Boli cię głowa? Lekarz radzi: zanim weźmiesz tabletkę, sięgnij po to urządzenie
Gdy boli nas głowa, najczęściej sięgamy po tabletkę. To najszybsze i najłatwiejsze rozwiązanie. Pomaga doraźnie, ale nie eliminuje przyczyny. Okazuje się, że jedną z najczęstszych przyczyn bólu głowy jest... nadciśnienie tętnicze. Zanim więc sięgniemy do apteczki, zmierzmy sobie ciśnienie.
Najczęstszą przyczyną bólu głowy jest nadciśnienie tętnicze. Niestety bardzo często jest ono lekceważone. Większość z nas sięga po tabletkę przeciwbólową, a nie po ciśnieniomierz. Nadciśnienie tętnicze to choroba bardzo niebezpieczna, bo rozwija się po cichu, dając objawy dopiero po kilku latach. W tym czasie uszkadza naczynia krwionośne, co w konsekwencji grozi wieloma problemami zdrowotnymi, m.in. zawałem serca, udarem mózgu, niewydolnością serca, chorobami naczyń obwodowych, zaburzeniem czynności nerek, a nawet zaburzeniem widzenia. Nadciśnienie tętnicze jest jednym z głównych czynników śmierci i niepełnosprawności nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.
Sięgamy po tabletkę, zamiast po ciśnieniomierz
– Ludzie latami biorą leki przeciwbólowe, a nie wpadną na to, że trzeba zmierzyć ciśnienie. Często po włączeniu odpowiedniej terapii te bóle znikają – tłumaczy dr Tadeusz Zębik, ordynator oddziału kardiologicznego Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach, i dodaje: – To wydaje się taka prosta i łatwa rzecz, a jest bagatelizowana przez pacjentów.
Potwierdza to 31-letnia Joanna, która przez wiele zmagała się z bólem głowy. Jego przyczyną, jak się okazało, było właśnie nadciśnienie tętnicze.
– Bóle głowy utrudniały mi funkcjonowanie. Nie mogłam myśleć, pracować. Chodziłam do lekarzy, mierzono mi ciśnienie, było podwyższone, ale brano to na karb "syndromu białego fartucha". Nikomu nie przyszło do głowy, że młoda, pozornie zdrowa dziewczyna może mieć nadciśnienie – zdradziła nam podczas rozmowy i dodała: – To, że mam nadciśnienie wyszło przez przypadek. Znajomi w ramach urodzinowego żartu na 30. urodziny kupili mi ciśnieniomierz. Zaczęłam z niego, też dla żartu, korzystać. Wtedy wyszło, że mam podwyższone parametry.
Podwyższone ciśnienie, czyli jakie?
Na pomiar ciśnienia krwi składają się dwa parametry: ciśnienie skurczowe, czyli siła, z jaką krew zaczyna krążyć w naczyniach na skutek skurczu mięśnia sercowego, oraz ciśnienie rozkurczowe – siła naporu krwi na tętnice, gdy serce jest w spoczynku, czyli pomiędzy jego uderzeniami. Według Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego prawidłowe ciśnienie tętnicze to: <130 mmHg (skurczowe) i <85 mmHg (rozkurczowe), a najoptymalniejsze to <120 i <80 mmHg.
Natomiast o ciśnieniu podwyższonym lub nadciśnieniu mówimy, gdy pojawią się poniższe parametry:
- Wysokie prawidłowe to 130-139 mmHg oraz 85-89 mmHg
- Nadciśnienie łagodne (stopień 1) 140-159 mmHg oraz 90-99 mmHg
- Nadciśnienie umiarkowane (stopień 2) 160-179 mmHg oraz 100-109 mmHg
- Nadciśnienie ciężkie (stopień 3) > 180 mmHg oraz > 110 mmHg
Nadciśnienie tętnicze rozpoznaje się, gdy stwierdzi się ciśnienie tętnicze równe lub wyższe niż 140 mm Hg dla wartości skurczowej i/lub 90 mm Hg dla wartości rozkurczowej. W kilku pomiarach, w różnych porach dnia.
Jeśli chcesz sprawdzić, czy twoje ciśnienie jest prawidłowe, rób pomiary przez tydzień, dwa razy dziennie. Najlepiej o tej samej porze, aby zmierzone wartości były porównywalne. Warto pamiętać, by przed badaniem odpocząć, nie jeść, nie pić, nie palić, ani nie podejmować żadnego wysiłku fizycznego. Pomiar należy wykonać zgodnie z instrukcją dołączoną do urządzenia. Wyniki pomiarów najlepiej zapisywać w zeszycie wraz z datą i godziną wykonania badania. Można też robić notatki, np. o dodatkowych objawach, lub stresujących sytuacjach. To pozwoli lekarzowi zorientować się, czy cierpisz na nadciśnienie, czy było ono wynikiem chwilowego stresu.
Profilaktyka nadciśnienia tętniczego to podstawa
Nadciśnienie tętnicze to choroba cywilizacyjna. Szacuje się, że w Polsce zmaga się z nią nawet 12 mln osób, w tym wiele osób młodych. Niestety tylko 40 proc. z nich wie o swojej chorobie, ale nawet w tej grupie są osoby, które nie leczą się lub robią to nieregularnie.
– Często się uważa, że tylko starsi mają nadciśnienie. To nieprawda, dlatego także u ludzi młodych powinniśmy zawczasu taką profilaktykę wprowadzić. Zaczynając od zmian stylu życia – tłumaczy dr Tadeusz Zębik i wymienia: – Mniej soli, więcej ruchu. To podstawa. Ważne jest też robienie regularnych pomiarów ciśnienia. Może raz na tydzień lub wtedy, gdy boli nas głowa.
Czynnikami sprzyjającymi rozwinięciu się wysokiego ciśnienia są m.in.
- predyspozycje genetyczne,
- przewlekły stres,
- nadużywanie soli,
- nadużywanie alkoholu,
- palenie papierosów,
- siedzący tryb życia,
- otyłość.
Niestety nasze społeczeństwo jest otyłe, problem z prawidłową wagą mają już małe dzieci i młodzież. W tej grupie wiekowej należy jak najszybciej wdrożyć działania profilaktyczne.
Zmiana diety to podstawa
– Gdy kardiolog potwierdził, że mam nadciśnienie tętnicze, musiałam wdrożyć pewne zmiany w swoim stylu życia. Zaczęłam od diety. Całkowicie zrezygnowałam z jedzenia słonych przekąsek, m.in. czipsów oraz chrupek, które uwielbiałam. Wykluczyłam też przemysłowo robione ciastka, ograniczyłam spożycie mięsa i – co wydaje się najważniejsze – zaczęłam jeść więcej warzyw – zdradza pani Joanna i dodaje: – Zaczęłam też więcej się ruszać. Początkowo wykonywałam ćwiczenia z YouTuba, a potem, gdy nabrałam kondycji, zapisałam się na zajęcia zumby i aqua aerobik. Oczywiście cały czas biorę leki, pod kontrolą lekarza. Czuję się znacznie lepiej i – co bardzo ważne – nie mam już prawie w ogóle bólów głowy.
Nadciśnienie tętnicze leczy się farmakologicznie i niefarmakologicznie. Decyzję o wdrożeniu leków zawsze podejmuje lekarz.
Źródło: CHILLIZET/ Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach/ "NFZ o nadciśnieniu tętniczym", Warszawa, maj 2019/ "Jak walczyć z nadciśnieniem" Aggie Casey, Herbert Benson, Brian O'Neill, Wydawnictwo MT Biznes 2008