"Zaczyna się od zobojętnienia". Coraz więcej Polaków odkrywa u siebie ten stan
Brak sił, niemoc, stagnacja. Kolejny dzień przeżywamy automatycznie, prawie na pamięć znając każdą czynność. Gdy stan ten trwa dłużej niż kilka dni, dochodzi do zjawiska, które nazywamy functional freeze. To dosłownie zamrożenie emocjonalne, które coraz bardziej oddala nas od rzeczywistości, mimo że z zewnątrz wszystko wygląda po staremu. Niektórzy żyją tak latami.
Functional freeze to stan, który odbiera codzienną radość życia. Osoba nim dotknięta wykonuje swoje obowiązki, chodzi do pracy, rozmawia z innymi, bawi się z dziećmi, a wewnątrz jest uśpiona i niewiele czuje. Osoby, które miały takie doświadczenie, opisują je jako pewnego rodzaju odrealnienie, życie obok samego siebie. Zwykle nie mają żadnych oczekiwań, nie snują planów i nie marzą: chodzi o to, by przetrwać dzień. Functional freeze sprawia, że poddajemy się temu, co przynosi los, starając się ponieść jak najmniejsze straty i przejść przez to bez większych emocji.
Jak rozpoznać functional freeze? To charakterystyczne zachowania
Functional freeze może u każdego przebiegać trochę inaczej. Zaczyna się od zobojętnienia, a później jest coraz gorzej. Osoba zamrożona emocjonalnie stopniowo wycofuje się ze wszystkich sytuacji, które wymagają zaangażowania i kontaktu z innymi. Zajmuje się głównie prostymi czynnościami. W takim stanie można godzinami przeglądać media społecznościowe czy wpatrywać się w ekran, niby oglądając film. Zamrożenie sprawia, że nie widzimy sensu w życiowych zmianach czy podejmowaniu ambitnych przedsięwzięć. Życie toczy się swoim rytmem, a my stoimy obok.
Nawet najbliższemu otoczeniu trudno zauważyć, że coś się dzieje, bo taka osoba jest w stanie sumiennie wykonywać swoje obowiązki, działa jak na autopilocie. Functional freeze nie sprawia, że świat nagle wywraca się do góry nogami. Poczucie stagnacji i apatia mogą jednak wpływać na każdy aspekt życia. Stopniowo tracimy zainteresowanie pracą, następuje rozluźnienie więzi z najbliższymi. Functional freeze to pozorone bezpieczeństwo, do którego można bardzo szybko przywyknąć.
Każdy z nas bywa “zamrożony”
Functional freeze jest pewnego rodzaju reakcją obronną organizmu. Zazwyczaj pojawia się w trudnych momentach życia, gdy czujemy się zagrożeni i nasz spokój został zachwiany. Poprzez zamrożenie organizm próbuje regulować wewnętrzną równowagę, która została mu odebrana.
– Każdy z nas w tym stanie bywa. To naturalna reakcja układu nerwowego, wpływająca na to, jak funkcjonujemy, jacy jesteśmy w relacjach, jak myślimy o sobie, o świecie. Jednocześnie, kiedy wchodzimy w stan zamrożenia, bardzo trudno nam to rozpoznać. Tu pomóc mogą bliskie osoby, które widzą, że coś się z nami dzieje. Jeśli takie hasło jak zamrożenie albo functional freeze istnieje w języku rodziny, przyjaciół, to łatwiej nam jest pomagać sobie nawzajem – mówi psycholożka Agnieszka Stein, w wywiadzie dla “Wysokich Obcasów”.
I dodaje, że stan zamrożenia towarzyszy nam w momentach, gdy organizm nie ma wystarczających zasobów do tego, by walczyć lub uciekać.
Jak uciec z pułapki functional freeze?
Przede wszystkim, warto zdać sobie sprawę, czym tak naprawdę jest funcional freeze. O ile od czasu do czasu każdy z nas potrzebuje dystansu i spokoju, przedłużająca się obojętność zawsze powinna zaniepokoić. Porozmawiajmy o tym z jedną bliską osobą. Ze względu na to, że functional freeze bywa efektem traumy lub bardzo trudnych doświadczeń (choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę), najlepszym rozwiązaniem jest terapia. Możemy też na nowo uczyć się pełni życia, stopniowo angażując się w konkretne sytuacje. Zacznijmy od tego, co kiedyś sprawiało nam przyjemność. Może to być np. spacer w parku. I jedna ważna rada: w “odmrożeniu” pomóc może wyłączenie telefonu.
Źródło: CHILLIZET