Throning to nowy trend w randkowaniu. W tym układzie uczucia nic nie znaczą
Throning, czyli po polsku “obsadzanie na tronie”, to nowy trend randkowy, który obserwowany jest głównie w pokoleniu Z. To sytuacja, gdy dana osoba wykorzystuje uczucia partnera, by poprawić swój status społeczny. Jak rozpoznać niebezpieczne zjawisko? Już na początku relacji zwróć uwagę na kilka sygnałów.
- Throning to niebezpieczne zjawisko, w którym jeden z partnerów wykorzystuje pozycję drugiego.
- Udając zaangażowanie, osiąga w ten sposób konkretny cel.
- Jak rozpoznać tego rodzaju manipulację? Na te 4 sygnały zwróć uwagę na początku relacji.
Wszyscy marzymy o wielkiej miłości, ale zdarza się, że trafiamy na osoby, które bez skrupułów wykorzystują nasze szczere uczucia. Jednym z niebezpiecznych trendów randkowych jest throning. Samo zjawisko nie jest nowe, jednak dopiero teraz zostało zdefiniowane. Jak wskazuje serwis PsychologyToday.com, throning to odświeżona wersja hipergamii, czyli zawierania związku małżeńskiego z osobą z wyższej kasty lub o wyższym statusie społecznym.
Obecnie throning rzadko kończy się ślubem. Najczęściej to randkowanie z kimś w konkretnym celu: głównie po to, by poprawić swoją reputację i podbudować swoje ego. Takie relacje można zaobserwować m.in. wśród gwiazd, których związki często wyglądają jak dobrze zaplanowana kampania reklamowa, która ma przynieść wymierne korzyści. W takich związkach każdy krok jest dokładnie planowany: od zaręczyn po narodziny dzieci. Oczywiście w momencie, gdy cele te zostaną osiągnięte lub gdy “prawdziwe ja” jednej ze stron ujrzy światło dzienne, związek zwykle się kończy.
"Motywacją stojącą za objęciem tronu jest często chęć uzyskania akceptacji społecznej, dostępu do ekskluzywnych kręgów towarzyskich, podniesienia poczucia własnej wartości i zwiększenia wpływu w mediach społecznościowych" – mówi Kalpana Singh, ekspertka ds. związków z siedzibą w Delhi.
Problemy pojawiają się, gdy jeden z partnerów uważa, że dana relacja jest ważna i głęboka. Wówczas szybko dochodzi do zranienia. Jak tego uniknąć? Jakie zachowania powinny zaalarmować? Podpowiadamy.
Jak rozpoznać, że jesteś ofiarą throningu? 4 sygnały
W randkowaniu, tak jak w innych dziedzinach życia, ważne jest, aby jasno określić intencje na samym początku. Jeśli czujesz, że sygnały, które daje partner, są dla ciebie niezrozumiałe, pora na szczerą rozmowę. Throning rozpoznasz po następujących zachowaniach partnera:
- Ciągle mówi o twoim stanowisku/zarobkach/popularności. Osoba, która poprzez związek chce poprawić własną sytuację (głównie materialną), będzie bardzo skupiała się na twoich sukcesach. Może subtelnie wypytywać o wydatki czy zarobki, zwracać uwagę na to, jak mieszkasz czy jak się ubierasz. Kwestie te nie powinny wzbudzać przesadnego zainteresowania.
- Chwali się tobą przed innymi, ciągle robi zdjęcia, schlebia. Partner zabiera cię do znajomych, chwali się związkiem w mediach społecznościowych i chce, by jak najwięcej osób się o was dowiedziało? Początkowo takie zachowania mogą nam schlebiać, ale jeżeli poza uwielbieniem na pokaz nasza relacja jest pusta, pora zastanowić się, czy to ma sens.
- Nie interesuje się twoimi sprawami. Takiej osoby nie będzie przy tobie wtedy, gdy najbardziej potrzebujesz wsparcia. Jeżeli czujesz, że partner najchętniej towarzyszy ci w chwilach, gdy osiągasz sukces, a w kryzysie po prostu znika, w taki związek nie warto inwestować.
- Jest dla ciebie milszy publicznie, niż prywatnie. Partner stosujący throning będzie zupełnie inaczej zachowywał się na osobności. Wtedy, gdy nikt go nie widzi, nie musi stwarzać wrażenia, że jesteście blisko. Zdarza się, że taka osoba prywatnie ceni sobie głównie własne towarzystwo i trzyma cię na dystans. W takim związku nie ma miejsca na czułość czy empatię.
Uwaga: throning nie ogranicza się do relacji romantycznych. Takie zjawisko może pojawić się m.in. w miejscu pracy, czy wśród przyjaciół. Wielu z nas prawdopodobnie już doświadczyło lub było świadkami tego typu relacji. Jak tego uniknąć? Choć na początku bardzo trudno rozpoznać, że ktoś chce wykorzystać naszą pozycję, możemy w prosty sposób zmniejszyć ryzyko takich sytuacji, po prostu będąc sobą. Im mniej udajemy, tym większa szansa, że znajdziemy kogoś, kto do nas pasuje. Otaczaj się ludźmi, którzy cenią cię i szanują za to, jaki jesteś naprawdę.
Źródło: CHILLIZET/Psychology Today