Co córka dziedziczy po matce? Nie tylko kolor włosów, czy uśmiech
Gdy rodzi się dziecko, zwykle wszyscy zaczynają doszukiwać się podobieństw do matki lub ojca. Okazuje się jednak, że po przodkach dziedziczymy nie tylko konkretne cechy wyglądu czy charakteru, lecz także sposób przeżywania świata. Zwróciła na to uwagę prof. dr hab. Katarzyna Schier w rozmowie z Polska Agencją Prasową.
- Jak dziedziczenie wpływa na cechy emocjonalne dziecka.
- Dlaczego wzorce przywiązania są kluczowe dla rozwoju dziecka.
- Co oznacza, że Polska jest społeczeństwem straumatyzowanym.
- Które zdarzenia historyczne wpływają na współczesną psychikę Polaków.
Wygląd to nie wszystko. To również dziedziczymy po przodkach
Pojawienie się niemowlęcia w rodzinie zawsze wiąże się z dużymi emocjami. Bliscy zazwyczaj analizują zarówno wygląd zewnętrzny i mimikę, jak i pierwsze przejawy osobowości malucha. Starają się dostrzec znajome atrybuty i „odnaleźć” w dziecku ojca lub matę. Tego typu porównania są oczywiście naturalne.
Dziedziczenie to jednak znacznie bardziej złożony proces, niż mogłoby się wydawać. Po przodkach nie przejmujemy jedynie widocznych cech fizycznych czy pojedynczych elementów osobowości. Doskonale wie o tym prof. dr hab. Katarzyna Schier, psycholożka, wieloletni pracownik Wydziału Psychologii UW, psychoterapeutka, członki Trauma Lab UW. Ekspertka w rozmowie z Polską Agencją Prasową zwróciła uwagę na to, że pewne zachowania, sposoby reagowania, wzory miłości, opieki czy radzenia sobie ze stresem również dziedziczymy, a także uczymy się ich w bardzo wczesnym wieku poprzez obserwację.
– Oczywiście znaczenie mają geny i biologia, ale ogromną rolę odgrywa też przywiązanie. Dziecko od pierwszych chwil życia uczy się świata przez kontakt z matką. Uczy się, czy świat jest bezpieczny, czy trzeba się bać, czy emocje wolno pokazywać, czy trzeba je tłumić. I bardzo często to wszystko odbywa się bez słów – zwróciła uwagę prof. dr hab. Katarzyna Schier. I dodała:
– W psychologii nazywamy to wzorcem przywiązania. Dziecko buduje go od pierwszych miesięcy życia. Jeśli matka jest spokojna, przewidywalna, reaguje na potrzeby dziecka, ono uczy się, że świat jest bezpieczny. Jeśli natomiast matka sama żyje w lęku, chaosie albo emocjonalnym odcięciu, dziecko chłonie ten stan jak własny. I to jest niezwykle ważne: dziecko nie przejmuje tylko poglądów rodziców, ale sposób przeżywania świata.
„Polska jest szczególnym przykładem”
Prof. dr hab. Katarzyna Schier nie ma wątpliwości: – Polska jest szczególnym przykładem społeczeństwa straumatyzowanego historycznie – zaznacza i wymienia: wojnę, okupację, głód, śmierć, komunizm i życie w permanentnym napięciu. Specjalistka zwraca uwagę na to, że społeczeństwo tak naprawdę tych kwestii nigdy zbiorowo nie przepracowało. – Cierpienie nie było uznawane społecznie, ten wielomilionowy, nieopłakany cmentarz sprzed 80 lat ciągle się za nami ciągnie – stwierdza dosadnie w rozmowie z PAP.
Jak konkretnie przeszłość przodków może oddziaływać na naszą teraźniejszość? – Proszę sobie wyobrazić kobietę, która podczas wojny żyła w ciągłym strachu. Ukrywała Żydów, bała się śmierci, głodu, donosów. Potem urodziła dziecko. Ona może temu dziecku nigdy niczego nie opowiedziała, ale ono i tak przejęło jej lęk. Przez napięcie jej ciała, przez sposób reagowania – tłumaczy psycholożka. I podsumowuje:
Jeżeli matka stale żyje tak, jakby czekała na katastrofę, która za chwilę może się wydarzyć, dziecko chłonie to jak gąbka. Ono jeszcze nie rozumie słów, ale doskonale rozumie emocje.
Źródło: ChilliZET/ Polska Agencja Prasowa