110 lat temu urodziła się Édith Piaf. Ikonę francuskiej piosenki wychowały prostytutki
Mówiąc o Francji, nie można pominąć postaci Édith Piaf. Była ona artystką wielką, choć nie wzrostem. Jedną z największych ikon francuskiej piosenki i sztuki XX wieku. Dziś Piaf obchodziłaby 110. urodziny, a historia jej życia, podobnie jak muzyka, przepełniona jest bólem i tragedią.
- Jak wyglądało dzieciństwo Édith Piaf.
- Dlaczego rozstała się z ojcem jako nastolatka.
- Co przyczyniło się do kariery Édith Piaf w latach trzydziestych.
- Które trudności prywatne wpłynęły na życie Piaf.
Édith Piaf to ikona francuskiej piosenki, uznawana jednocześnie za jedną z najwybitniejszych francuskich artystek XX wieku. Urodziła się 19 grudnia 1915 roku w Paryżu. Opowiadała, że matka na świat wydała ją na schodach do mieszkania przy rue de Belleville 72 w 20. dzielnicy Paryża. Czy tak było naprawdę - trudno powiedzieć. Piaf lubiła dodatkowo koloryzować swój życiorys, który sam w sobie był już bardzo barwny. Jej ojcem był akrobata cyrkowy i mim Louis Alphonse Gassion, matką zaś piosenkarka Annette Giovanna Maillard, do której Édith pałała szczerą nienawiścią.
110 lat temu urodziła się Édith Piaf
Dzieciństwo Piaf było w zasadzie tragiczne. Matka porzuciła ją krótko po porodzie, a babcia - pod której opiekę trafiła, gdy ojciec był na froncie - poiła ją alkoholem i zaniedbywała. Po zakończeniu wojny o małą Édith "zadbał" dopiero ojciec. Jej wychowanie powierzył swojej matce, Léontine Louise Descamp, aka Maman Titine, która prowadziła nieduży dom publiczny. Artystka dorastała wśród pracujących tam prostytutek, które pomagały babce w jej wychowaniu. Mówi się, że to właśnie one nauczyły jej gry na pianinie, a gdy zachorowała na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, pojechały z nią nawet na pielgrzymkę ku czci świętej Teresy z Lisieux.
Mimo przekazania wychowania, ojciec był obecny w życiu artystki. Jako nastolatka często towarzyszyła mu podczas występów na ulicach Paryża. On prezentował akrobacje, ona śpiewała, ale nie był to bynajmniej duet idealny. Ojciec nadużywał alkoholu i stosował wobec niej przemoc fizyczną. Gdy miała 15 lat, całkowicie się od niego odcięła, ale z występów na ulicy nie zrezygnowała. Wtedy też zaczęła żyć na swój własny rachunek.
Édith Piaf nigdy nie zdobyła dokładnego wykształcenia. Z jednej szkoły wyrzucono ją za mieszkanie w domu publicznym, lecz to, na szczęście, nie przeszkodziło jej w rozwoju artystycznym. Towarzyszką jej ulicznych występów została Simone "Mômone" Bertraut, z którą się zaprzyjaźniła. Mieszkały w wynajętym pokoju w Grand Hôtel de Clermont. Z czasem zamieszkał tam z nimi Louis Dupont, z którym Édith wdała się w romans i rok później urodziła mu córkę, Marcelle. W wieku dwóch lat jednak dziewczynka zachorowała na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i zmarła. Była jedynym dzieckiem Piaf, a artystka, aby zdobyć pieniądze na jej godny pochówek, zaczęła się prostytuować.
Kariera Édith rozkwitła w latach trzydziestych. W 1935 roku dostrzegł ją Louis Leplée, właściciel klubu nocnego przy Champs-Élysées, który zaproponował jej pracę. Ona przyjęła ofertę, występowała w kabarecie i wydała nawet swój pierwszy album. Wtedy też przyjęła swój pierwszy pseudonim artystyczny "La Môme Piaf", czyli "Mały Wróbelek", który odnosił się do jej nieprzeciętnie niskiego wzrostu (ok. 142 cm).
Współpraca z Leplée ściągnęła na nią jednak nie tylko sławę, ale i kłopoty. Klub Francuza regularnie odwiedzał paryski półświatek, który doprowadził do jego morderstwa w 1936 roku. Czynu tego dokonali gangsterzy, ale policja podejrzewała, że działali oni na zlecenie Piaf. Artystkę oczyszczono z zarzutów, ale prasa długo nie dawała jej spokoju. W końcu zwróciła się o pomoc do Raymonda Asso, tekściarza i jej przyszłego kochanka, który stworzył dla niej nowe utwory, co okazało się strzałem w dziesiątkę. On też skrócił jej pseudonim artystyczny z "La Môme Piaf" do Édith Piaf.
Jej życie prywatne, podobnie jak kariera, było bardzo burzliwe. Piaf odniosła sukcesy, a jednocześnie mierzyła się z różnego rodzaju oskarżeniami - m.in. o współpracę z nazistami, bo w trakcie wojny śpiewała w obozach dla jeńców. Po tragicznej śmierci Marcela Cerdana, uznanego boksera i miłości jej życia, artystka przeżyła załamanie nerwowe. Ukojenia szukała w alkoholu i narkotykach, od których się uzależniła. Swój głęboki smutek przelewała na muzykę i tak też było do końca jej życia. Piaf występowała do końca swoich dni - czasem nawet na morfinie, gdy za kulisami czekały na nią pielęgniarki. Zmarła 10 października 1963, a w dniu jej pogrzebu Paryż całkowicie zamarł.
Źródło: CHILLIZET / Zwierciadło