Kiedyś budził kontrowersję, dzisiaj jest wizytówką miasta. Poznaj tajemnice Spodka

4 min. czytania
Aktualizacja 29.07.2025
29.07.2025 12:13
Zareaguj Reakcja
---- ----

Katowicki Spodek od ponad pół wieku zachwyca futurystycznym kształtem, stając się rozpoznawalnym symbolem regionu i prawdziwym cudem inżynierii. Od kontrowersyjnej budowy, przez anegdoty Jerzego Ziętka, po niezwykłe testy wytrzymałości z udziałem żołnierzy – ten obiekt skrywa fascynujące sekrety. Odkryj, jak "kosmiczna architektura" Katowic stała się żywą legendą.

Katowicki Spodek
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Spodek, symbol Katowic, ma ponad 50 lat. Poznaj jego niezwykłą historię i budowę
  • Poznaj kontrowersje związane z budową tego obiektu, testy wytrzymałości i anegdoty – Spodek to inżynieryjny cud
  • Wielofunkcyjna hala skrywa mozaiki i sekrety. Spodek to wciąż niewykorzystany potencjał turystyczny

W sercu Katowic dumnie stoi symbol, który od ponad 50 lat przyciąga wzrok i rozbudza wyobraźnię – katowicki Spodek. Nazywany "kosmiczną architekturą Katowic", jest rozpoznawalny na całym świecie i skrywa mnóstwo fascynujących historii, które z pewnością zachwycą każdego miłośnika architektury, historii i nietuzinkowych ciekawostek. Przygotuj się na podróż w czasie, by odkryć sekrety tej ikony modernizmu.

Katowicki Spodek: narodziny i kontrowersje

Budowa Spodka była prawdziwą epopeją, która zaczęła się od zamkniętego konkursu architektonicznego. Koncepcja obiektu powstała w 1959 roku, a przekazanie go do użytkowania nastąpiło w 1971 roku. Za jego ostateczny kształt odpowiadają architekci Maciej Gintowt i Maciej Krasiński oraz konstruktorzy Wacław Zalewski, Andrzej Włodarz i Andrzej Żurawski, wszyscy z renomowanego Biura Studiów i Projektów Budownictwa BISTYP-u.

Co ciekawe, długo uważano, że współprojektantem był Jerzy Hryniewiecki. Jednak badania doktor Anety Borowik, historyka sztuki, wykazały, że jego udział w procesie projektowym był znikomy, co wywołało "kosmiczną awanturę" o prawa autorskie.

Sombrero czy latający spodek? Tajemnice futurystycznego kształtu

Futurystyczny kształt Spodka od zawsze intrygował. Czy faktycznie wzorowano go na latającym spodku? Okazuje się, że to bardziej złożone. Choć sam Jerzy Hryniewiecki nazwał ten obiekt "sombrero" w wywiadzie udzielonym rok po rozstrzygnięciu konkursu podkreślił, że chodziło mu raczej o charakterystyczne przechylenie. Utworzone nie w celach estetycznych, ale w celu ułatwienie odwodnienia, odśnieżania i wentylacji, a także doświetlenie obiektu. Jak widać, funkcjonalność szła w parze z wizjonerską estetyką. Spodek to unikatowa forma i konstrukcja, prawdziwa "architektura kosmicznych fascynacji", inspirowana epoką podboju kosmosu i lądowania człowieka na Księżycu. Nie ma drugiego takiego budynku na świecie.

Wytrzymałość pod lupą i anegdoty Jerzego Ziętka

Budowa katowickiego Spodka nie obyła się bez dramatycznych momentów. Kiedy w 1966 roku pękła jedna z przypór żelbetowego pierścienia konstrukcji dolnej, prace wstrzymano. Opinie ekspertów były podzielone: Józef Głąb z Politechniki Śląskiej twierdził, że konstrukcja nie wytrzyma, natomiast profesorowie z Politechniki Warszawskiej stwierdzili, że wytrzyma. Wojewoda Jerzy Ziętek, prawdziwy "spiritus movens" budowy, zamówił obliczenia komputerowe w Wiedniu. Ostatecznie rozstrzygnęły one, że ręcznie wykonane obliczenia BISTYP-u były bezpieczne. To on podjął ostatecznie decyzję o kontynuacji budowy. Krąży o tym pewna legenda: kiedy po naradzie, mając dwie sprzeczne opinie, Ziętek spojrzał na głównego konstruktora Andrzeja Żurawskiego, i zapytał: "Żurawski wytrzyma?". Gdy ten odparł: "Tak, Panie generale wytrzyma", Ziętek podsumował: "No chopy, nie zawracajcie mi dupy, budujemy!".

Redakcja poleca

Testy wytrzymałości z udziałem żołnierzy – fakt czy mit?

Testy wytrzymałości z udziałem żołnierzy to nie mit! Ściągnięto żołnierzy, aby wypróbować statyczność konstrukcji. Tak opisano tę historię w prasie: "zwożenie wojskowych do Spodka, krzyki, tupanie, klaskanie oraz specjalne mierniki mierzące poziom natężenia drgań konstrukcji. Spodek może pomieścić 12 000 osób, więc prawdopodobnie ściągnięto maksymalną liczbę żołnierzy do testów".

Wielofunkcyjny geniusz Spodka

Spodek to nie tylko sama ikoniczna hala. Pierwotnie miał stanąć w Parku WPKiW w Chorzowie, w rejonie Ruchu Wełnowieckiego (okolice Koszutki). Jerzy Ziętek uznał jednak, że ta architektura jest "zbyt dobra", by ją ukrywać na obrzeżach Katowic, i zdecydował o budowie w centrum miasta, w miejscu, gdzie miał stanąć Teatr Opery i Baletu.

Cały kompleks obejmował też lodowisko (oddane najwcześniej) i salę gimnastyczną. Obok znajdował się Hotel Olimpijski, pierwotnie dla sportowców, oraz sportowa przychodnia wojewódzka. W hotelu było też nowoczesne spa z fińską sauną i basenem.

Sama hala została zaprojektowana jako multifunkcyjna, przeznaczona na różnorodne wydarzenia: kulturalne, zjazdy polityczne, wydarzenia sportowe najwyższej rangi. Gościł tu Fidel Castro, który podobno przemawiał bardzo długo i włożył górniczy mundur. Odbyła się też wystawa Fiatów 126p. Ciekawostką jest ukryty w specjalnej zapadni ogromny ekran kinowy, który gdy się wysuwał, to sala zmieniała się w największe kino w Polsce.

Genialni projektanci zaprojektowali, że dół widowni będzie na rzucie koła, a góra – elipsy, co pozwalało na różne ukierunkowania i dostosowanie sali do widowisk kinowych, partyjnych czy cyrkowych. I co ważne – mimo pochyłości Spodka, siedzi się w nim prosto, bez zsuwania się z krzeseł.

Redakcja poleca

Niewidzialne detale i metamorfozy

Warto zwrócić uwagę na wnętrza. W foyer na pierwszym piętrze, przed wejściami do sektorów, znajdziesz przepiękne, złote, kwieciste mozaiki oraz okładziny z szarego i czarnego granitu, świadczące o wielkim pietyzmie projektantów.
Początkowo Spodek z zewnątrz miał okładzinę, czyli tzw. łuski, ale musiała ona zostać wymieniona. Pierwotnie były to łuski azbestowe, cenione wówczas za wytrzymałość, ale obecnie uznawane są one za szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Nowe łuski zostały idealnie dobrane do oryginalnego koloru. Warto też zwrócić uwagę na rzadko spotykane na Śląsku okładziny z płukanych rzecznych kamyków, które znajdują się od strony ronda.

Spodek – nadal niewykorzystany potencjał?

Jak podkreśla dr Aneta Borowik, historyk sztuki z Uniwersytetu Śląskiego i autorka książki "Nowe Katowice", która opisuje również Spodek: "Myślę, że on w ogóle jest takim troszkę niewykorzystanym potencjałem reklamowo-turystycznym dla Katowic". Niewątpliwie, ten architektoniczny cud z kosmiczną duszą zasługuje na to, by jego historie były opowiadane i odkrywane przez kolejne pokolenia. To nie tylko budynek, to żywa legenda.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET