Jak nauczyć psa przebywania w knajpce? Nie każdy zwierzak się tam odnajdzie

4 min. czytania
Aktualizacja 17.05.2024
17.05.2024 14:45
Zareaguj Reakcja
---- ----

Pogoda coraz piękniejsza, a dni coraz dłuższe. Szkoda zostawiać psa w domu, gdy wychodzimy do miasta czy na spacer. Zdarza się, ze podczas takiego wyjścia chcemy wejść do knajpki, no ale… pies. Choć do większości takich miejsc, zwłaszcza do ogródków, psy mają wstęp, to nie dla każdego czworonoga będzie to komfortowe. Czy zabieranie psa do knajpki to coś dobrego czy wprost przeciwnie? Jak nauczyć psa przebywania w knajpce? Radzą w audycji „Szczeka, merda, mówi” psi behawioryści Piotr Wojtków i Zosia Zaniewska-Wojtków.

Mężczyzna z psem w kawiarni
fot. Shutterstock
--1-- ----

Wiosna trwa już w najlepsze, dni są coraz cieplejsze, więc coraz więcej knajpek wystawia stoliki na zewnątrz, do ogródków. Zupełnie naturalnie miejsca te stają się przystankami spacerowymi dla wielu osób, które wychodzą z psem. – W ten sposób naturalnie  psy spędzają w knajpach coraz więcej czasu – mówi Piotr Wojtków. Dla zwierzaków są to jednak obce miejsca, co może rodzić pewne problemy.

Pies w knajpce lub kawiarnianym ogródku. Jak wybrać miejsce?

Niektórzy właściciele psów nie wyobrażają sobie, żeby ich zwierzak nie mógł wejść z nimi do knajpki. Są jednak przeciwnicy takich rozwiązań. Kto ma rację? Czy zwierzaki w ogóle powinny przebywać w takich miejscach? Piotr Wojtków i Zosia Zaniewska-Wojtków przekonują, że najważniejsze jest to, żeby wszystkim – i psom, i ludziom – było komfortowo. Należy więc nie tylko przygotować psa, ale i siebie do pobytu z nim w knajpce. Jest kilka ważnych spraw. Jedną z najważniejszych jest wybór dobrego miejsca.

– Przede wszystkim rozejrzyjcie się i znajdźcie sobie takie miejsce, które będzie zaciszne i z dala od ciągów komunikacyjnych. W ten sposób psu łatwiej będzie tam odpocząć, łatwiej mu będzie się zrelaksować i łatwiej będzie mu wytrzymać – radzi Piotr Wojtków. – Gdy wybierzecie miejsce przy chodniku albo tam, gdzie przechodzą inni ludzie, inni goście oraz kelnerzy, to takie miejsce będzie dla wielu psów trudne. Dobrze, żeby pies mógł się za lub pod stoliczkiem schować, żeby miał miejsce odcięte od innych bodźców – dodaje ekspert. Warto też być elastycznym – jeśli nie ma dobrego miejsca, a w knajpce jest tłok, cztery inne psy, to wychodzimy i szukamy innego lokalu albo w ogóle rezygnujemy.

– Przede wszystkim nie każdy pies będzie się dobrze czuł i przyzwyczai się do bycia w knajpie. Tam jest jednak dużo zapachów, dużo osób, dużo dźwięków i to może być zbyt stresujące dla psa – dodaje Zosia Zaniewska-Wojtków. Psy, które się boją knajpek, można jednak spróbować nauczyć spokojnego przebywania w takich lokalach.

Redakcja poleca

Jak ułatwić psu przebywanie w knajpce?

Nie wszystkie psy od razu umieją dobrze zachowywać się w knajpce. Są takie, które się boją, są niespokojne. Nie od każdego zwierzaka można oczekiwać, że będzie „grzeczny”, bo to jest dla psa mocno nienaturalne. Co można zrobić, aby ułatwić psu przebywanie w knajpce? Od czego warto zacząć? Jakiej umiejętności warto nauczyć?

– Wydaje mi się, że ważne jest, żeby pies umiał się położyć na komendę. Mówiąc psu „połóż się”, tak naprawdę zdejmujemy z niego poczucie obowiązku bycia na czujce, to tak jakbyśmy mówili mu: kładź się, ja tu czuwam, teraz masz leżeć, mamy czas na relaks. Najczęściej to właśnie nasza komunikacja, relacja z psem powoduje, że on rozumie, że właśnie teraz jest czas odpoczynku, że nic nie musi robić, bo teraz tutaj zostajemy – tłumaczy Zosia Zaniewska-Wojtków. W ten sposób zdejmujemy z psa obowiązek kontrolowania sytuacji.

– Myślę, że wyjście do knajpki z psem może być troszeczkę bardziej stresującym doświadczeniem dla nas niż wyjście bez psa. Bo chciałabym, żeby osoby, które wychodzą z psem w takie miejsca, miały oczy dookoła głowy. Bo psy potrafią zacząć bronić na przykład tego miejsca, przy którym siedzą, przy stoliku – zaznacza behawiorystka.
Tymczasem będąc w knajpce z psem, trzeba pamiętać, że są tam inni ludzie, obok nas może przechodzić dziecko, inny pies, obsługa, której zwierzak nie może tarasować drogi. Nie może też oszczekiwać przechodzących osób – i to właściciele psów muszą zadbać o komfort innych osób, przebywających w lokalu, żeby one czuły się bezpiecznie.

Redakcja poleca

Czy wyjścia do knajp są psom potrzebne?

Zabieranie psa do knajpki: tak czy nie? Czy psiaki w restauracjach czują się szczęśliwe? Niby nie, ale to zależy – uważa Zosia Zaniewska-Wojtków. Czasami jest lepszym wyjściem niż zostawienie psa samego w domu jest wzięcie go ze sobą do knajpki, na przykład w przypadków psów będących w terapii lęku separacyjnego.

– No właśnie, nie ma odpowiedzi zero-jedynkowej. Często słychać, że psu przecież wyjście do knajpy nie jest potrzebne do szczęścia, pies potrzebuje spacerów, eksplorowania, polowania i biegania po łąkach. I to jest racja, jak najbardziej, ale każdy pies jest inny i dla niektórych psów takie wyjście i posiedzenie razem z nami jest dużo lepszym rozwiązaniem niż zostanie na przykład samemu w domu – podkreśla Piotr Wojtków. – Oczywiście nie dla wszystkich, ale w większości sytuacji tak. Wiele psów ma predyspozycje do tego, żeby się dobrze czuć w knajpce, jeżeli dobrze zaaranżujemy przestrzeń, dobrze przygotujemy psa, nauczymy go pewnych zachowań, jeżeli będzie nam ufał i akceptuje bliskość przechodzących obok osób. Nie ma w tym nic złego.

Behawioryści mają też apel do właścicieli psów. – Pamiętajcie też, żebyśmy, jako opiekunowie psów, nie byli odbierani jako intruzi w społeczeństwie. Więc zachowujmy się tak, aby nie szkodzić innym. To jest bardzo ważne, żeby nie naruszać przestrzeni innych osób, gości, którzy być może nie życzą sobie psów w knajpkach. To ważne, żeby nasze psy nie były tam traktowane jako intruzi. Niezwykle ważne jest więc, żeby do knajpek chodzić z psami, które są do tego dobrze przygotowane – apeluje Piotr Wojtków. I dodaje: – Nie każdy pies będzie dobrze czuł się w knajpce. Więc jeżeli twój pies szczeka, ciągle dyszy, kręci się w kółko, nie jest w stanie odpocząć, popiskuje, kuli ogon, trzęsie się, zamiera, unika kontaktu z innymi ludźmi czy też wyrywa się do tych ludzi, to odpuśćcie sobie wychodzenie z nim do knajpy.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET / podcast „Szczeka, merda, mówi”