Tego dźwięku wilki boją się najbardziej. Naukowcy z Pomorza dokonali ciekawego odkrycia
Najnowsze pomorskie badania ujawniły, że to ludzki głos najbardziej płoszy wilki — silniej niż szczekanie psa czy odgłosy ptaków. Naukowcy odkryli też, że na Helu żyje rodzina wilków zajmująca prawdopodobnie najmniejsze terytorium w Polsce.
- Jak wilki reagują na ludzki głos w porównaniu do innych dźwięków.
- Co pokazują badania genetyczne o pochodzeniu wilków w regionie pomorskim.
- Dlaczego Półwysep Helski jest zaskakującym miejscem dla populacji wilków.
- Który niepokojący trend ujawniają badania telemetrii wilków w Polsce.
Wilki mogą reagować silniejszym strachem na ludzki głos niż na szczekanie psa czy odgłosy innych zwierząt – wynika z najnowszych badań prowadzonych w pomorskich lasach. Zaskakujące wnioski przedstawił dr Maciej Szewczyk z Uniwersytetu Gdańskiego, który od lat monitoruje wilcze rodziny w regionie.
Ludzki głos działa na wilki jak alarm
W eksperymencie terenowym badacze ukryli w lesie kamery z głośnikami. Odtwarzały one różne dźwięki: ludzką mowę, szczekanie psów i odgłosy ptaków.
"To właśnie na ludzką mowę wilki reagowały najsilniejszym strachem. Zwierzęta natychmiast przerywały swoje zajęcia i uciekały w głąb lasu" – wyjaśnił dr Maciej Szewczyk.
Naukowiec podkreśla, że mimo częstszych spotkań z człowiekiem wilki nadal zachowują naturalny dystans i unikają bezpośredniego kontaktu.
Wilki na Helu mają najmniejsze terytorium w Polsce
Zespół badawczy monitoruje wilki zarówno w głębokich lasach Pomorza, jak i na terenach o dużej presji człowieka. Największym zaskoczeniem okazało się osiedlenie się wilków na Półwyspie Helskim.
Według dr. Szewczyka to prawdopodobnie najmniejsze znane terytorium dla wilczej rodziny w kraju. Normalnie jedna rodzina zajmuje ponad 200 km², ale na Helu zwierzęta funkcjonują na znacznie mniejszej przestrzeni – i odnoszą sukces rozrodczy.
Nowe geny w pomorskiej populacji
Badania genetyczne pokazują, że w regionie rośnie udział wilków pochodzących z tzw. populacji bałtyckiej, czyli ze wschodniej Polski, Litwy i Białorusi. Według naukowca to dowód, że korytarze ekologiczne działają, a zwierzęta mogą przemieszczać się na duże odległości.
Telemetria pokazuje także mroczną stronę
Wilki wyposażone w obroże GPS dostarczyły wielu danych, ale ujawniły również niepokojący trend. Na 30 śledzonych osobników 10 zostało nielegalnie zastrzelonych. Badacz szacuje, że w skali całego kraju może to oznaczać kilkaset nielegalnie zabijanych wilków rocznie.
W Polsce jest około 3000-3500 wilków i ta szacunkowa liczebność gatunku pokrywa się z danymi państwowych instytucji. To wciąż stosunkowo bezpieczna populacja, ale rosnące konflikty, zwłaszcza ataki na psy, stają się coraz poważniejszym wyzwaniem. Dlatego eksperci rekomendują m.in.: prowadzenie psów na smyczy w lesie oraz zabezpieczanie ich nocą w zamkniętym pomieszczeniu.
Dr Maciej Szewczyk prowadzi też liczne spotkania z mieszkańcami, wyjaśniając, jak bezpiecznie zachować się w obecności wilków i jak chronić swoje zwierzęta.
Źródło: CHILLIZET/ PAP