Michał Rusinek poleca poruszającą sagę. "Jedno zdanie matki zburzyło cały jego świat"

2 min. czytania
Aktualizacja 08.01.2026
08.01.2026 12:22
Zareaguj Reakcja
---- ----

Jedno zdanie wypowiedziane w grudniu 1968 roku na zawsze zmieniło życie siedemnastoletniego chłopca. "Dom z dwiema wieżami" to poruszająca saga o rodzinnych tajemnicach, tożsamości i polskich mitach, którą z entuzjazmem poleca Michał Rusinek.

Dworzec kolejowy Warszawa
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie tajemnice odkrywa Maciej Zaremba Bielawski w swojej książce
  • Dlaczego autor napisał książkę 'Dom z dwiema wieżami' po szwedzku
  • Co doprowadziło do emigracji rodziny Bielawskich w 1968 roku
  • Które wątki domowe i historyczne przeplatają się w książce

– Miewam takie czytelnicze zachwyty i ostatnio taki zachwyt wywołał Maciej Zaremba Bielawski i jego książka "Dom z dwiema wieżami" – powiedział Michał Rusinek, literaturoznawca, tłumacz, pisarz, w rozmowie z Justyną Sobolewską w audycji "Polityka o książkach" i dodał: – To jest książka niebywała, zachwycająca. Zresztą on mi opowiadał, jak nad nią pracował. Napisał ją po szwedzku, ale potem bardzo doglądał tego przekładu na polski.

Śladem rodzinnych tajemnic

O czym jest ta książka? "Dom z dwiema wieżami" to intymna i poruszająca saga rodzinna, która wymyka się klasycznym ramom reportażu, stając się literackim palimpsestem i aktem moralnej szczerości. Maciej Zaremba Bielawski wyrusza w niej w bolesną podróż śladami tajemnic i przemilczeń, które przez lata kształtowały atmosferę w jego rodzinnym domu. Wszystko zaczyna się w grudniu 1968 roku od jednego zdania matki: "Jestem Żydówką. Wyjeżdżamy", które w ułamku sekundy burzy tożsamość siedemnastolatka wychowanego w kulcie polskiego rycerstwa i herbu Zaremba.

Autor rekonstruuje losy swoich rodziców, których związek był od początku naznaczony tragizmem i niemożnością pełnego porozumienia. Z jednej strony poznajemy ojca, Oskara Bielawskiego – wybitnego psychiatrę i szlachcica, który wojnę spędził we względnie bezpiecznej, honorowej niewoli w oflagu. Z drugiej strony wyłania się postać matki, Elżbiety, której wojenne doświadczenie to historia upokorzenia, głodu w gettach i ciągłego ukrywania się. Elżbieta po wojnie "otorbiła się" w swoim bólu i milczała, chcąc chronić synów przed traumą i żydowskim przeznaczeniem.

Redakcja poleca

Jak wielka historia wpływa na prywatne życie

Książka jest reporterskim śledztwem, w którym Maciej Zaremba Bielawski dociera do historii dziadka Izaaka Wilhelma Immerdauera, pierwszego żydowskiego sędziego w Tarnowie. Odkrywa przy tym mroczne karty polskiego antysemityzmu – od przedwojennego getta ławkowego po gomułkowską nagonkę z 1968 roku, która ostatecznie zmusiła rodzinę do emigracji. Odkrycia te prowadzą autora do "depresji narodowej" i bolesnego przewartościowania polskich mitów o historycznej tolerancji.

Dzieło, napisane pierwotnie po szwedzku, by zapewnić autorowi niezbędny dystans wobec bolesnej materii, stanowi formę katharsis i próbę oddania sprawiedliwości rodzicom. "Dom z dwiema wieżami" to brawurowo skomponowana opowieść o tym, jak wielka historia bezlitośnie wdziera się w prywatne życie, a milczenie, zamiast leczyć rany, staje się murem oddzielającym najbliższych ludzi. Jak sugeruje autor, wszystko w tej książce jest prawdziwe, choć jest to prawda subiektywna, wydobyta z pyłu archiwów i okruchów pamięci.

Zmaganie się z taką historią jest jak tkanie koszuli z pokrzyw – bolesnym procesem splatania nieprzystających do siebie wątków, który nie prowadzi do prostego odkupienia, ale pozwala na moralną szczerość wobec siebie samego.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET