Robisz to podczas snu? Te objawy mogą zwiastować poważną chorobę

4 min. czytania
Aktualizacja 28.05.2025
28.05.2025 14:42
Zareaguj Reakcja
---- ----

Krzyczysz przez sen? A może Twój partner walczy z niewidzialnym wrogiem w środku nocy? To może być coś więcej niż dziwny sen. Zaburzenia snu potrafią wiele powiedzieć o naszym zdrowiu – i nie wolno ich ignorować.

Zaburzenia snu - konsekwencje
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Co mają wspólnego nocne krzyki, bezsenność i choroba Parkinsona? Więcej, niż myślisz.
  • Jak różni się sen kobiet i mężczyzn – i dlaczego warto to wiedzieć przy leczeniu? 
  • Melatonina, leki czy psychoterapia? Sprawdź, jak skutecznie radzić sobie z zaburzeniami snu.

Sen. Ten cichy, nocny rytuał, który dla wielu jest źródłem regeneracji i odpoczynku, dla innych może stać się polem walki – dosłownie i w przenośni. Z pozoru zwykłe przewracanie się z boku na bok, krzyki w środku nocy, czy nocne wędrówki po mieszkaniu mogą być sygnałem, że coś w naszym organizmie nie działa tak, jak powinno. I choć często bagatelizujemy te objawy, warto wiedzieć, że mogą one być pierwszymi oznakami poważnych schorzeń.

Sen jak scena akcji

Wyobraź sobie, że śpisz, a twój partner nagle zaczyna wymachiwać rękami, jakby odpierał atak niewidzialnego napastnika, albo że sam budzisz się z krzykiem, kompletnie nieświadomy, co się właśnie wydarzyło. To nie scenariusz thrillera, tylko rzeczywistość osób cierpiących na zaburzenia snu fazy REM.

To właśnie podczas tej fazy snu nasz mózg jest najbardziej aktywny. REM to moment, w którym pojawiają się marzenia senne, a nasze ciało powinno pozostać w stanie niemal całkowitego bezruchu. Problem pojawia się wtedy, gdy mózg śni, ale ciało… postanawia działać. Dosłownie.

Zaburzenia zachowania w czasie snu REM (RBD, rapid eye movement sleep behawior disorder) to jednostka chorobowa, która może objawiać się krzykami, płaczem, a nawet fizyczną agresją. Zdarza się, że osoby dotknięte tą przypadłością doznają poważnych kontuzji – albo same, albo niechcący ranią osoby śpiące obok. W wielu przypadkach podłożem tych zaburzeń są schorzenia neurodegeneracyjne, np. choroba Parkinsona. 

– Zaburzenia snu fazy REM mogą być również pierwszym objawem, na długo wyprzedzającym typowe objawy otępienia z ciałami Lewy’ego, zaniku wieloukładowego, czy choroby Alzheimera. Należy jednak podkreślić, że nie każdy pacjent z RBD rozwinie chorobę neurodegeneracyjną – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Monika Białecka z Zakładu Farmakokinetyki i Terapii Monitorowanej Wydziału Medycyny i Stomatologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Zaburzenia snu dotyczą nie tylko seniorów

Choć RBD częściej diagnozuje się u osób po 60. roku życia – i to głównie u mężczyzn – problemy ze snem to temat, który dotyka ludzi w każdym wieku. Co ciekawe, kobiety i mężczyźni śpią... inaczej. Panie częściej oceniają jakość swojego snu jako niską, częściej cierpią na bezsenność związaną z lękami i depresją. U mężczyzn z kolei częściej diagnozuje się obturacyjny bezdech senny – schorzenie, w którym oddychanie w czasie snu zostaje regularnie przerywane.

Nie bez znaczenia jest też tryb pracy. Praca zmianowa, szczególnie nocna, potrafi kompletnie rozregulować rytm dobowy. Kobiety pracujące na nocne zmiany mają nawet o 50% wyższe ryzyko wystąpienia nadwagi i otyłości w porównaniu z tymi, które pracują w dzień. Mężczyźni z kolei są bardziej narażeni na rozwój cukrzycy typu 2. Jednym słowem – jeśli śpimy nie wtedy, kiedy trzeba, organizm szybko wystawi nam za to rachunek.

Redakcja poleca

Jak dobrze się wyspać?

Zaburzenia snu to temat złożony. Czasem wystarczy zmienić nawyki – zrezygnować z kawy po południu, odstawić telefon godzinę przed snem, zadbać o odpowiednie zaciemnienie sypialni. Ale nie zawsze to wystarcza.

– W leczeniu bezsenności krótkotrwałej podstawą jest higiena snu i – jeśli trzeba – farmakoterapia – podkreśla prof. Monika Białecka z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, i dodaje: – Przy przewlekłych problemach z zasypianiem najlepsze efekty przynosi terapia poznawczo-behawioralna, uzupełniona ewentualnie o leki, zawsze indywidualnie dobrane do pacjenta.

W aptekach dostępne są różne grupy leków nasennych – od klasycznych benzodiazepin, przez nowoczesne preparaty typu "Z", aż po niektóre leki przeciwdepresyjne i przeciwpsychotyczne. Coraz większą popularnością – szczególnie wśród osób po 55. roku życia – cieszy się melatonina o przedłużonym uwalnianiu. Nie uzależnia, pomaga regulować rytm snu i czuwania, a jej poziom naturalnie spada wraz z wiekiem, co może być jednym z powodów problemów ze snem.

Uwaga na modne "cudowne środki"

Ostatnio wiele osób sięga po kannabinoidy, kuszeni ich naturalnym pochodzeniem i szerokim spektrum działania. Jednak eksperci zalecają ostrożność, zwłaszcza w przypadku seniorów i kobiet.

– Kannabinoidy mogą przyczyniać się do zaburzeń snu w starszym wieku, a ponadto mają negatywny wpływ na jego jakość. Kobiety są bardziej niż mężczyźni narażeni na tego typu skutki – ostrzega prof. Białecka.

Sen, choć wydaje się czymś oczywistym, jest procesem niezwykle skomplikowanym i wrażliwym na wiele czynników – od genów, przez wiek, po styl życia i emocje. To, co dla jednego jest błahym nocnym przebudzeniem, dla innego może być początkiem poważnych problemów zdrowotnych.

Sen to sprawa wspólna

Czasem zapominamy, że zaburzenia snu nie wpływają tylko na osobę, która ich doświadcza. Gdy partner miota się przez sen, krzyczy lub wykonuje nieskoordynowane ruchy, druga osoba także nie śpi. A chroniczne niewyspanie potrafi rozbić nie tylko rytm dnia, ale też relacje i zdrowie.

Właśnie dlatego tak ważne jest, by o śnie mówić głośno. Nie wstydzić się i szukać pomocy. Nie należy bagatelizować nocnych "dziwactw", które mogą być wołaniem organizmu o pomoc.

Sen to nie luksus. To podstawowa potrzeba fizjologiczna, równie ważna jak jedzenie czy oddychanie. I zasługujemy na to, by był spokojny, zdrowy i bezpieczny – każdej nocy.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ Informacja prasowa przygotowana przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia w związku z prelekcją prof. dr hab. n. med. Moniki Białeckiej w trakcie XXIII Ogólnopolskiej Konferencji „Polka w Europie”, zorganizowanej pod hasłem „Medycyna 2024 – leczyć bezpiecznie i efektywnie!”. Wypowiedzi zostały autoryzowane. Jesień 2024.