Te czynności "kradną" nam czas. "To przez nie weekend zbyt szybko mija"
Planujesz tak wiele zrobić w weekend, a w niedzielę wieczorem uświadamiasz sobie, że nic z twoich planów nie udało się zrealizować? Wiemy, co najczęściej "kradnie" nam nasz cenny czas. Poniżej 10 najczęstszych "zjadaczy" czasu. To przez nich weekend wydaje się zbyt krótki.
- Psycholodzy wskazują, że czynności, takie jak przeglądanie mediów społecznościowych czy granie na konsoli mogą znacząco wpływać na utratę poczucia czasu w weekendy
- Prokrastynacja weekendowa często wynika z takich nawyków, jak przebywanie w piżamie przez większość dnia, czy brak planu podczas sprzątania
Poznaj 10 czynności, które prowadzą do utraty poczucia czasu (przez nie weekend wydaje się krótszy)
Masz wiele planów na weekend, ale nim się obejrzysz, jest już niedzielny wieczór? Z większości twoich planów nici, a ty się zastanawiasz, kiedy ten czas upłynął? Myślę, że to dotyczy większości z nas. Zdaniem psychologów, są pewne czynności, które sprawiają, że tracimy kontrolę nad czasem. Co sprawia, że czas nam płynie szybciej niż myślimy?
1. Drzemki w ciągu dnia – czasem kładziemy się na kanapie, myśląc: "Przymknę oko tylko na 15 minut", tymczasem budzimy się godzinę później ze sporym poczuciem winy. Oczywiście nie ma nic złego w takiej drzemce (widocznie nasz organizm tego potrzebuje), ale musimy pamiętać, że zwykle trwa ona dłużej, niż zakładamy.
2. Chodzenie przez większość dnia w piżamie – kto z nas nie lubi leniwych poranków, kiedy siedząc w piżamie, sączymy ulubiony napój. Piżama nas jednak rozleniwia i sprawia, że wiele czynności wykonujemy wolniej, niż byśmy tego chcieli. Nim się więc spostrzeżemy, mija połowa dnia, a my nadal w piżamie. Dlatego jeśli masz plany na ten dzień, dopij kawę i weź prysznic. To cię zmotywuje do działania.
3. Brak odpowiedniej higieny podczas dnia – zdaniem joginów nic tak dobrze nie pobudza do działania, jak codzienna, poranna rutyna, do której zalicza się umycie zębów, wzięcie prysznica i wypicie ciepłego napoju (np. wody z cytryną), który rozgrzeje na od środka. Brak porannej higieny wiąże się zwykle z chodzeniem przez pół dnia w piżamie.
4. Przykładanie zbyt dużej uwagi do swojego wyglądu – to osoby, które są przeciwieństwem osób lubiących chodzić w piżamie. Tracą one mnóstwo czasu w łazience, m.in. na mycie i suszenie włosów, malowanie się, a także ubieranie. Wydawałoby się pozornie, że te czynności nie wymagają takiego zaangażowania, ale dążenie do perfekcji kosztuje... walutą jest nasz czas. Jeśli na tych czynnościach spędzamy więcej niż godzinę, powinna nam się zapalić czerwona lampka.
5. Przeglądanie mediów społecznościowych – to największy zjadacz czasu. Niby siadamy z telefonem w ręku tylko na chwilę, by sprawdzić wiadomości, a możemy ocknąć się po kilku godzinach. Scrollowanie wiadomości w mediach społecznościowych naprawdę wciąga i uzależnia. Warto o tym pamiętać i ustawiać alarm, który po 15-30 minutach wyrwie nas z otchłani social media.
6. Granie na konsoli lub na komputerze – to druga, po social media, najbardziej wciągająca czynność zabierająca nam czas. Mówienie sobie: "Przejdę tylko ten poziom i kończę" u większości z nas nic nie daje. Tutaj też warto nastawić sobie alarm, który pomoże nam oderwać się od tej pasjonującej czynności.
7. Interesująca książka – ta uwaga nie ma na celu zniechęcanie nas do czytania, ale... zdarza się, że ciekawa książka może nas wciągnąć i nie wypuścić ze swoich szponów, dopóki nie przeczytamy ostatniego zdania. Warto o tym pamiętać, gdy mamy kilka spraw do załatwienia.
8. Sprzątanie bez ustalonego planu działania – czy zdarzyło wam się zacząć sprzątać mieszkanie i ocknąć się po kilku godzinach w środku największego rozgardiaszu? To niestety mój przypadek. Zdarzyło mi się to wiele razy. Przyczyną był brak planu sprzątania i rozpoczynanie walki z kurzem na kilku frontach. Najlepiej rozpisać sobie rzeczy do zrobienia i wykonywać je punkt po punkcie. W ten sposób będziemy działać metodycznie i nie stracimy zbyt wiele czasu.
9. Zakupy – wychodzimy po jedną rzecz, a wracamy z dziesięcioma, odwiedzając po drodze przynajmniej trzy różne sklepy. Coś, co zajęłoby nam godzinę, robimy w trzy, a nawet cztery godziny. Jeśli chcemy tego uniknąć, róbmy listę potrzebnych rzeczy i trzymajmy się jej. Nie chodźmy do innych sklepów, tylko "na chwilę", by na coś tylko "rzucić okiem".
10. Podejmujemy impulsywne decyzje – mieliśmy usiąść i kilka godzin popracować, ale zadzwoniła koleżanka, by zaprosić nas na kawę, więc mimo planów, zakładamy kurtkę, bierzemy torebkę pod pachę i biegniemy... Nie ma w tym nic złego, spotkania towarzyskie, są bardzo ważne, ale nie dziwmy się, że nie zrobiliśmy czegoś, bo nie starczyło nam czasu.
Jeśli ciągle narzekasz, że brakuje ci czasu, zrób rachunek sumienia i zastanów się, czy któraś z powyższych przyczyn nie ma na to wpływu. I nie chodzi o to, abyśmy żyli w poczuciu winy lub abyśmy ciągle, nawet w weekend, żyli według jakiegoś planu (też czasem potrzebujemy tzw. dnia dziecka). Jeśli jednak mamy do wykonania, czy załatwienia, jakieś ważne sprawy, lepiej się zdyscyplinować, aby nie robić tego na ostatnią chwilę, w ogromnym stresie.
Źródło: CHILLIZET