Tajemnica słynnego obrazu. Autor ukrył tam pewną niespodziankę
Światowa sztuka skrywa wiele intrygujących zagadek. „Portret małżonków Arnolfinich” niderlandzkiego malarza Jana van Eycka jest bardzo znanym dziełem. Nie wszyscy wiedzą jednak o pewnym ciekawym elemencie, który znajduje się w samym centrum obrazu.
Sekret „Portret małżonków Arnolfinich”. Nie chodzi o znany napis
Wiele znanych na całym świecie obrazów zawiera rozmaite niespodzianki. „Bachus” Caravaggia skrywa autoportret malarza wewnątrz karafki wina. W „Ogrodzie rozkoszy ziemskich” Hieronim Bosch umieścił nuty na pośladkach jednej z torturowanych w piekle osób, a Giotto di Bondone uformował chmury w kształt twarzy diabła na fresku „Śmierć św. Franciszka”. Do grona malarzy chowających na swoich dziełach zaskakujące detale bez wątpienia należy przedstawiciel realizmu niderlandzkiego – Jan van Eyck, tworzący w XV w.
Jego „Portret małżonków Arnolfinich” zasłynął wieloma zastanawiającymi elementami, m.in. nietypowym jak na składanie przedstawionej na obrazie przysięgi małżeńskiej otoczeniem czy intrygującą pozą kobiety, czyli unoszeniem wielu fałd sukni odwzorowującym głaskanie ciążowego brzucha. Na ścianie w centrum dzieła znajduje się figlarny napis: „Jan van Eyck był tutaj/1434”. Nie wszyscy zwracają jednak uwagę na znajdujące się pod inskrypcją lustro. W jego powierzchni odbijają się dwie osoby stojące przed parą, przez co przedstawiona rzeczywistość ulega pewnemu rozszerzeniu. Według wielu teorii jednym z widocznych w małym odbiciu ludzi jest sam malarz.
Wiele możliwych interpretacji. Ten obraz jest znany na całym świecie
Na „Portrecie małżonków Arnolfinich” zawarto czerwone łóżko jako symbol miłości i płodności. W przedstawionym na obrazie pokoju znalazły się też dwie figurki – świętej Katarzyny, patronki dziewic, oraz świętej Małgorzaty, mającej chronić od bólu porodowego. Możliwe zatem, że jednym z motywów obrazu jest zmiana życia – przejście ze stanu panieńskiego w potencjalne okoliczności rodzicielskie. Eksperci i badacze z całego świata do dziś spierają się jednak co do interpretacji.
Źródło: CHILLIZET/youthtimemag.com/artmejo.com/theartwanderer.co.uk/theculturist__ - Instagram