mamy, by nie przebywać z ludźmi, którzy psują nam charakter, wyzwalając naszą agresję. Takie znajomości są destrukcyjne, osłabiają, nic w zamian nie dając”. Te słowa niosą istotne przesłanie o konieczności zachowania równowagi w znajomościach o różnym charakterze. Sympatie, przyjaźnie i miłości wymagają chęci podtrzymania kontaktu przez obie strony. Ważne jest również przeczucie, że konkretna relacja ma na nas pozytywny wpływ.
Beata Tyszkiewicz szczerze o teatrze. To dlatego nigdy w nim nie grała
To tylko jeden z rozlicznych cytatów Beaty Tyszkiewicz. Wypowiedzi aktorki udokumentowano nie tylko w książce, ale i medialnych rozmowach. W jednym z wywiadów gwiazda wyznała, dlaczego woli występować przed kamerą zamiast grać na deskach teatru. Uczyniła to z właściwym sobie przymrużeniem oka. - Jestem za leniwa, teatr zmusza do straszliwej pracy – stwierdziła z rozbrajającą szczerością w rozmowie z „TeleRzeczpospolitą” w 1997 r. - Pomyśleć, że Daniel Olbrychski zagrał Hamleta 450 razy! Na samą myśl o tym chce mi się zemdleć – powiedziała.
Źródło: CHILLIZET/lubimyczytac.pl