Czym jest syndrom grzecznej dziewczynki? "Narastają zmęczenie, frustracja i poczucie pustki"
Czy zdarza ci się przedkładać zadowolenie innych nad własne potrzeby? Czy uśmiechasz się i potakujesz, nawet gdy w środku wszystko w tobie krzyczy „nie”? Wiele kobiet zmaga się z tzw. syndromem grzecznej dziewczynki. Prezentujemy fragment książki „Przestań być grzeczna. Jak pokonać lęk przed konfliktem”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa RM.
- Syndrom "grzecznej dziewczynki" uczy kobiety posłuszeństwa i uległości, co sprawia, że w dorosłości często borykają się one z potrzebą aprobaty i lękiem przed odrzuceniem.
- Książka "Przestań być grzeczna" oferuje ćwiczenia pomagające zidentyfikować i przełamać te schematy, ucząc zdrowego wyrażania emocji i stawiania granic.
- Agnieszka, przykład "grzecznej dziewczyny", zmaga się z życiem pełnym napięcia i frustracji, wynikającym z braku asertywności i chęci zadowalania innych kosztem własnych potrzeb.
Fragment książki "Przestań być grzeczna. Jak pokonać lęk przed konfliktem", która ukazała się nakładem Wydawnictwa RM.
Czym jest syndrom grzecznej dziewczynki?
Dzięki prężnie rozwijającej się psychologii coraz więcej osób decyduje się przerwać pokoleniowe schematy przekonań i tym samym wyjść z syndromu „grzecznej dziewczynki”. Dzięki temu zamiast cichego posłuszeństwa zaczynamy uczyć dzieci rozpoznawania emocji i ich zdrowego wyrażania.
Bo zamiast umacniać przekonanie:
- „Nie wolno się złościć”, możesz umocnić: „Mogę być zła i jednocześnie nie ranić innych”;
- „Muszę być zawsze miła”, możesz umocnić: „Mogę być uprzejma i jednocześnie nie muszę się zgadzać na wszystko”;
- „Grzeczność to milczenie”, możesz umocnić: „Grzeczność to prawda wyrażona z szacunkiem”.
Wydaje się to proste i sensowne, prawda? A mimo to wiele kobiet nie wie, jak wykonać pierwszy krok w stronę zweryfikowania swojej „grzecznej dziewczynki”. Jeśli ciebie też to dotyczy, pomoże ci to ćwiczenie.
Ćwiczenie 1
Weź kartkę i podziel ją na trzy kolumny:
Kolumna 1: Sytuacja (krótki opis zdarzenia, w którym pojawia się „grzeczna dziewczynka”, np. spotkanie rodzinne, rozmowa z przełożonym czy konflikt z partnerem).
Kolumna 2: Automatyczne zachowanie (opis twojej reakcji, np. uśmiechanie się czy przytakiwanie, w momencie gdy nie zgadzasz się z drugą osobą lub sytuacją).
Kolumna 3: Co tak naprawdę chciałabym zrobić (np. powiedzieć „nie”, „nie zgadzam się”, „to nie moja odpowiedzialność”).
Na podstawie tego ćwiczenia postaraj się stworzyć listę sytuacji, w których najczęściej pojawia się twoja „grzeczna dziewczynka”. Praca nad tymi sytuacjami będzie twoim priorytetem, jeśli chcesz wyjść z tego syndromu. Kolejnym krokiem jest rozdzielenie swojej „grzecznej dziewczynki” od siebie samej. W tym celu wykonaj poniższe ćwiczenie.
Ćwiczenie 2
- Weź kartkę i podziel ją na pół. Po lewej stronie wypisz zdania, które słyszysz, gdy stawiasz granicę, np. „Nie bądź samolub-na”, „Nie mam prawa być stanowcza” – to jest twoja „grzeczna dziewczynka”. Po prawej stronie stwórz odpowiedź, która będzie cię wspierać, np. „Mam prawo się nie zgodzić” – to jesteś ty.
- Przeczytaj obie kolumny na głos. Postaraj się zauważyć różnice między kolumnami, dotyczące emocji. Czy podczas czytania którejś wersji odczuwasz większe napięcie?
Wychowując dziewczynki w duchu „grzeczności”, często nieświadomie narażamy je na to, co w dorosłości bywa nazywane syndromem grzecznej dziewczynki. To pojęcie opisuje kobiety, które w dzieciństwie były systematycznie nagradzane za posłuszeństwo, uległość i dopasowywanie się do oczekiwań innych. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda idealnie: spokojne, miłe, kulturalne, pomocne – takie dziewczynki rzadko sprawiają kłopoty i zwykle są chwalone przez dorosłych.
Problem polega na tym, że pod tą „ładną” fasadą bardzo często kryje się coś znacznie trudniejszego: silna potrzeba aprobaty, lęk przed odrzuceniem i słaby kontakt z własnymi emocjami oraz potrzebami. Dziewczynka uczy się, że jej wartość zależy od tego, czy spełnia oczekiwania innych – a nie od tego, kim naprawdę jest.
Syndrom grzecznej dziewczynki ma swoje źródła w pozornie niewinnych, codziennych komunikatach:
- „Bądź miła”,
- „Uśmiechaj się”,
- „Nie odzywaj się nieproszona”,
- „Nie złość się”,
- „Bądź pomocna”.
Już od najmłodszych lat dziewczynkom przypisuje się rolę empatycznych, łagodnych i opiekuńczych. Kiedy jednak próbują być asertywne, stanowcze lub wyrazić sprzeciw, często spotykają się z krytyką albo umniejszaniem: „Przesadzasz”, „Masz humory”, „Zachowuj się”. W ten sposób uczą się bardzo ważnej – i bardzo kosztownej – lekcji: bycie lubianą jest ważniejsze niż bycie sobą. A ta lekcja potrafi ciągnąć się za nimi przez całe dorosłe życie.
Grzeczna Agnieszka
Agnieszka ma 35 lat i uchodzi za „złotą dziewczynę” – zawsze pomocna, uśmiechnięta, nigdy nie sprawia kłopotów. W pracy bierze na siebie za dużo, bo boi się odmówić. Nawet gdy jest przeciążona, zgadza się na dodatkowe zadania, a myśl o poproszeniu o podwyżkę budzi w niej wstyd. W relacjach godzi się na rzeczy, na które nie ma ochoty, bo lęka się, że ktoś poczuje się urażony. Ukrywa złość i smutek, a na zewnątrz zachowuje uśmiech. W efekcie żyje w ciągłym napięciu, czuje się wyczerpana i ma poczucie, że jej życie nie należy do niej. Syndrom grzecznej dziewczynki wyniosła z domu, gdzie nagradzano ją za posłuszeństwo, a sprzeciw czy złość uznawano za niegrzeczne. Teraz jako dorosła wciąż walczy o akceptację kosztem siebie.
Dziewczynki, które dorastały w takim schemacie, bardzo często w dorosłym życiu mają ogromną trudność z postawieniem siebie na pierwszym miejscu. Żyją „dla innych” – partnera, dzieci, szefa, rodziny, przyjaciół – a własne potrzeby spychają na sam koniec listy albo całkiem je ignorują. Towarzyszy im lęk przed krytyką, porażką i wyrażaniem sprzeciwu. Spotykamy je codziennie – to np. te, które w pracy biorą na siebie zbyt dużo i dają sobie wejść na głowę, a w relacjach prywatnych mają trudność z akceptowaniem, że bliscy nie funkcjonują według równie wysokich standardów odpowiedzialności i zaangażowania. Dla nas, z zewnątrz wszystko wygląda „na medal”, a w rzeczywistości w takich kobietach narasta zmęczenie, frustracja i poczucie pustki.
Źródło: ChilliZET/Wydawnictwo RM