Na antenie:

Wieś Adamczycha istnieje naprawdę. Ale nie tutaj kręcono sceny do serialu „1670”

3 min. czytania
02.02.2024 15:16
Zareaguj Reakcja

"1670" to jedna z najgłośniejszych w ostatnich miesiącach produkcji w Polsce. Główna akcja rozgrywa się w Adamczychach, wiosce należącej do serialowych bohaterów Jana Pawła i Andrzeja. Chociaż miejsce to wydaje się być przestrzenią zmyśloną przez scenarzystów, istnieje naprawdę. To jednak nie tutaj kręcono sceny do netflixowej produkcji.

Wieś Adamczycha istnieje naprawdę
fot. Netflix/Robert Pałka/Materiały prasowe

Admaczycha niespodziewanie stała się jedną z najpopularniejszych wsi w Polsce. Wszystko za sprawą serialu „1670”, który od 13 grudnia 2023 roku jest emitowany na platformie Netflix. Ta ośmioodcinkowa produkcja o XVII-wiecznej Polsce jest satyrą o chłopach i sarmatach. I komedią bez litości wyśmiewającą polskie wady, które przetrwały do współczesności.

Polacy po emisji serialu zaczęli zastanawiać się, czy Adamczycha istnieje naprawdę i gdzie się znajduje. Odpowiedź na pytanie zależy od tego, czy chodzi o polską wieś o tej samej nazwie, czy o charakterystyczne zabudowania, które można było zobaczyć w produkcji.

Wieś Adamczycha istnieje naprawdę. Ale w serialu użyto tylko jej nazwy

Adamczycha to niewielka wieś położona w województwie mazowieckim, niedaleko Ostrołęki. Mieszka tu niespełna 50 osób. Nie ma tam nawet kościoła.

Chociaż miejscowość ta w ostatnim czasie zdobyła sporą popularność, również wśród widzów za granicą, okazuje się, że „bohaterką” serialu stała się tak naprawdę z przypadku. „Scenarzysta jeździł palcem po mapie i ta nazwa wpadła mu w oko” – przyznał jeden z reżyserów produkcji. I tak trafiła do serialu.

Miejscowość od razu wzbudziła ciekawość wśród wielu Polaków. Okazuje się jednak, że Adamczycha oddała serialowi wyłącznie nazwę. Zdjęcia do "1670" kręcono w zupełnie innym miejscu w Polsce. Gdzie zatem naprawdę znajduje się wioska Jana Pawła Adamczewskiego?

Redakcja poleca

Dworek Jana Pawła Adamczewskiego i gospoda „U Żyda”

Sceny do serialu zostały nakręcone tak naprawdę w skansenie w Kolbuszowej, w województwie podkarpackim. Wykorzystanie historycznych budowli pozwoliło osadzić serial w konkretnej epoce, resztę zrobiły scenografia i oczywiście kostiumy.

To tu kręcono serial 1670
fot. Netflix/Robert Pałka/Materialy prasowe

Część obiektów postawiono specjalnie na potrzeby produkcji Netflixa, w tym dwór głównego bohatera - Jana Pawła Adamczewskiego i gospodę „U Żyda”. Widzowie mogą również kojarzyć miejscowy zbiornik wodny, wykorzystany w jednym z odcinków serialu. To po nim miał przejść chłop mylnie uznany przez księdza Jakuba za Jezusa.

Skansen w Kolbuszowej
fot. Shutterstock

Wiele osób liczy na to, że polska produkcja przyniesie zarówno wiosce Adamczysze, jak i skansenowi w Kolbuszowej, większą popularność, tak jak było to w przypadku wsi Jeruzal, gdzie kręcono „Rancho”. Do tej pory turyści odwiedzają to miejsce i robią pamiątkowe zdjęcie na słynnej niebieskiej ławeczce pod sklepem.

Skansen w Kolbuszowej. Śladami serialu „1670”

A co dokładniej warto wiedzieć o samym skansenie? Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej znajduje się około 30 km od Rzeszowa. Park etnograficzny tworzą zabudowania wsi z przełomu XIX i XX wieku. Obejmuje 80 mniejszych i większych obiektów architektury drewnianej oraz liczne sprzęty, narzędzia oraz inne przedmioty obrazujące życie codzienne wsi Lasowiaków i Rzeszowiaków. Mowa nie tylko o chatach czy stodołach, ale też młynie wodnym, kuźniach, karczmie czy remizie strażackiej. Jednym z najbardziej wyróżniających się obiektów jest kościół pw. św. Marka Ewangelisty.

Skansen w Kolbuszowej
fot. Albin Marciniak/East News

W trakcie zdjęć do serialu obiekt był niedostępny dla zwiedzających. Obecnie turyści i mieszkańcy mogą ponownie odwiedzać to miejsce. Obecnie dla wielu to niejako wycieczka śladami bohaterów netflixowej produkcji.

Jako ciekawostkę można podać, że skansen w Kolbuszowej został wykorzystany nie tylko do serialu „1670”. Również tutaj Wojciech Smarzowski, wraz z blisko 200-osobową ekipą filmową, nagrywał sceny do filmu „Wołyń”.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/eostroleka.pl