Całowanie jest zdrowe, jednak są pewne "ale". Uważaj na te choroby
Naukowcy twierdzą, że w zaledwie 10 sekund całowania partnerzy przekazują sobie nawet 80 milionów bakterii. Wiele z nich działa na naszą korzyść, ale są i takie, które mogą poważnie zaszkodzić. Na te choroby musisz uważać.
- W 10 sekund pocałunku można przekazać aż 80 mln bakterii.
- Mononukleoza zakaźna to tylko jedna z takich chorób.
- Na jakie jeszcze choroby trzeba uważać i jak się przed nimi ochronić?
Podczas 10 sekund pocałunku partnerzy wymienią się 80 milionami bakterii
Pocałunek to coś znacznie więcej niż tylko gest czułości – stał się na tyle fascynującym zjawiskiem, że doczekał się własnej dziedziny nauki: filematologii. Naukowcy od lat analizują, co tak naprawdę dzieje się w naszych ciałach i umysłach, kiedy dajemy komuś buziaka. Badania nad pocałunkami pozwalają nie tylko zrozumieć ich rolę w budowaniu więzi emocjonalnych, ale także wskazują na biologiczne, psychologiczne i... zdrowotne konsekwencje tego zjawiska.
Pocałunki niosą wiele korzyści. Przede wszystkim odprężają, obniżają poziom stresu, poprawiają krążenie, co jest korzystne dla zdrowia serca, a nawet ujędrniają skórę i pomagają schudnąć. Dają nam również mnóstwo przyjemności. Jednak nie wszystkie konsekwencje są pozytywne. Całowanie może również przenosić chorobotwórcze bakterie oraz wirusy.
Według naukowców z Holenderskiej Organizacji Zastosowań Nauki (TNO), których badania opublikowano w czasopiśmie „Microbiome”, podczas jednego, trwającego około 10 sekund głębokiego pocałunku partnerzy wymieniają się średnio aż 80 milionami bakterii. Dalsze analizy wykazały, że osoby będące w stałym, bliskim związku i regularnie się całujące mają bardzo zbliżoną florę bakteryjną w obrębie jamy ustnej. Warto podkreślić, że wiele z tych mikroorganizmów nie tylko nie szkodzi, ale wręcz jest człowiekowi potrzebna. Co więcej, kontakt z różnorodnymi, zdrowymi mikrobiomami innych osób może pozytywnie wpływać na nasz układ immunologiczny, wzmacniając go i ucząc rozpoznawania zagrożeń.
Z drugiej jednak strony, pocałunki mogą być też drogą przenoszenia niepożądanych mikrobów. Oprócz dobroczynnych bakterii, w ślinie mogą znajdować się również drobnoustroje chorobotwórcze – na przykład paciorkowce, prątki gruźlicy, wirusy odpowiedzialne za infekcje górnych dróg oddechowych, opryszczkę lub mononukleozę zakaźną, wywoływaną przez wirusa Epsteina-Barr.
Czym można zarazić się przez pocałunek? Uważaj na te choroby
Mononukleoza zakaźna, określana niekiedy "chorobą pocałunków", to jedna z najbardziej znanych chorób. Jej nazwa nie jest przypadkowa – do zakażenia najczęściej dochodzi podczas bliskiego kontaktu ze śliną osoby chorej lub zakażonej w trakcie pocałunku. Jednak nie jest to jedyna droga przenoszenia – wirusem można zarazić się także w znacznie mniej romantyczny sposób, na przykład pijąc z tej samej butelki, korzystając z czyjejś szklanki, czy dzieląc się jedzeniem. Wirus mononukleozy cechuje się wysoką zakaźnością, co sprawia, że nietrudno go "złapać". Objawy choroby potrafią być bardzo uciążliwe – często występuje wysoka gorączka, bóle mięśni i stawów, zapalenie gardła czy apatia. W niektórych przypadkach infekcja może prowadzić do poważniejszych powikłań, takich jak zapalenie płuc czy mięśnia sercowego.
Ponadto podczas pocałunku może dojść do transmisji takich patogenów jak wirusy przeziębienia i grypy, wirusowe zapalenie wątroby typu B, wirusy opryszczki, brodawki czy bakterie odpowiedzialne za próchnicę. Możliwe jest też przeniesienie groźniejszej infekcji, jaką jest choroba meningokokowa, która potencjalnie zagraża życiu.
Jak się chronić przed chorobami?
Nie oznacza to jednak, że należy całkowicie rezygnować z tej formy bliskości. Ryzyko poważnych chorób w wyniku pocałunku jest na ogół niewielkie, a większość drobnoustrojów nie prowadzi do zakażenia lub jest szybko neutralizowana przez układ odpornościowy. Kluczowe jest zachowanie odpowiedniej higieny jamy ustnej i zdrowy rozsądek.
Aby zminimalizować ryzyko infekcji, warto unikać całowania się, gdy jesteśmy chorzy, a także nie całować osób z aktywną opryszczką, brodawkami, ranami czy innymi zmianami w obrębie ust i jamy ustnej. Regularne mycie zębów, stosowanie nici dentystycznej i kontrola stanu jamy ustnej u dentysty również odgrywają ogromną rolę w ochronie przed niechcianymi drobnoustrojami.
Źródło: CHILLIZET/PAP(Monika Grzegorowska)