Stres uszkadza nawet zęby. „To trzecia najczęstsza choroba społeczna w stomatologii”

5 min. czytania
Aktualizacja 26.09.2024
26.09.2024 15:17
Zareaguj Reakcja
---- ----

Stres ma zgubny wpływ nie tylko na psychikę czy układ mięśniowy, ale może się przyczynić również do chorób zębów. Stomatolodzy uznają, że schorzenia zębów, których przyczyną jest stres, mogą dotykać nawet połowę populacji. Sprawę wyjaśnia lek. stom. Bartłomiej Karaś.

Zestresowana kobieta z bólem zęba
fot. Schutterstock
--1-- ----

Stres wpływa na cały organizm, w tym także na układ stomatognatyczny – mówi lek. stom. Bartłomiej Karaś, wiceprezes Sekcji Endodoncji Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. Według badań, objawy złej pracy stawów skroniowo-żuchwowych dotykają nawet połowę populacji, co sprawia, że schorzenie to, obok próchnicy zębów i chorób przyzębia, jest uznawane za trzecią najpowszechniejszą chorobę społeczną w stomatologii. Jakie mogą być skutki tych dysfunkcji? I jakie są dostępne metody leczenia – wyjaśnia dentysta.

Czym jest układ stomatognatyczny?

Układ stomatognatyczny to jeden z kluczowych systemów w ludzkim organizmie, odpowiadający za wiele istotnych funkcji związanych z głową, twarzą i jamą ustną. Jego prawidłowe funkcjonowanie jest zależne od ośrodkowego układu nerwowego. W skład tego układu wchodzi żuchwa, szczęki, mięśnie oraz stawy skroniowo-żuchwowe, tworzące dynamiczny zespół, zwany układem ruchowym narządu żucia. Co istotne, zespół ten nie odpowiada jedynie za gryzienie, żucie i połykanie pokarmów, ale również za formowanie dźwięków, oddychanie, utrzymanie prawidłowej postawy ciała oraz wyrażanie emocji.

Ze względu na swoją złożoną strukturę, układ stomatognatyczny jest podatny na różnorodne dysfunkcje, które mogą prowadzić do poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. W początkowych stadiach zaburzenia te rozwijają się bez wyraźnych objawów, co sprawia, że pacjenci często nie są świadomi problemu i nie szukają pomocy medycznej. Typowe objawy, takie jak szumy uszne, migreny czy łzawienie oczu, często bywają ignorowane. Objawy dysfunkcji stawów skroniowo-żuchwowych dotykają około 50 proc. populacji. To sprawia, że schorzenie to, obok próchnicy i chorób przyzębia, zostało uznane za trzecią najczęstszą chorobę społeczną w stomatologii.

Jakie są objawy stresu w obrębie zębów?

Dr Karaś tłumaczy: „Typowym objawem zaburzeń stawów skroniowo-żuchwowych jest bruksizm. Jest to mimowolne zaciskanie lub zgrzytanie zębami, charakteryzujące się ogromną siłą – szczęka może być zaciśnięta nawet 10 razy mocniej niż podczas jedzenia (zęby mogą być poddawane obciążeniu aż 443 kg). Do zaciskania zębów najczęściej dochodzi podczas snu, dlatego wiele osób nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia. Choroba prowadzi do rozchwiania zębów, ścierania koron zębowych, pękania szkliwa oraz zmian – początkowo zapalnych, a następnie zwyrodnieniowych – w stawach skroniowo-żuchwowych, co w efekcie ogranicza ich ruchomość.Przyczyną bruksizmu, oprócz czynników zwarciowych, jest również długotrwały stres i silne napięcie psychiczne”.

Jak niekontrolowane i długotrwałe zaciskanie zębów może wpływać na zęby? Jednym z zagrożeń jest pękanie szkliwa, które może skutkować między innymi zwiększonym ryzykiem rozwoju próchnicy. Równie często dochodzi do rozchwiania i przeciążenia zębów, prowadzącego w skrajnych przypadkach do ich wypadania.

Redakcja poleca

Źródłem bólu zęba może być silny stres

W praktyce dr. Karasia zdarzają się sytuacje, gdy próchnicy nie widać, ząb jest stabilnie osadzony, ale pacjent ma silne dolegliwości bólowe. Co wtedy?

Czasami zdarza się tak, że przychodzi do mnie pacjent z silnym bólem, wskazuje konkretny ząb, tłumacząc, że na pewno toczy się w nim stan zapalny i prosi o otwarcie komory i leczenie kanałowe. Tymczasem po badaniu – opukiwaniu zgłębnikiem (ujawnia reakcje tkanek okołowierzchołkowych, tzw. ozębnej), zrobieniu zdjęcia RTG (daje obraz wszystkich tkanek zęba i tkanek okołowierzchołkowych), zbadaniu reakcji miazgi na temperaturę – jako endodonta nie znajduję wskazań do takiego leczenia – opowiada stomatolog. – Przywołuję ten przykład po to, by wskazać, jak wielki wpływ na nasze zęby może mieć stres. Nerwowe, mocne zaciskanie zębów, czy zgrzytanie nimi, powoduje, że naczynia krwionośne położone w ozębnej są uciśnięte i podrażnione, a wtedy – co naturalne – opukiwane wywołują ból. Problem diagnostyczny polega na tym, że bardzo podobna reakcja bólowa występuje w przypadku infekcji, w przebiegu której tkanki okołowierzchołkowe także są podrażnione – wyjaśnia.

Decyzja, czy otworzyć bolący ząb w sytuacji, gdy nie ma jasnych wskazań do leczenia endodontycznego, nie jest łatwa i opiera się na starannie przeprowadzonej diagnostyce różnicowej. Więcej! Ulga odczuwana po otwarciu zęba nie jest jeszcze powodem do ogłoszenia sukcesu terapeutycznego. Często jest to reakcja tymczasowa, utrzymująca się dzień albo dwa, a będąca po prostu skutkiem zwolnienia ucisku na podrażnione tkanki. Dlatego tak ważna jest precyzyjna diagnoza oraz współpraca pomiędzy pacjentem a lekarzem.

Ból wędrujący: od zęba przez ucho do karku – co robić?

Pacjenci odczuwający ból zęba w pierwszej kolejności – co naturalne – odwiedzają stomatologów. Zdarza się jednak tak, że ból zaczyna „wędrować” – długo trwające zgrzytanie zębami czy zaciskanie szczęki powoduje trzaski w stawach skroniowo-żuchwowych, ból mięśni twarzy (żwaczy i skroniowych), a czasami i ucha, co skłania do szukania porady u innych specjalistów, np. laryngologa. Gdy pojawiają się częstsze bóle głowy, napięcie karku i ataki migrenowe, kierują się do neurologów. To bezskuteczne poszukiwanie przyczyn bólu potęguje stres i zmęczenie.

Tymczasem problemem zaciskania zębów ze stresu powinien się najpierw zająć psycholog lub psychiatra, który pomoże w znalezieniu takich technik rozładowania napięcia, które nie odbiją się negatywnie na naszych zębach, ewentualnie specjalista od zaburzeń snu (stres odreagowujemy zwykle nocą, a wówczas nieświadomie wyżywamy się na naszych zębach, niszcząc je systematycznie). Potem konieczne jest zwrócenie się do stomatologa zajmującego się zaburzeniami zwarcia.

Przewlekły stres pogarsza zdrowie całej jamy ustnej

– Stres może być również przyczyną parafunkcji niezwarciowych – podkreśla dr Karaś. O co dokładnie chodzi? – Są to nawyki ruchowe, w których zęby przeciwstawne nie stykają się ze sobą. Do takich parafunkcji należą między innymi zaburzenia związane z pracą języka, nagryzanie warg, policzków, obgryzanie paznokci i skórek wokół nich, a także nawykowe gryzienie przedmiotów, np. długopisów. Nawet częste żucie gumy, powtarzane 3-5 razy dziennie, może prowadzić do poważnych powikłań w obrębie układu stomatognatycznego, zwłaszcza jeśli towarzyszą temu inne parafunkcje – tłumaczy lekarz.

Stres – zwłaszcza przewlekły – może powodować również zaburzenia w pracy ślinianek , a w konsekwencji uczucie suchości w ustach. Tymczasem ślina jest nie tylko bezcenną dla zdrowia zębów substancją o właściwościach bakteriobójczych, ale i bierze udział w procesach trawienia. Jej permanentny niedobór skutkuje i szybkim rozwojem próchnicy, i problemami gastrologicznymi.

-----------------------------------------

Lek. stom. Bartłomiej Karaś. Stomatolog, uznany endodonta, właściciel Medycznego Centrum Szkoleniowego Karaś, współzałożyciel Dental Master Group oraz wiceprezes Sekcji Endodoncji Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. Członek Polskiego Towarzystwa Stomatologii Laserowej, Polskiego Towarzystwa Ergonomii Stomatologicznej, Polskiego Towarzystwa Endodontycznego oraz światowych organizacji European Society of Endodontology i World Federation for Laser Dentistry. Autor licznych publikacji z zakresu endodoncji.

Redakcja poleca