Wokół tego tematu narosło mnóstwo mitów. Eksperci tłumaczą, jak witać się z psem

4 min. czytania
Aktualizacja 25.01.2025
25.01.2025 08:53
Zareaguj Reakcja
---- ----

Witanie się z obcym psem - wydawać by się mogło, że to nieskomplikowana procedura, ale nic bardziej mylnego. Wokół tego narosło mnóstwo mitów, a co za tym idzie - sporo osób popełnia podstawowe błędy. O tym, jak bezpiecznie witać się z czworonogiem, opowiedzieli na antenie Chillizet psi trenerzy.

Jak bezpiecznie witać się z psem?
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Pytanie opiekuna o zgodę na przywitanie się z jego psem, wystawianie ręki do obcego czworonoga czy kucanie przed pupilem to jedne z częściej popełnianych błędów 
  • Bezpieczne witanie się z psem polega przede wszystkim na daniu czworonogowi przestrzeni - to on powinien do nas podejść, nie odwrotnie
  • Znani behawioryści Piotr Wojtków i Zofia Zaniewska-Wojtków dzielą się swoim doświadczeniem

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Sama mam suczkę i mogę w 100% zgodzić się z tym stwierdzeniem. Nazywa się Amica - nie, nie jak kuchenka. To po włosku "przyjaciółka", a więc wszystko się zgadza. To był krótki wstęp, a teraz najwyższy czas przejść do konkretów. Dzisiaj odpowiemy na jedno z ważniejszych pytań - jak witać się z psem. Temat ten jakiś czas temu poruszyli Piotr Wojtków i Zofia Zaniewska-Wojtków w programie "Szczeka, merda, mówi" na antenie Chillizet. Co powiedzieli psi trenerzy?

Jak nie witać się z psem? Obalamy najpopularniejsze mity

Często słyszy się, że jeżeli chcemy pogłaskać obcego psa, powinniśmy najpierw zapytać jego opiekuna o zgodę. To nie jest dobre rozwiązanie. Dlaczego? Po pierwsze odmowa może być dla właściciela czworonoga niezręczna. Po drugie i najważniejsze, psy zwyczajnie nie lubią być dotykane przez obce osoby. - Wyobraźcie sobie taką sytuację, że jesteście w parku na spacerze i podbiega do was ktoś obcy. Ta osoba zaczyna do was dużo mówić, zaczyna was dotykać. Źle się wtedy czujemy, jest to dla nas dziwna sytuacja, jesteśmy trochę zaniepokojeni, prawda? - mówi Piotr Wojtków.

- I psy często reagują w taki sposób, że ewidentnie mówią, że nie chcą. Zaczynają skakać, warczeć, dynamicznie się poruszają, dyszą, kulą uszy albo troszeczkę popiskują. Niekiedy wyglądają tak, jakby się cieszyły. Biedne te psy, bo bardzo często interpretujemy ich sygnały stresu jako radość. [...] Więc jeżeli już wiesz, że psy nie lubią być macane przez obcych, to nie pytaj (właściciela czworonoga o zgodę - przyp. red.), bo i tak nie powinieneś go dotykać - dodaje Zofia Zaniewska-Wojtków.

Istnieje też przekonanie, że zanim zaczniemy głaskać obcego psa, powinniśmy wystawić rękę, aby czworonóg zebrał nasz zapach. To mit. Zwierzęta te mają doskonały węch i czują nasze cząstki zapachowe już w momencie, kiedy do nich podchodzimy. Zdarza się też, że gdy wyciągamy rękę, pies zaczyna ją lizać. Czynność ta spełnia u niego funkcję poznawczą. W ten sposób czworonóg może dokładniej przeanalizować daną substancję chemiczną. Na naszej skórze jest na przykład pot, który dostarcza pupilowi mnóstwo informacji o tym, jak się czujemy, czy jesteśmy zaniepokojeni, zestresowani itp.

Niektórzy też wystawiają rękę, aby - jak twierdzą - sprawdzić, czy pies ich ugryzie. - A jak ugryzie, to co? To znaczy, że nie jest bezpieczny? To po co wystawiam rękę, skoro jest ryzyko, że pies może mnie ugryźć. To jest bez sensu - zaznacza Piotr Wojtków. - Ale mało tego, jak pies rzeczywiście nas ugryzie, to wcale nie oznacza, że jest agresywny. [...] Wystawianie ręki jest niekomfortowe dla psów - dodaje Zofia Zaniewska-Wojtków, a Piotr Wojtków kontynuuje: "Wyciągnięcie ręki w kierunku psa może być przez niego odebrane jako duże zagrożenie".

Warto obalić również inny mit, jakim jest kucanie przed czworonogiem. Rzeczywiście może to przekonać część psów do tego, że jesteśmy mniejsi. Dla większości jednak pupili jest to po prostu dziwne, a co za tym idzie - mogą odebrać to zachowanie jako niepokojące. Ponadto nasza twarz jest blisko pyska czworonoga, więc zwiększamy ryzyko pogryzienia buzi. - Ja bym jeszcze chciała powiedzieć o tym, co sugeruje kucnięcie i wyciągnięcie ręki w stronę psa. Czasami takie zachowanie troszeczkę przymusza czworonoga do podejścia do nas. Jest jakby niewerbalnym zawołaniem psa do siebie. I niektóre psy będą czuły się w obowiązku podejść, pomimo że nie są na to gotowe. [...] Mogą zrobić to wbrew swojej woli - mówi Zofia Zaniewska-Wojtków.

Eksperci tłumaczą, jak bezpiecznie witać się z obcym psem

Jak zatem bezpiecznie witać się z psem? Przede wszystkim pozwólmy czworonogowi podejść do nas. Sami nie zbliżajmy się do niego, nie wyciągajmy rąk i nie nachylajmy się nad nim. Niech to pies wyjdzie z inicjatywą, nie my. Eksperci zalecają też trzymać ręce w kieszeni albo swobodnie wzdłuż tułowia. Dlaczego? - Najczęściej atakowane są właśnie ręce. Dodatkowo ręce trzymane w kieszeni pozwolą wam uniknąć odruchu, który jest chyba wyssany z mlekiem matki, jak się mówi, dotykania, głaskania i wyciągania dłoni do obcego zwierzaka - mówią psi trenerzy.

Jeżeli czworonóg zdecyduje się do nas podejść, zróbmy wszystko, żebyśmy byli do niego bokiem. Unikajmy stawania frontem. Psy często sprawdzają, czy mogą mieć na nas jakiś wpływ. - Kiedy one podchodzą z jednej strony i na przykład dotkną nosem naszego lewego uda, a my ustawimy się tak, żeby mieć go z lewej strony, pies poczuje się trochę bezpieczniej. Zobaczy, że ma na nas wpływ i ta sytuacja będzie dla niego bardziej przewidywalna - wyjaśnia Piotr Wojtków. O swoim sposobie witania się z psami powiedziała też Zofia Zaniewska-Wojtków. - Ja zauważam, że jest pies. Zdaje sobie sprawę, że on tam gdzieś jest, ale nie zagaduję, nie gapię się. Obserwuję go kątem oka. To jest powitanie - tłumaczy ekspertka. - Witanie się z obcym psem, to jest pozwolenie temu psu na zebranie naszego zapachu. I na chcenie niczego od niego - dodają trenerzy czworonogów.

Posłuchaj całej rozmowy.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET