„Anna Maria”. Najbardziej tajemniczy przebój Czerwonych Gitar. O kim śpiewał Krajewski?

3 min. czytania
Aktualizacja 18.09.2025
18.09.2025 17:07
Zareaguj Reakcja
---- ----

„Anna Maria” to jeden z największych przebojów Czerwonych Gitar. Był to utwór, który Seweryn Krajewski śpiewał na festiwalu w Sopocie ze łzami w oczach. Kim była tytułowa bohaterka utworu? Czy w ogóle istniała? Poznajcie historię utworu, który stał się czołowym hitem PRL-u.

Czerwone Gitary
fot. Facebook / Muzeum Piosenki Polskiej w Opolu Marek Karewicz
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Kto odpowiadał za teksty piosenek Czerwonych Gitar.
  • Jak powstał tekst najbardziej tajemniczej piosenki zespołu – „Anna Maria”.
  • Dlaczego „Anna Maria” miała szczególne znaczenie dla Seweryna Krajewskiego.
  • Czy Anna Maria była prawdziwą postacią.

Czerwone Gitary do dziś uznawane są za najważniejszy zespół bigbitowy w historii polskiej muzyki. Stworzyli dziesiątki hitów, choć w zdecydowanie najlepszym składzie grali zaledwie przez trzy lata. Nieodżałowaną stratą dla zespołu było odejście Seweryna Krajewskiego, który miał usunąć się z Gitar przez wewnętrzne konflikty. Te zresztą na dobre podzieliły artystów.

Dorobek muzyków zajął jednak trwałe miejsce w panteonie polskiej sztuki. Ich piosenki wciąż rezonują ze słuchaczami i rozpoznawalne są po pierwszych nutach. Sukces zawdzięczają nie tylko fantastycznym kompozycjom Krajewskiego, lecz także tekstom, za które odpowiadał m.in. Krzysztof Dzikowski. To właśnie on jest autorem słów najbardziej tajemniczego w repertuarze zespołu utworu – „Anny Marii”.

Redakcja poleca

„Anna Maria” była najbardziej zagadkowym przebojem Czerwonych Gitar

„Anna Maria” powstała w roku 1968. Jej tekst zamówił u Dzikowskiego sam Krajewski. – Seweryn nigdy przedtem tego nie robił, po prostu przynosił mi muzykę i zostawiał pełną swobodę pisania. Ten jeden, jedyny raz przyszedł z zamówieniem. W tekście miały wystąpić słowa Anna Maria. Widziałem, że nie chce nic więcej na ten temat powiedzieć, a ja dyskrecjonalnie nie pytałem. Zdałem się na przesłanie, jakie niosła muzyka i postanowiłem napisać o czekającej kobiecie. Tak jak kobieta czeka na swojego mężczyznę, który wróci z morza, albo z wojny, albo z kopalni. Wie, że grozi mu niebezpieczeństwo, spogląda przez okno, drży z niepokoju. Nie znałem tej konkretnej Anny Marii, więc nie mogłem odnieść się bezpośrednio do niej, napisałem więc o tajemniczej, wyczekującej kobiecie – opowiadał po latach Dzikowski.

Piosenka po raz pierwszy wykonana została na festiwalu w Sopocie. Wtedy to Czerwone Gitary wyszły na scenę w towarzystwie dzieci z trójmiejskich szkół muzycznych i zagrały tak, jak nie grał nikt wcześniej. Polscy Beatlesi wyprzedzili słynną koncepcję Pink Floydów z „Another Brick in The Wall” o kilka lat. Na scenie śpiewać zaczęły dzieci, do których później dołączył Krajewski. Wzrok wbity miał w ziemię, a oczy tak zaszklone, jak zapatrzona w dal tytułowa Anna Maria.

Oglądaj

A kim była owa Anna Maria? Czy w ogóle istniała? Wiele kobiet w Polsce marzyło o tym, aby Krajewski śpiewał tak właśnie o nich. On jednak, jak przyznał się dopiero 28 lat później, śpiewał o dziewczynie, która była jego pierwszą miłością. – Utwór ten miał dla mnie szczególne znaczenie – chociaż nie o wszystkim chciałbym mówić, nawet dzisiaj. Jest pewna sfera wspomnień, która powinna zostać bardzo prywatna. Jasne, że chodziło o dziewczynę, która musiała wyjechać z Polski już na zawsze. I dla niej i dla mnie był to wówczas dramat. To była pierwsza miłość, piękna, czysta, niepowtarzalna – mówił polonijnemu „Dziennikowi Związkowemu” w 1996 roku.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET / Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki