Nie mówimy o tym, ale wszyscy to czujemy. "Mokita" rujnuje bliskość
Mokita to pojęcie pochodzące z języka Kivila, używanego przez lud Tolai w Papui-Nowej Gwinei. Ma bardzo interesujące i rzadko spotykane znaczenie: to prawda, o której wszyscy wiedzą, ale nikt o niej nie mówi. Takie zjawisko przejawia się w wielu zachowaniach i stopniowo niszczy więzi. Podajemy przykłady.
- Mokita to pojęcie z języka Kivila opisujące przemilczane prawdy
- Tzw. uprzejme nieporozumienia pozwalają unikać niezręcznych sytuacji, ale na dłuższą metę są szkodliwe
- Psychologowie podkreślają znaczenie otwartych rozmów w relacjach. Jak zmierzyć się z trudną prawdą?
Trobriandowie to melanezyjski lud zamieszkujący Wyspy Trobrianda, archipelag należący do Papui-Nowej Gwinei. Posługują się językiem kiriwina. To właśnie z tego języka pochodzi pojęcie Mokita, wykorzystywane we współczesnej psychologii i socjologii. W ten sposób opisujemy prawdę, którą wszyscy widzą, ale nikt nie chce o niej powiedzieć, bo mogłoby to naruszyć pewne ramy, w których codziennie funkcjonujemy.
Mokita w życiu codziennym: kiedy milczenie boli
To ciche, kulturowe uznanie „wspólnych, ale tłumionych” prawd odzwierciedla coś głęboko ludzkiego: naszą tendencję do unikania dyskomfortu, zachowywania harmonii i ochrony siebie i innych przed konsekwencjami mówienia prawdy. W psychologii zachodniej koncepcja ta jest zgodna z określeniem polite fictions: to angielski termin oznaczający uprzejme nieporozumienia lub pozorną wiarę w coś, co nie jest prawdą, aby uniknąć konfliktu lub zakłopotania w sytuacjach społecznych. W ten sposób zachowuje się wielu z nas: wolimy nie ryzykować, że doprowadzimy do niezręcznej sytuacji czy konfliktu, dlatego akceptujemy to, co często toksyczne i szkodliwe. Sytuacje, które wolimy przemilczeć, to np.:
- Coraz bardziej niepokojące nawyki picia alkoholu u przyjaciela.
- Błędy merytoryczne kolegów z pracy, z którymi nie chcemy się kłócić.
- Unikanie wizyt u lekarza przez partnera czy rodzica.
- Niezdrowe nawyki żywieniowe bliskich.
- Podejrzane nowe hobby partnera.
Prawda jest niewygodna, ale potrzebna
Badania z zakresu psychologii społecznej sugerują, że często tłumimy trudne rozmowy na rzecz utrzymania harmonii w związku (Knobloch i Solomon, 2002), czy po prostu własnego spokoju. Taka taktyka może zachować równowagę w krótkim okresie, ale z czasem może podkopać zaufanie, autentyczność i dobre samopoczucie psychiczne. W relacjach z innymi ważne jest przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i zaufanie, które zanika za każdym razem, gdy ignorujemy prawdę. Zmierzenie się z nią nie zawsze musi oznaczać konflikt. Gdy widzisz, że bliska osoba ma problem, ale boisz się poruszyć temat, pamiętaj:
- Zauważ dyskomfort bez osądzania.
- Rozmawiaj otwarcie – pytaj, w jaki sposób możesz pomóc w danej kwestii.
- Nazwij strach kryjący się za unikaniem prawdy: odrzucenie, niepewność.
- W razie potrzeby poszukaj wsparcia: pomóc może na przykład terapeuta par.
Celem nie jest bezwzględna szczerość za wszelką cenę. Chodzi raczej o stworzenie przestrzeni dla tego, co prawdziwe – a następnie wybranie sposobu reagowania. "Kiedy konfrontujemy się z naszymi 'mokitami', dajemy sobie szansę na rozwój. Przestajemy powierzać nasz spokój ducha iluzjom i tworzymy przestrzeń dla zdrowszych wyborów, głębszych połączeń i bardziej wyrównanego życia" – podkreślają psycholodzy.
Bez względu na to, czy chodzi o umówienie się na wizytę u lekarza, przeprowadzenie trudnej rozmowy w pracy, czy życiowe zmiany, prawda, choć niewygodna, jest wyzwalająca.
Źródło: CHILLIZET/ Burns, T. (1953). Friends, enemies, and the polite fiction. American Sociological Review, 18(5), 563–572.