Niezwykłe zachowanie wilka. "Wiernie towarzyszył umierającej partnerce"
Dramatyczna walka Mroza o wolność i nieustanne poszukiwanie zaginionej partnerki Trzynastki pokazuje, że w miłości wilków nic nie jest niemożliwe, nawet w obliczu zagrożenia. Poznaj niezwykłą historię tej wilczej pary.
- Poznaj niezwykłą historię wilka Mroza i jego partnerki Trzynastki. Ta historia zaskoczyła nawet naukowców. To dowód na bardzo silną więź wśród wilków
- Populacja wilków w Polsce rośnie, z roku na rok jest coraz więcej tych zwierząt w Polsce
Zwierzęta, podobnie jak ludzie, łączą się w pary na całe życie. Potrafią też nawiązać bardzo silne relacje. Świadczy o tym historia wilka o imieniu Mróz. Opowiedziała ją prof. Sabina Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk", które od lat monitoruje te drapieżniki.
"Rozpaczliwie próbował wydostać się z leczniczego boksu"
Trzyletni wilk z Puszczy Barlinieckiej wpadł we wnyki i tkwił w nich kilka dni. Wyczerpane, zranione zwierzę znaleźli i uratowali działacze Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego oraz policjanci. Przewieziono go do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt Mysikrólik w Bielsku-Białej, gdzie udzielono mu pomocy. Wilk otrzymał imię Mróz, ponieważ w dniu, którym go znaleziono, panowała mroźna pogoda.
– Podczas rehabilitacji, mimo bolesnych ran, rozpaczliwie próbował wydostać się z leczniczego boksu. Pomyśleliśmy, że tęskni za wolnością i swoją grupą rodzinną, która została w Puszczy Barlineckiej. Skróciliśmy więc do niezbędnego minimum jego leczenie i uwolniliśmy go 1 marca do lasu. Regularnie sprawdzaliśmy dane z jego obroży. Zaskoczyła nas jego niewielka mobilność, którą złożyliśmy na kark dotkliwych urazów po wnyku – powiedziała prof. Sabina Nowak i dodała: – Prawda okazała się inna.
Mróz towarzyszył wiernie umierającej partnerce
Okazało się, że w miejscu, do którego stale przez dwa tygodnie wracał Mróz, jest jeszcze jeden wilk, a właściwie wilczyca. Miała paskudnie uszkodzoną w nadgarstku łapę, wskazującą na to, że prawdopodobnie jakieś dwa-trzy tygodnie wcześniej miała wypadek. Zwierzę zostało przetransportowane do Mysikrólika. Lekarka weterynarii – Izabela Całus – po badaniach postawiła wstępną diagnozę, że wilczyca jest zakażona laseczką tężca – bakterią, której toksyny powodują sztywnienie ciała i szczękościsk.
– Niestety, pomimo podania leków i kroplówek, wilczyca umarła nazajutrz. Nazwaliśmy ją Trzynastka – opowiada prof. Sabina Nowak i dodała: – Gdy wilczyca była w ośrodku, Mróz wielokrotnie wracał do miejsca, skąd ją zabrano. Mimo że chodzi coraz dalej, to stale tam wraca. Wiedzieliśmy to, bo mieliśmy dane z jego obroży telemetrycznej.
On najpierw towarzyszył wiernie swojej umierającej partnerce, a gdy została zabrana... wracał, by sprawdzić, czy wróciła.
– To nie pierwszy raz, gdy (…) jesteśmy świadkami ogromnej więzi, jaka łączy pary rodzicielskie wilków – uważa prof. Sabina Nowak i przypomniała, że wilki w Polsce podlegają ścisłej ochronie.
Stowarzyszenie dla Natury "Wilk" ma swoją siedzibę w Twardorzeczce niedaleko Bielska-Białej. Jego członkowie badają między innymi liczebność i zasięg tego drapieżnika w Polsce. Stowarzyszenie na stronie internetowej podało, że populacja wilka wzrasta; w 2001 r. liczyła 463–564 osobników, natomiast teraz liczy około 2 tys. osobników (to oficjalne dane z 2019 r. podawane przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska).
Źródło: CHILLIZET