Kluski leniwe dla leniwych kucharzy. "Najlepiej smakują z masłem, bułką tartą i cynamonem"

2 min. czytania
Aktualizacja 12.10.2024
12.10.2024 08:23
Zareaguj Reakcja
---- ----

Kluski leniwe to – jak mawiał nasz redakcyjny kolega –  poezja smaku, kulinarny majstersztyk, który przygotuje nawet najbardziej leniwy gospodarz (lub gospodyni) domu. Jak przygotować kluski leniwe w 25 minut? 

Kluski leniwe - przepis
fot. Shutterstock
--1-- ----

Leniwe kluski to danie, które z pewnością poprawi humor każdemu, kto lubi dania mączne. Można je oczywiście kupić w sklepie lub w barze mlecznym, ale najsmaczniejsze są te... zrobione w domu. Wbrew obiegowej opinii przygotowanie ich nie jest ani czasochłonne, ani pracochłonne. A smak... palce lizać! Potwierdza to również Paweł Loroch: – Daniem, które od razu poprawia humor, są kluski leniwe. Zrobi je każdy, nawet najbardziej leniwy gospodarz, czy gospodyni.

Kluski leniwe – przepis. Jakich składników potrzebujemy?

Aby przygotować kluski leniwe, potrzebujemy:

  • białego sera (opakowanie 250 g),
  • 2 jajek,
  • kilku łyżek mąki pszennej,
  • szczypty soli,
  • trochę masła,
  • 1 łyżki bułki tartej
  • cynamonu (opcjonalnie),
  • 1 łyżeczki cukru (może być brązowy).

Kluski leniwe – przepis. Czas na wykonanie!

– Aby przygotować leniwe, najpierw musimy wrzucić biały ser do miski, dodać dwa jajka, 3-4 łyżki mąki, szczyptę soli. Całość należy zagnieść, tak, by ciasto było miękkie i elastyczne. Jeśli za bardzo się klei do rąk, to dodajmy trochę mąki, ale nieprzesadnie dużo – tłumaczy Paweł Loroch i dodaje: – Dobrze zagniecione ciasto dzielimy na kilka kawałków, formujemy na wałeczki, lekko je spłaszczamy, a następnie kroimy na skośne kluski. Takie kluseczki gotujemy w osolonym wrzątku do czasu, aż wypłyną. Przetrzymujemy je jeszcze przez minutę, a potem wybieramy cedzakiem i kładziemy na talerz. Malujemy je roztopionym złocistym masłem z dodatkiem bułki tartej, cynamonem oraz odrobiną chrzęszczącego w zębach cukru (nierozpuszczonego do końca).

Tak przygotowane kluski leniwe to poezja smaku. Paweł Loroch zapewnia, że wyjdą każdemu, nawet tym, którym w kuchni nie chce się nawet palcem ruszyć.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ archiwalna audycja "Coś do zjedzenia" w Meloradiu