Ten symbol PRL-u powstał w 1962 roku, ale rozebrano go 44 lata później
Niektóre symbole PRL-u wciąż z nami są, inne już dawno zostały wyburzone i zniknęły z miejskich krajobrazów. Do tej drugiej grupy należy Supersam, który w 1962 roku stanął przy placu Unii Lubelskiej w Warszawie. Był jednym z najbardziej charakterystycznych sklepów powojennej Polski.
- Jak Supersam symbolizował nowoczesność Warszawy w PRL-u.
- Co wyróżniało architekturę Supersamu.
- Dlaczego Supersam został wyburzony w 2006 roku.
- Które elementy rozbiórki Supersamu wzbudziły kontrowersje.
Symbol nowoczesności PRL-u. To nie był zwykły sklep
Wiele symboli PRL-u z nami pozostało. Zdecydowanie najbardziej popularną konstrukcją, która kojarzy się z tamtym czasem jest Pałac Kultury i Nauki. Są też jednak takie budowle, które kiedyś uważano za szczyt nowoczesności, ale później wyburzono. W 2006 roku pożegnaliśmy się z Supersamem, który w 1962 roku stanął przy placu Unii Lubelskiej w Warszawie. Wówczas nie był to zwykły sklep spożywczy.
Supersam już w założeniu miał być symbolem nowoczesności Warszawy. Został zaprojektowany jako duży, samoobsługowy obiekt handlowy – w PRL-u nie było tego typu przestrzeni, a zwykłe sklepy spożywcze świeciły pustkami. Supersam miał być inny. Klienci mogli samodzielnie wybierać produkty z półek, a sklep oferował szeroki wybór artykułów. Miał być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców, ale przede wszystkim demonstracją komunistycznych możliwości stolicy. Pokazywał, że nowoczesne rozwiązania Polsce nie są obce.
Zadbano, by symbol nowoczesności został odpowiednio „opakowany”. Zaprojektowali go wspólnie:
- Jerzy Hryniewiecki,
- Ewa Krasińska,
- Maciej Krasiński.
Warszawski Supersam miał nowoczesny dach, opierający się na układzie stalowych elementów i lin. Dzięki temu robił wrażenie nawet z daleka.
Supersam zniknął z krajobrazu Warszawy w grudniu 2006 roku
Znaczenie przestrzeni handlowej sukcesywnie spadało, gdy w Polsce, po 1989 roku, zaczęły pojawiać się inne sklepy wielkopowierzchniowe i galerie handlowe. Supersam funkcjonował dosyć długo, bo do 2006 roku. Zamknięto go w kwietniu, a w grudniu zniknął z krajobrazu stolicy. Głównym i oficjalnym powodem rozbiórki była zła ocena stanu technicznego. Problematyczny okazał się szczególnie nietypowy dach.
Decyzja o wyburzeniu Supersamu, który przez wiele lat był symbolem PRL-u wzbudziła duże kontrowersje i skrajne opinie. Architekci i miłośnicy modernizmu protestowali, tłumacząc swój sprzeciw wyjątkową wartością historyczną przestrzeni. Starano się o wpis do rejestru zabytków, który uniemożliwiłby zlikwidowanie przestrzeni. To się jednak nie udało. Procedurę umorzono, a Supersam wyburzono. Kilka lat później w jego miejscu pojawił się kompleks biurowo-handlowy.
Warto jednak zaznaczyć, że debata poświęcona rozbiórce Supersamu, pod pewnymi względami okazała się przełomowa.
„Nigdy dotąd nie dyskutowano w tak szerokim gronie – na łamach pism nie tylko fachowych, ale i codziennych – kwestii związanych z powojennym dziedzictwem architektury w Polsce. Nigdy też sprzeciw wobec planów rozebrania budynku powstałego po 1945 roku nie zyskał takiej skali i takiego znaczenia. Pod społecznym listem domagającym się prawnej ochrony budynku, bez oficjalnego wsparcia SARP u czy Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, w ciągu trzech miesięcy podpisało się ponad 2200 osób” – zwraca uwagę polski historyk sztuki Jarosław Trybuś w artykule dostępnym na stronie Narodowego Centrum Kultury.
Źródło: ChilliZET/NCK/Wikipedia