Tłumienie złości może prowadzić do depresji. „Letting go”

2 min. czytania
Aktualizacja 21.10.2025
20.10.2025 14:19
Zareaguj Reakcja
---- ----

Tłumienie złości jest jednym z kluczowych czynników ryzyka rozwoju symptomów depresyjnych - powiedziała PAP dr Izabela Kaźmierczak, psycholog z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Ten mechanizm ma nawet swoją nazwę: „repress-depress”.

Zlosc
fot. Design Pics/East News
--1-- ----
  • Niezaspokojone potrzeby w związku generują złość.
  • Jeśli nasze potrzeby nie są zaspokojone - tłumimy złość, co wywołuje objawy depresyjne.
  • Jeśli to my nie zaspokajamy potrzeb partnera - wybuchamy ze złości, co nasila objawy depresyjne.

Niezaspokojone potrzeby w związku

Tłumienie emocji wymaga dużych pokładów energii - zauważają eksperci. - W tradycji terapeutycznej czy psychologicznej mówimy o grze słów: „repress - depress” - powiedziała PAP dr Izabela Kaźmierczak, psycholog z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej. Z jej badań wynika, że istnieje wyraźna zależność między niezaspokojonymi potrzebami w związku a objawami depresyjnymi.

Specjalistka wraz ze swoim zespołem przebadała 90 par. U osób, które w odpowiedzi na frustrację tłumiły złość, zaobserwowano wyższe nasilenie symptomów depresyjnych. Badania wykazały również, że osoby, które same nie zaspokajały potrzeb partnera, również częściej wykazywały objawy depresyjne, choć mechanizm przetwarzania złości był inny. - Osoby, które same nie realizowały oczekiwań partnera, miały raczej tendencję do wybuchów złości, sfrustrowane kolejnymi nieudanymi próbami. A to z kolei przekładało się i u nich na nasilenie symptomów depresyjnych - wyjaśniła dr Kaźmierczak. Jak przełamać te schematy?

Trening uwalniania emocji

Zdaniem ekspertki problemem nie jest sama złość, lecz nieefektywne strategie radzenia sobie z nią. Złość jest ważną informacją. - Mówi nam o tym, że ktoś przekroczył naszą granicę albo że spotykamy przeszkodę na naszej drodze do celu. Właściwe odczytanie tego daje nam impuls, żeby wprowadzić zmiany w życiu zgodne z naszymi wartościami i potrzebami - stwierdziła dr Kaziemierczak. Tłumienie prowadzi do kumulacji napięcia, poczucia bezsilności i samoobwiniania. Z kolei niekontrolowane wybuchy generują zwykle poczucie winy i niszczą relacje.

Jako skuteczną alternatywę dla tłumienia i wybuchów psycholog wskazała techniki, polegające na świadomej obserwacji i akceptacji emocji. W jej badaniach już siedmiodniowy trening techniki „letting go” (uwalniania emocji) przyniósł uczestnikom istotny spadek odczuwanego poziomu złości - zarówno bezpośrednio po wykonywaniu techniki, jak i w kolejnych dniach, oraz wzrost umiejętności akceptacji bez osądzania (kluczowy element praktyki mindfulness). Metoda ta polega na świadomym obserwowaniu doznań fizycznych związanych z emocją, bez prób ich zmiany, co pozwala jej naturalnie opaść. - Uwalnianie emocji polega na wejściu w rolę obserwatora samej emocji (...). To paradoksalnie powoduje, że emocja, jako zauważona, uwalnia się i odczuwamy ulgę bez wybuchania - wyjaśniła dr Kaźmierczak.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET/PAP Ludwika Tomala