4 zdania, które prowadzą do rozpadu związku. Psycholog ostrzega: "Lepiej ich nie mów"

4 min. czytania
Aktualizacja 15.04.2025
15.04.2025 12:12
Zareaguj Reakcja
---- ----

Brak uważności w komunikacji może przyczynić się do rozpadu związku. Psycholog Mark Travers przestrzega przed używaniem czterech zdań, które mogą prowadzić do poważnych problemów w relacjach miłosnych. Dowiedz się, jakie to zdania.

Komunikacja w związku
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Prawidłowa komunikacja kluczem do budowania dobrych relacji
  • Unikajmy fraz, które mogą ranić naszych bliskich. Psycholog wymienia 4 zdania, których lepiej nigdy nie wypowiadać
  • Brak uważności na to, co i jak mówimy może prowadzić do urazy

Komunikacja ma ogromne znaczenie w budowaniu dobrych relacji. Wszystkich relacji. Bycie uważnym na to, co, jak i komu mówimy, to podstawa. Potwierdza to Mark Travers, doktor psychologii.

– Jedno zdanie wypowiedziane w złym momencie, może zasiać ziarno urazy, które powoli podważa zaufanie – napisał w artykule "4 Relationship-Ending Phrases All Couples Should Avoid" w serwisie Psychology Today i dodał: – Czasem trudno zagoić rany zadane przez jedno nieostrożnie wypowiedziane zdanie. Kluczem komunikacji jest więc uważność.

Psycholog wymienia cztery zdania, których w relacjach intymnych lepiej unikać, bo mogą one zranić drugą osobę. Ekspert skupia się na relacjach miłosnych, ale to może również dotyczyć naszych relacji z innymi członkami rodziny, np. dziećmi.

Jakich słów lepiej nie używać w związku? 4 zakazane zdania

  • "Nie bądź taka przewrażliwiona/ nie bądź taki przewrażliwiony"

Zdaniem dr Marka Traversa to zdanie nie tylko odrzuca emocje partnera, ale wręcz je unieważnia. Zwracając się tak do partnera, partnerki, dajemy im do zrozumienia, że ich emocje są przesadzone, nieadekwatne do sytuacji. Sugerujemy, że powinni je wyciszyć, stłumić. Każdy z nas jest inny i ma prawo do swoich emocji. Negując je, umniejszając je, osłabiamy w tej drugiej osobie poczucie bezpieczeństwa. Otrzymuje ona sygnał, że nie może przy nas się otwarcie zachowywać, czuć. To tworzy dystans w związku. Ekspert przytacza badanie, którego wyniki zostały opublikowane w 2022 r. we "Frontiers in Integrative Neuroscience". Wynika z nich, że gdy ktoś doświadcza emocjonalnego odrzucenia, jego układ nerwowy może zarejestrować to jako zagrożenie, wyzwalając reakcje obronne, np. wycofanie się, wyłączenie się. A to początek końca związku...

  • "Wszystko w porządku" wypowiadane w sytuacji, gdy dobrze nie jest

Unikanie szczerej rozmowy z partnerem, czy partnerką jest jak budowanie muru. Każda przemilczana sytuacja jest jak jedna cegła. Mówisz, że "wszystko jest ok", ale twoje całe ciało przeczy temu. Jest napięte i wskazuje, że targają tobą emocje, którymi nie chcesz lub nie możesz się podzielić. I nie chodzi o to, aby mówić o problemach, gdy nie jesteśmy na to gotowi, ale by nie zostawiać partnera, partnerki z tym dysonansem. Miejmy odwagę powiedzieć: "Miałam dziś zły dzień", albo "Mam problemy, z którymi sobie nie radzę", możemy dodać: "Nie jestem gotowa/ gotowy, by teraz o tym z tobą rozmawiać, ale jak uporam się ze swoimi myślami, wszystko ci opowiem". Dlaczego to tak ważne? Zdaniem psychologów, tłumienie emocji w związkach romantycznych wiąże się z niższą satysfakcją ze związku, a także zwiększa poczucie samotności w związku.

  • "Rób, co chcesz, nie obchodzi mnie to"

Gdy jedna ze stron słyszy taki komunikat, to zapala jej się czerwone światło. Bo co mogą oznaczać te słowa? Nie obchodzi mnie to, co robisz, nie obchodzi mnie, co się z tobą stanie, nie obchodzi mnie, jaką decyzję podejmiesz... To brzmi jak rezygnacja z relacji, celowe dystansowanie się emocjonalne. I choć mówiąc to, wcale nie miałeś/miałaś takich intencji (wypowiedzieliście te słowa w geście frustracji na kłótnię), ale one rezonują w głowie naszej drugiej połówki, mogą u niej wywoływać poczucie frustracji.

  • "Zawsze…", albo "Nigdy…"

Te dwa słowa mogą działać jak granat. Wyrzucamy je z ust i już nie mamy czego zbierać. To są niesprawiedliwe uogólnienia, które uwielbiamy stosować. Zastanówmy się, czy "partner zawsze zapomina wyrzucić śmieci", czy zdarzyło mu się to zaledwie kilka razy? Czy rzeczywiście masz rację, mówiąc: "ja zawsze mam rację"? Czy nie zdarzyło ci się parę razy pomylić? Wypowiadanie tych słów powiązanych z negatywnym komunikatem, sprawia, że druga strona czuje się atakowana, uruchamiają się reakcje obronne i... zwykle zaczyna odpierać atak. W efekcie konflikt eskaluje i oddalamy się od zawarcia porozumienia. Staraj się więc unikać tych uogólnień i skup się na faktach: "Jest mi przykro, że nie wyniosłeś śmieci, choć cię o to prosiłam". To zdanie pozwala drugiej osobie wytłumaczyć się, wyjaśnić, co się stało.

Podsumowując, bądźmy świadomi tego, co mówimy, jakie wypowiadamy słowa. Jeśli targają nami emocje, spróbujmy zrobić krok w tył, wyciszyć się i dopiero potem spokojnie porozmawiać. Warto tu przytoczyć słowa piosenki Czesława Niemena "Dziwny jest ten świat": "Dziwny ten świat/ Świat ludzkich spraw/ Czasem, aż wstyd przyznać się/ A jednak często jest/ Że ktoś słowem złym/ Zabija tak, jak nożem".

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ Psychology Today