Ten znany pisarz wcale się tak nie nazywał. Wiesz, jak wybrał swój pseudonim?
Mark Twain przeszedł do historii światowej literatury jako jeden z najwybitniejszych pisarzy amerykańskich. Nie wszyscy wiedzą jednak, że jest znany pod pseudonimem. Jego pisarski alias pojawił się na okładkach książek dzięki… statkom.
- Jakie są najpopularniejsze książki napisane przez Marka Twaina.
- Jakie zabiegi stosował pisarz.
- Z jakiego źródła zaczerpnął swój pseudonim.
Mark Twain zdobył sławę pod pseudonimem. Wyróżniały go różne zabiegi literackie
Mark Twain napisał wiele książek, ale swoją sławę zawdzięcza przede wszystkim pozycjom „Przygody Tomka Sawyera”, „Przygody Hucka Finna” oraz „Książę i żebrak”. Pisarz wyróżniał się używaniem autentycznego dla konkretnych grup społecznych języka, realizmem w przedstawianiu świata i stosowaniem w tekstach subtelnych zabiegów satyrycznych. Mark Twain używał humoru, by komentować poważne sprawy – politykę, nierówności społeczne, uprzedzenia rasowe, konformizm czy hipokryzję obywateli deklarujących się jako moralni i religijni. Nie robił tego bezpośrednio; raczej pozwalał czytelnikom dojść do własnych wniosków, kwestionując stereotyp wielkiej, wspaniałej Ameryki.
Nie wszyscy wiedzą jednak, że Mark Twain… wcale się tak nie nazywał. Prawdziwe nazwisko zmarłego w 1910 r. pisarza brzmiało Samuel Langhorne Clemens. Skąd wziął się pseudonim? Mark Twain zaczerpnął go ze swojej przeszłości.
Quiz: Dopasuj imiona do nazwisk polskich pisarzy i pisarek. Zdobędziesz 100%?
Mark Twain nawiązał do żargonu statkowego. Pseudonim wybrał przed karierą literacką
W 1863 r. przyszły literat zaczął pracować jako dziennikarz w stanie Nevada i postanowił, że przybierze pisarski alias. Wrócił wówczas pamięcią do lat młodzieńczych, gdy zdobył uprawnienia pilota parostatków. Podczas żeglowania parowcem po rzece Missisipi często wybrzmiewała branżowa komenda „mark twain”, oznaczająca „zaznacz dwie [sążnie głębokości]”. Według niektórych teorii pisarz zainspirował się starym pilotem często używającym tego polecenia, ale oficjalna strona internetowa muzeum Marka Twaina w Hartford nie wspomina o tej postaci i nawiązuje tylko do wspomnianego żargonu.
Źródło: CHILLIZET/marktwainhouse.org/time.com