Co zrobić, gdy ktoś nas obraża i wyśmiewa? Psychiatra podpowiada, jak reagować

3 min. czytania
Aktualizacja 03.10.2025
03.10.2025 11:23
Zareaguj Reakcja
---- ----

Obelgi potrafią zrujnować nasz nastrój i pewność siebie – nawet małe, subtelne komentarze zostawiają ślad. Brytyjski psychiatra Neel Burton podpowiada, jak reagować, by nie dać się wyprowadzić z równowagi i chronić swoje granice.

Co zrobić, gdy ktoś nas obraża i wyśmiewa? Psychiatra tłumaczy
fot. Shutterstock
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Psychiatra Neel Burton oferuje sposoby radzenia sobie z obelgami, które mogą podkopywać pewność siebie i powodować emocjonalny dyskomfort.
  • Reakcja gniewem na zniewagi jest nieskuteczna, lepiej zareagować akceptacją, analizą sytuacji lub humorystyczną ripostą.
  • W przypadku obrażających w relacjach zawodowych lub osobistych, ważne jest spokojne postawienie granic i jasna komunikacja oczekiwań.

Co zrobić, gdy ktoś nam ubliża? Psychiatra tłumaczy

Obelgi i poniżanie mogą podkopywać pewność siebie i wpływać na nasze samopoczucie w długiej perspektywie. Nawet drobne, pozornie nieistotne uwagi kumulują się i prowadzą do izolacji, lęku czy frustracji. Obelgi przybierają różne formy: mogą być to jawne ataki słowne, ale także subtelne gesty, ironiczne uwagi czy ignorowanie. Czasem znieważenie wyraża się również przez mimikę, chłodne spojrzenie lub przesadny uśmiech. Innym razem poprzez pominięcie, wykluczenie czy brak reakcji na uprzejmy gest. Psychiatra, filozof i pisarz Neel Burton podzielił się sprawdzonymi sposobami reakcji w różnych sytuacjach.

Gniew

Reagowanie złością wydaje się naturalne, ale często jest nieskuteczne. Po pierwsze, gniew pokazuje, że traktujesz obelgę i atakującego poważnie, co daje im więcej znaczenia. Po drugie, gdy reagujesz wściekle, sugerujesz, że w zarzucie może być choć ziarenko prawdy, a to wzmacnia jego wagę. Po trzecie, gniew destabilizuje emocjonalnie. Łatwiej wtedy eskalować konflikt i sprowokować kolejne ataki. W efekcie możesz stracić kontrolę nad sytuacją i dać satysfakcję osobie obrażającej. Dlatego warto najpierw wziąć oddech i ocenić sytuację, zamiast rzucać się w natychmiastową konfrontację.

Redakcja poleca

Akceptacja

Nie każda zniewaga to atak. Czasem za krytyką stoi ziarno prawdy lub konstruktywna uwaga. Przyjmując postawę akceptacji, warto zapytać, czy to, co usłyszałem, jest w części prawdą, kto to mówi i jaki może mieć motyw. Jeśli uwaga pochodzi od osoby, którą szanujesz i ma na celu pomoc, tak naprawdę nie jest zniewagą tylko stwierdzeniem faktu. Wówczas powinieneś się nad nią zastanowić i wyciągnąć z niej ewentualną lekcję. Z kolei jeśli autor komentarza jest nieistotny lub jego intencje złe, nie warto tracić energii na urazę. 

Odwzajemnienie obelgi

Odpowiadanie ciosem może kusić. Problem jest w tym, że riposta zwykle wymaga idealnego wyczucia czasu i formy. W rzeczywistości często przychodzi "po fakcie", kiedy jest już za późno. Poza tym nawet trafna odpowiedź umieszcza nas na tym samym poziomie co osoba obrażająca, nadając jej zachowaniu niezamierzoną wagę. To może prowadzić do dalszej eskalacji oraz wzajemnego ranienia. Z tego powodu warto rozważyć, czy krótkotrwałe poczucie zwycięstwa jest warte pogorszenia atmosfery czy utraty kontroli.

Humor

Amerykańska aktorka Ilka Chase napisała kilka powieści. Pewnego dnia anonimowa artystka zwróciła się do niej słowami: "Twoja książka była świetna! Powiedz, kto ci ją napisał?". Wówczas Chace z uśmiechem odparła: "Kochanie, tak się cieszę, że ci się spodobała. Kto ci ją przeczytał?". Lekki dowcip albo przewrotna riposta potrafią rozbroić sytuację i zmienić jej ton. Humor działa na trzech poziomach: podważa atakującego i jego obelgę, zjednywa osoby trzecie oraz rozładowuje napięcie.

Jeśli potrafisz obrócić obelgę w żart, zyskujesz kontrolę i pokazujesz dystans do siebie. Przykład trafnej reakcji to autoironiczny komentarz, który odbiera narzędziu krytyki powagę. Jednak humor wymaga wyczucia – źle dobrany żart może urazić lub zostać niewłaściwie zrozumiany. Mimo to, kiedy działa, jest jedną z najsprytniejszych i najmniej konfrontacyjnych strategii.

Ignorowanie obelgi

Czasem najskuteczniejszą odpowiedzią jest po prostu brak reakcji. Ignorowanie pozbawia agresora nagrody – uwagi i emocji – których szuka. Pokazujesz w ten sposób, że komentarz jest zbyt nieistotny, by poświęcać mu energię. Neel Burton przytoczył pewną historię. Pewnego dnia jakiś prostak poniżył Katona, gdy ten był w łaźniach. Kiedy mężczyzna zorientował się, że zaatakował rzymskiego polityka, przyszedł go przeprosić. Ten, zamiast się zdenerwować lub przyjąć przeprosiny, powiedział tylko: "Nie pamiętam, żebyś mnie poniżył". W ten sposób zakomunikował: "Tak mało dla mnie znaczysz, że nawet nie chcę przyjąć twoich przeprosin, a co dopiero obrazić się za twoją obelgę".

Upomnienie osoby, która nas obraża

Gdy obrażający to ktoś, z kim utrzymujesz relację – zawodową lub osobistą – ignorowanie może nie być najlepszym pomysłem. W takich przypadkach warto porozmawiać spokojnie i jasno postawić granice. Powiedz, jakie zachowanie jest nieakceptowalne i czego oczekujesz zamiast niego. Takie upomnienie pomaga ustalić zasady współpracy i wzajemnego szacunku. Trzeba być konsekwentnym – potwierdzaj granice za każdym razem, gdy zostaną przekroczone. To wymaga odwagi i pracy, ale przynosi trwałe zmiany i poprawia atmosferę w relacjach. Regularne, jasne komunikowanie oczekiwań uczy innych, gdzie leżą twoje granice i zmniejsza prawdopodobieństwo powtarzania znieważających zachowań.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET/psychologytoday.com