Często kłócisz się z partnerem, partnerką? Pomoże ci strategia trzech kolorów
Strategia trzech kolorów idealnie sprawdza się w sytuacjach, w których musimy sobie poradzić ze złością, na przykład podczas kłótni z partnerem/partnerką. Dowiedz się, na czym ona polega i do czego przydaje się czasem biała flaga.
Złość to emocja, którą mamy prawo przeżywać, jednak musimy pamiętać, że może ona działać destrukcyjnie nie tylko na nas, ale również na naszego partnera/partnerkę. Zatem powinniśmy tę emocję kontrolować. W tym celu bardzo przydatna będzie strategia trzech kolorów. Na czym ona polega?
Skala złości
Gdyby rozpisać nasze negatywne emocje na skali procentowej, gdzie 0 proc. oznacza całkowity spokój, a 100 proc. maksymalną wściekłość, można by wyróżnić kilka stopni złości. W okolicach 25 proc. pojawia się irytacja, w okolicach 50 proc. jest zdenerwowanie, a w okolicach 75 proc. pojawia się złość. Z badań wynika, że jeżeli nasze negatywne emocje nie przekraczają 50-60 proc. skali, to jesteśmy w stanie nad nimi zapanować i kontrolować przebieg wydarzeń. Powyżej tej wartości jednak złość staje się tak intensywna, że nie pozwala na żadną merytoryczną rozmowę, która mogłaby doprowadzić do zgody. W takiej sytuacji warto rozmowę przerwać, by nie doprowadzić do eskalacji konfliktu.
Trzy kolory – co one oznaczają?
Pomyślmy o trzech kolorach: zielonym, pomarańczowym oraz czerwonym, czyli takich, jakie mamy na sygnalizacji świetlnej.
- Zielony oznacza, że możemy rozmawiać, bo w tym stanie można rozwiązywać konflikty, swobodnie rozmawiać i dojść do porozumienia z drugą osobą. To jest najlepszy kolor do rozwiązywania ewentualnych konfliktów.
- Pomarańczowy oznacza, że należy przerwać rozmowę. Na naszej skali złości byłoby to 25-60 proc. To jest moment, w którym odczuwamy irytację, zdenerwowanie i raczej trudno nam będzie zachować spokój, a co za tym idzie prowadzić konstruktywną wymianę zdań. To dobry moment, by przerwać rozmowę i odejść na bok. Można powiedzieć partnerowi/partnerce, że wzbierają w nas negatywne emocje i wolimy przerwać rozmowę, by w złości nie powiedzieć czegoś, co mogłoby ją/jego zranić.
- Czerwony kolor to alarm, który ma nas otrzeźwić i zmotywować do natychmiastowego przerwania rozmowy. Na skali emocji jest to zakres od 61 do 100 proc. To moment, w którym musimy natychmiast odejść, nawet nie tłumacząc swojego zachowania. Przy takim natężeniu złości nie ma już miejsca na rozmowę, to już jest walka na słowa (a czasem nawet na czyny). W takiej sytuacji oboje partnerzy tylko się ranią.
Jak to zastosować strategię trzech kolorów w życiu?
Jeśli należycie do kłótliwych par, to w czasach pokoju ustalcie skalę emocji i moment, kiedy przerywacie kłótnie i rozchodzicie się do innych pomieszczeń. Może Wam w tym pomóc słowo bezpieczeństwa, np. pomarańcza. Jeśli ktokolwiek z Was wypowie to słowo w czasie sprzeczki, będzie to dla Was obojga znak, że czas tę wymianę zdań zakończyć. Wrócicie do niej, gdy emocje opadną, a wy będziecie znacznie spokojniejsi.
"Czasami może się okazać, że gdy się uspokoicie, temat wyda się wam zupełnie nieistotny. Jeśli tak się stanie, nie musicie go drążyć. Kłótnia mogła być przecież wynikiem tego, że któreś w was miało gorszy dzień albo złe samopoczucie, a temat był tylko pretekstem do wyładowania frustracji, napięcia lub złości. Tak też się zdarza i wtedy lepiej nie pielęgnować urazy" – napisała Sylwia Sitkowska, psycholożka, psychoterapeutka, w swojej książce "Odbuduj bliskość w związku".
Biała flaga – nie zapomnij o niej!
Kiedy ochłoniecie i jednak okaże się, że musicie porozmawiać, to warto uwzględnić jeszcze jeden ważny kolor w komunikacji. Chodzi o biały, czyli białą flagę, która zwiastuje chęć porozumienia, pokojowe zamiary. Ta metoda sprawdza się, gdy jedno z partnerów potrzebuje więcej czasu, by się wyciszyć i wrócić do spokojnego stanu, a to drugie jest już gotowe, by się pogodzić. W takiej sytuacji zwykle ta pierwsza osoba odrzuca wyciągniętą dłoń do zgody. Może to prowadzić do kolejnych konfliktów. W takiej sytuacji sprawdzi się "biała flaga". Umówcie się, że kiedy będziecie gotowi na spokojną rozmowę, zamanifestujecie to białym kolorem, np. zakładając białą koszulkę, czy wieszając na klamce biały ręcznik.
Pamiętajmy, że złość jest nieodłącznym elementem naszego życia i może być nawet naszym sprzymierzeńcem, o ile dobrze ją ukierunkujemy. Może nas ona stymulować do osiągania celów lub być przyczynkiem zmiany naszej sytuacji życiowej. Jeśli jednak poddamy się jej bezrefleksyjnie, może ona prowadzić do niepotrzebnej agresji. Niekontrolowane emocje są jak bomba zegarowa – może działać z opóźnionym zapłonem.
Źródło: CHILLIZET/ "Odbuduj bliskość w związku", Sylwia Sitkowska, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2021