Brakiem snu można torturować. Do lekarza trafiłam, gdy zaczęły się omamy
Niedobór snu wpływa na funkcjonowanie mózgu i to, w jaki sposób przetwarza on informacje. Sygnałem alarmowym może być m.in. zapominanie słów czy widzenie rzeczy, które nie istnieją. Jak brak snu rujnuje psychikę?
- Brak snu może powodować wiele nieprzyjemnych objawów. Wpływa m.in. na psychikę i to, jak zarządzamy emocjami.
- Jakie są główne objawy bezsenności? Każdy organizm reaguje inaczej, ale jeśli dolegliwości uniemożliwiają normalne funkcjonowanie, pora szukać pomocy.
- Jak leczyć bezsenność? Dowiedz się, kiedy niezbędna jest wizyta u specjalisty
Każdy z nas ma czasem problem z zasypianiem. Dzieje się tak przed stresującymi wydarzeniami czy wtedy, gdy spędzimy za dużo czasu przed ekranem. Okresowe trudności z nocnym wypoczynkiem są naturalne. Problem pojawia się wtedy, gdy pójście do łóżka zaczyna nas stresować. To jak zamknięte koło: jesteśmy zmęczeni, chcemy zasnąć, ale stresujemy się, że nie zaśniemy.
W Polsce problemy ze snem deklaruje ok. 40 proc. osób. To ludzie, którzy każdego dnia zmagają się z dolegliwościami, zarówno psychicznymi, jak i fizycznymi. Na każdego bowiem brak snu zadziała inaczej. Gdy organizm nie wypoczywa, wszystkie narządy działają gorzej. Mogą pojawić się biegunki, problemy z koncentracją, silne bóle głowy, nadciśnienie, kołatanie serca. Ja do lekarza zgłosiłam się wtedy, gdy niedobór snu spowodował halucynacje i znaczny spadek nastroju. Zdarzało się, że na spacerze słyszałam lub widziałam rzeczy, których nie ma. Kilka razy poszłam do sklepu i nie wiedziałam, co chcę kupić. Zdarzało mi się zapominać wyrazy. Brzmi jak szaleństwo?
Okazuje się, że halucynacje mogą wystąpić już po dobie bez snu. Tak działa mózg: brak snu powoduje przeciążenie sensoryczne i zaburzenia w percepcji. Co dokładnie dzieje się “w głowie”, gdy nie śpimy? Objawy, które zauważysz dość szybko, to:
- problemy z podejmowaniem decyzji
- “zaniki” pamięci
- zaburzenia koncentracji
- huśtawka emocjonalna
- stany depresyjne, czasami wręcz rozpacz
- drażliwość
- silne lęki, ataki paniki
- nadwrażliwość na światło i dźwięki
- apatia, niechęć do podejmowania aktywności, które wcześniej cieszyły
Brakiem snu można torturować. Każda najmniejsza czynność wymaga wysiłku, a kolejne dni nie przynoszą żadnej radości. Ja nie spałam, bo dużo pracowałam, a po pracy nie miałam sił na nic innego poza wpatrywaniem się w ekran. Nie pomagał też stres w życiu osobistym. I niestety, to rzeczywistość wielu z nas. Problemy ze snem ignorujemy przez długi czas, dopóki nie pojawią się poważne dolegliwości, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Dopiero konsultacja ze specjalistą pomogła mi wdrożyć zmiany w tzw. higienie snu. Na początku były to leki, ale właśnie dzięki nim wreszcie wypoczęłam i spojrzałam na swoje nawyki z dystansu.
Przewlekły niedobór snu to nie tylko codzienny dyskomfort, który powoduje niechęć praktycznie do wszystkiego. To ważny czynnik chorobotwórczy. Zwiększa ryzyko chorób serca, schorzeń neurologicznych i zaburzeń psychicznych. Im dłużej nie śpimy, tym większe jest niebezpieczeństwo.
– Sen jest bardzo aktywnym procesem i najważniejszym "programem naprawczym" człowieka – mówi Hans-Guenter Weess, szef kliniki Interdyscyplinarne Centrum Snu w Nadrenii-Palatynacie. Ekspert od lat bada wpływ snu na organizm człowieka.
Jak wskazuje, zaskakująco dużo osób nie wie, jakie nawyki uniemożliwiają nocny wypoczynek. Najgorsze jest wpatrywanie się godzinami w ekran: laptopa, telewizora, telefonu.
– Staliśmy się "społeczeństwem non-stop". Coraz więcej osób pracuje na zmiany lub czyta e-maile w nocy. Dzieci idą spać ze smartfonem zamiast z pluszakiem – alarmuje specjalista.
Bezsenność można i trzeba leczyć. Kiedy zgłosić się do lekarza?
O bezsenności mówimy, gdy problemy z zaśnięciem występują trzy razy w tygodniu przez przynajmniej miesiąc. To definicja książkowa, bo bezsenność u każdego będzie wyglądała trochę inaczej. Nie zawsze polega ona na całkowitym nieprzesypianiu nocy. Bezsenność to też bardzo długie zasypianie, częste wybudzanie się w nocy, niska jakość snu. Diagnostyka zaburzeń snu opiera się przede wszystkim na rozmowie z pacjentem, a leczenie może obejmować zarówno metody farmakologiczne, jak i terapię (najczęściej stosowana to terapia poznawczo-behawioralna).
Nie przeskoczymy też modyfikacji stylu życia. Jeśli chcemy zacząć spać, kluczowa jest regularna aktywność fizyczna. Na początek wystarczy krótki spacer. I jeszcze jedno: problemy ze snem to często objaw czegoś innego. Nie zawsze chodzi o chorobę, ale zaburzenia snu mogą być symptomem depresji, chorób autoimmunologicznych czy nadciśnienia. Dlatego tak ważna jest konsultacja z lekarzem.
Źródło: CHILLIZET/ bild.de/ health.com