Rozmawiasz ze swoim psem? Psycholog wyjaśnia, co to o tobie mówi
Nie bez powodu mówi się, że pies może być najlepszym przyjacielem człowieka. To zwierzęta niezwykle lojalne i oddane. Wielu właścicieli mówi do swoich pupili – i nie chodzi tu jedynie o krótkie i suche komendy. O czym świadczy to, że opiekun rozmawia ze swoim czworonogiem? Entuzjasta psychologii Lachlan Brown ma pewną teorię.
- Jak psy rozpoznają emocje ludzi poprzez mowę i ton głosu.
- Dlaczego rozmowa z psem może świadczyć o empatii właściciela.
- Co sugeruje Lachlan Brown o ludziach rozmawiających z psami.
- Które cechy osobowości mogą mieć osoby rozmawiające z psami.
Czy pies rozumie, co do niego mówisz? Wie zaskakująco wiele o twoich emocjach
W Polsce psy i koty są bardzo popularnymi zwierzętami domowymi. Szacunki wskazują, że nawet około 1/3 gospodarstw domowych ma psa. Mówi się, że pies może być najlepszym przyjacielem człowieka – nie bez powodu. Te czworonogi od wieków towarzyszą nam w codziennym życiu. Za opiekę odwdzięczają się lojalnością i bezwarunkową miłością.
Właściciele psów często komunikują się ze swoimi pupilami. Na porządku dziennym są oczywiście proste i zrozumiałe dla czworonoga komendy: siad, łapa, spacer, leżeć. Jednak zdarza się, że opiekunowie prowadzą z psami bardziej skomplikowane rozmowy i nie oczekują od nich konkretnych reakcji. Po prostu traktują zwierzę, jak członków rodziny i dzielą się z nimi swoimi przemyśleniami – nawet jeśli mają świadomość, że pies nie jest w stanie im odpowiedzieć.
Często zastanawiamy się, czy psy rozumieją to, co do nich mówimy. Liczne badania pokazują, że czworonogi potrafią skojarzyć więcej niż się nam wydaje. Mogą nie tylko rozpoznawać konkretne słowa – komendy. Zwracają uwagę na ton głosu i emocje opiekuna i łączą poszczególne frazy z gestami, sytuacją i naszym zachowaniem. W ten sposób zgadują, czy to, co do nich mówimy jest wesołe, czy przeciwnie – chcemy się „wygadać”, bo jesteśmy smutni i potrzebujemy wsparcia.
Rozmawiasz z psem? Sprawdź, co to o tobie świadczy
Lachlan Brown to australijski twórca treści z obszaru psychologii, samorozwoju, mindfulness. Jest założycielem i redaktorem Hack Spirit. Jakiś czas temu badał zjawisko mówienia do zwierząt. Zauważył pewną prawidłowość. Opisał zależność w jednej ze swoich prac.
Lachlan Brown przyglądał się opiekunom, którzy „rozmawiają ze swoimi zwierzętami tak jak z ludźmi”. Wskazał, że takie zachowanie może wiązać się z określonym stylem funkcjonowania. Według jego interpretacji, osoba, która z zaangażowaniem i regularnie rozmawia ze swoim pupilem – a nie tylko wydaje mu komendy – może być:
- bardziej empatyczna,
- bardziej inteligentna emocjonalnie,
- bardziej kreatywna,
- opiekuńcza,
- autentyczna.
Brown wskazał, że rozmowa ze zwierzęciem jest trudna, bo każdorazowo stanowi próbę rozpoznawania jego emocji. Chodzi przede wszystkim o zauważanie sygnałów niewerbalnych i reagowanie na nie. Poza tym entuzjasta psychologii postrzega dialog z czworonogiem jako specyficzny rodzaj „burzy mózgów”, który pozwala spojrzeć na problem z innej perspektywy.
Źródło: ChilliZET/Interia/Hack Spirit