To tu Szwedzi znajdują szczęście. Magiczne miejsce stworzysz wszędzie
Szwedzi mają kilka sprawdzonych sposobów na szczęście. Jednym z nich jest smultronställe. Słowo to dosłownie oznacza miejsce, w którym rosną poziomki. Często nieoczywiste, ukryte przed wzrokiem innych. Każdy z nas powinien mieć coś takiego.
- Smultronställe po szwedzku oznacza miejsce, w którym rosną poziomki.
- Choć filozofia wywodzi się ze Szwecji, można ją zastosować w każdym zakątku świata.
- Stworzenie miejsca, w którym znajdziemy spokój i ukojenie, pozwala przetrwać cięższe czasy. Jak znaleźć swoje smultronställe?
Budowanie bazy z gałęzi znalezionych na podwórku obok bloku, to wspomnienie dzieciństwa wielu z nas. W bazie można było ukryć się przed rodzicami i problemami. Tutaj trafiały wszystkie skarby i tajemnice. W szwedzkiej filozofii smultronställe chodzi o coś podobnego. Słowo to dosłownie oznacza miejsce, w którym rosną poziomki. Ich smak przywodzi na myśl spokój i beztroskę. Ale smultronställe nie musi znajdować się w lesie. To może być ulubiony park, sklep ze starociami, biblioteka, domek nad jeziorem czy restauracja. Chodzi o coś innego, niż sam wygląd miejsca. To przestrzeń, w której możemy na chwilę zapomnieć o codziennych sprawach, przerwać codzienny bieg.
Smultronställe ma dawać wytchnienie, które znacznie różni się od relaksu, jakiego doświadczamy w domu, gdzie czeka na nas wiele obowiązków. Takie miejsce pomaga na chwilę odzyskać kontrolę nad emocjami, z którymi być może nie radzimy sobie na co dzień. To pewnego rodzaju azyl, w którym możemy robić to, co chcemy i czuć się tak, jak chcemy. Możemy dopuścić do głosu wszystkie myśli i uczucia, które dźwigamy codziennie. W miejscu, gdzie rosną poziomki, możemy podejmować ważne decyzje, snuć plany na przyszłość i trawić trudne doświadczenia.
Smultronställe szczególnie pomoże osobom wysokowrażliwym, dla których samo przebywanie z innymi przez cały dzień może być bardzo wyczerpujące.
O tym, że posiadanie swojego własnego, niedostępnego dla innych miejsca, wiedzą nawet dzieci, które od najmłodszych lat mają swoje tajemnice. Właśnie dlatego budują kryjówki z koców i poduszek: bo każdy potrzebuje tylko swojego magicznego miejsca.
“Tam, gdzie rosną poziomki”: duchowa podróż w poszukiwaniu sensu życia
“Tam, gdzie rosną poziomki” to tytuł ważnego szwedzkiego filmu Ingmara Bergmana z 1957 roku. Opowiada o profesorze, który wyrusza w podróż ze Sztokholmu do Lundu, aby odebrać doktorat honoris causa. Podczas drogi wspomina całe swoje życie, którego większość ma już za sobą. Przywołuje swoje ojcostwo, niespełnioną miłość, trudne małżeństwo. To wyjątkowe studium przemijania, które pomaga zrozumieć, czym tak naprawdę jest nasza ziemska wędrówka.
Chociaż w momencie realizacji filmu reżyser miał zaledwie 37 lat, do dziś jest on uznawany za jedno z największych dzieł sztuki filmowej.
Źródło: CHILLIZET