52 lata temu Czesław Miłosz wydał ten wiersz. To sposób na szczęście
Czesław Miłosz zapisał się w historii jako nagrodzony Nagrodą Nobla polski poeta i prozaik. Jeden z najwybitniejszych polskich literatów XX wieku opublikował wiele poruszających wierszy. Jeden z nich ujrzał światło dzienne w 1974 roku. Treść skłania do refleksji o prostym sposobie na odczuwanie w życiu szczęścia.
- Kim był Czesław Miłosz.
- Jaki tomik zasilił wiersz „Dar”.
- Jaką naukę można z niego wyciągnąć.
Ten wiersz Czesława Miłosza ma ponad 50 lat. To zapis ulotnego momentu
Czesław Miłosz nie miał łatwej kariery literackiej. Jego utwory do 1980 roku były objęte cenzurą w Polsce. Poeta spędził sporo czasu na emigracji. W latach 1951-1993 mieszkał we Francji i w Stanach Zjednoczonych. W 1980 roku Miłoszowi przyznano Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury „za bezkompromisową wnikliwość w ujawnianiu zagrożenia człowieka w świecie pełnym gwałtownych konfliktów”. Jego twórczość obejmowała jednak nie tylko tematykę katastrofizmu i doświadczenia wojny. Autor pisał również o filozofii, przemijaniu czy otaczającej go rzeczywistości.
Quiz: Rozpoznaj książkę tylko po 3 słowach. Zidentyfikujesz te tytuły?
W tomie „Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada”, wydanym w 1974 roku, znalazł się wiersz „Dar”. Poeta napisał go w Berkeley cztery lata przed premierą. „Dar” jest zapisem ulotnego momentu, który przynosi człowiekowi spełnienie. Brzmi tak:
Czesław Miłosz, „Dar”
Dzień taki szczęśliwy,
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć, że byłem, kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle.
Ten wiersz Czesława Miłosza zachwyca. Zdradza sposób na prawdziwe szczęście
Jak interpretować „Dar” Czesława Miłosza? W wierszu można znaleźć prosty przepis na szczęście. Podmiot liryczny pracuje w ogrodzie i obserwuje świat. Dzięki naturze i wysiłkowi orientuje się, że w tym momencie nie potrzebuje już niczego więcej. Przychodzi do niego odpuszczenie. Akceptuje to, co ma i czuje spokój. Odcina się od rzeczy takich, jak zazdrość, chciwość czy wstyd, wybaczając też to, co złego mu się przydarzyło oraz dając sobie zapomnieć o własnych błędach z przeszłości. Ulotny zachwyt światem przyczynia się do stworzenia przestrzeni na prawdziwe szczęście.
Słowa poety niosą ze sobą niezwykle ważne przesłanie. Gdy pozbędziemy się porównań z innymi i zaakceptujemy życie takim, jakim jest, pozostaje nam radość z istnienia. Ciężar tego, co nieprzepracowane, nie pozwala nam bowiem cieszyć się chwilą. To również refleksja o tym, jak wielką moc mają prozaiczne czynności.
Źródło: CHILLIZET/poezja.org