Psiarze często słyszą tę radę. Ekspert: należy ją od razu wyrzucić do kosza
Wielu właścicieli psów słyszy tę radę niemal na każdym kroku. Brzmi niewinnie, a nawet uspokajająco — jednak według behawiorysty Krzysztofa Tatara może poważnie zaszkodzić psu. Ekspert wyjaśnia, dlaczego takie wskazówki warto natychmiast wyrzucić do kosza.
- Jak wygląda proces socjalizacji szczeniaka według eksperta.
- Dlaczego rada 'pies z tego wyrośnie' jest szkodliwa.
- Co oznacza w praktyce świadome kształtowanie psich zachowań.
- Jakie zachowania pies powtarza z przyjemności.
Jak wychować szczeniaka, który w dorosłym życiu będzie spokojny, mądry i ciekawy świata? Zasada jest prosta – bez dobrej socjalizacji nie ma dobrze ułożonego psa. To właśnie w pierwszych miesiącach życia czworonóg uczy się, jak funkcjonować obok człowieka i w całym, hałaśliwym świecie.
Doświadczeni opiekunowie często chcą pomagać mniej doświadczonym i chętnie dzielą się swoimi "sprawdzonymi metodami". Problem w tym, że nie wszystkie z nich faktycznie pomagają. Krzysztof Tatar – behawiorysta i trener psów – postanowił zapytać internautów o najgorsze rady, jakie kiedykolwiek usłyszeli. Jeden mit powtarzał się wyjątkowo często. I to taki, który – jak podkreśla ekspert – może wyrządzić psu sporą krzywdę.
Najgorsza rada? "Pies z tego wyrośnie"
Gdy szczeniak gryzie, skacze, piszczy albo demoluje dom, postronne osoby często reagują pobłażliwym: "daj spokój, wyrośnie z tego". Krzysztof Tatar nie ma wątpliwości – taką poradę należy "wyrzucić do kosza".
Bez pracy nad nawykami młody pies nie wie, które zachowania są dla nas OK, a które nie. A jeśli opiekun nie będzie ich modelował, czworonóg nauczy się… czegokolwiek, co samo mu się utrwali. I wtedy – jak pisze behawiorysta – "może być różnie".
Zachowania nie znikają same. Trzeba je kształtować
"Zachowanie należy kształtować" – przypomina ekspert, a to – jak dodaje – oznacza:
- cierpliwość,
- regularność,
- świadome pokazywanie psu, czego od niego oczekujemy.
Samo dorastanie niczego nie naprawi. Owszem – pies będzie się zmieniać razem z wiekiem, ale "czas nie zrobi wszystkiego za nas".
Pies to hedonista. Uczy się przez to, co mu się opłaca
Tatar zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt, o którym wielu opiekunów zapomina: pies najlepiej uczy się rzeczy, które sprawiają mu frajdę.
"Pies jest z natury hedonistą" – pisze behawiorysta, a to oznacza, że chętniej będzie powtarzać zachowania, które dają mu:
- kontakt z opiekunem,
- możliwość eksploracji,
- jedzenie,
- zabawę i zabawki.
Innymi słowy – masz mnóstwo narzędzi, by wzmacniać to, co chcesz widzieć częściej.
"Wyrośnie z tego" może pogorszyć sprawę
To, co często bierzemy za "głupie psie wybryki", bywa wołaniem o pomoc. Przykład? Pies, który niszczy mieszkanie, gdy zostaje sam. On nie robi tego z nudów. Może odczuwać lęk separacyjny, ból, nadmiar stresu albo po prostu nie został nauczony zostawania samemu.
Zignorowanie problemu i czekanie "aż z tego wyrośnie" nie tylko go nie rozwiązuje. Utrwala złe nawyki i prowadzi do poważniejszych trudności w przyszłości.
"Tam, gdzie w psim zachowaniu coś jest zaburzone, należy działać" – podkreśla Tatar.
Świadomy opiekun – szczęśliwy pies
Praca nad nawykami nie musi być męcząca. Wręcz przeciwnie – powinna być przyjemna zarówno dla psa, jak i dla człowieka. Świadomość, skąd biorą się psie reakcje, jak je kształtować oraz jak zaspokajać potrzeby czworonoga, to fundament mądrego wychowania.
Źródło: CHILLIZET