Nigdy nie pij tego trunku. Szkodzi nawet w najmniejszych ilościach
Czerwone wino u wielu osób wywołuje silny ból głowy: czasem wystarczy kilka łyków, by wystąpiły nieprzyjemne objawy. Dlaczego akurat ten alkohol szkodzi nam najszybciej? Nie chodzi tylko o siarczyny.
- Dlaczego czerwone wino powoduje ból głowy? Odpowiadają za to siarczyny, ale nie tylko.
- Ludzki organizm ma problem z trawieniem czerwonego wina, z kilku powodów. W alkoholu tym jest znacznie więcej szkodliwych związków.
Alkohol szkodzi w każdych ilościach, co zostało już wielokrotnie udowodnione w badaniach naukowych. U każdego skutki będą inne, ale regularne sięganie po trunki wpływa na wszystkie narządy w organizmie i zwiększa ryzyko poważnych schorzeń, m.in. nowotworów. Alkohol wpływa na to jak wypoczywamy i śpimy. Wystarczy jedna zakrapiana impreza, by nasze ciało musiało przez długie godziny walczyć z usuwaniem toksyn. O ile każdy alkohol jest szkodliwy (również piwo, uznawane przez wielu za “mniejsze zło”), najwięcej osób odczuwa nieprzyjemne dolegliwości po wypiciu czerwonego wina. Często są to ludzie, którzy nie mają problemu z wypiciem większych ilości mocnego alkoholu, a wystarczy kilka łyków czerwonego wina, by pojawił się ból głowy, czy nawet silne zmęczenie i mdłości. Jakie są przyczyny?
W kontekście bólu głowy po czerwonym winie najczęściej mówi się o siarczynach, czyli substancjach naturalnie występujących w winie. To właśnie w czerwonym winie jest ich najwięcej, ponieważ producenci dodają je, by wzmocnić działanie bakteriobójcze. Dopuszczalny poziom siarczynów w winie jest jednak ściśle regulowany, m.in. przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA). O ile u wrażliwych osób (np. z astmą), siarczyny mogą wywołać lekką reakcję alergiczną, nie one są główną przyczyną bólu głowy.
Skąd się bierze ból głowy po czerwonym winie? Kwercetyna może działać jak esperal
W badaniu przeprowadzonym w 2023 roku w San Francisco wykazano, że nieprzyjemne dolegliwości po czerwonym winie mogą wynikać z obecności glukuronianu kwercetyny, który może działać tak jak disulfiram (czyli esperal). Chodzi o hamowanie rozkładu alkoholu w organizmie. Nasz organizm, aby strawić kilka lampek czerwonego wina, musi przetworzyć etanol na aldehyd octowy, co robi za pomocą enzymów wątrobowych. To właśnie wysoki poziom aldehydu octowego może wywołać ból głowy czy nagłe uderzenia gorąca. W kolejnym etapie aldehyd octowy jest przetwarzany na sole kwasu octowego. Są one później rozkładane na jony kwasu węglowego (wodorowęglany) i są neutralizowane przez nerki.
Zdaniem badaczy, glukoronian kwercetyny blokuje działanie enzymu przetwarzającego aldehyd octowy w octany, co stanowi główną przyczynę nieprzyjemnych odczuć po spożyciu czerwonego wina. To właśnie utrzymujący się w organizmie aldehyd octowy przyczynia się do silnego bólu głowy, zmęczenia, nudności. Glukuronian kwercetyny jest naturalnym barwnikiem, występującym w wielu warzywach i owocach. Większość flawonoidów jest dla organizmu bardzo korzystna, mają działanie m.in. przeciwzapalne. Jednak glukuronian kwercetyny w połączeniu z alkoholem może być niekorzystny. Kwercetyny mamy znacznie więcej w winie czerwonym, niż białym.
Nadal nie wiadomo, dlaczego niektórzy są bardziej narażeni na ból głowy, niż inni. Co ciekawe, ból głowy po winie może wystąpić częściej po spożyciu win z górnej półki. To w nich stężenie szkodliwych substancji jest najwyższe.
Źródło: CHILLIZET/ eksperymentmyslowy.pl/ Devi, A., Levin, M. & Waterhouse, A.L. Inhibition of ALDH2 by quercetin glucuronide suggests a new hypothesis to explain red wine headaches. Sci Rep 13, 19503 (2023). https://doi.org/10.1038/s41598-023-46203-y