"9 na 10 kobiet nosi źle dobrany stanik". Ekspertka podpowiada, jak prawidłowo dobrać biustonosz
"9 na 10 kobiet, które wchodzą do sklepu z bielizną, przychodzi w źle dobranym staniku" - mówi Izabela Sakutova, prezeska fundacji Wsparcie na Start i akcji Dotykam Wygrywam. O tym, jak prawidłowo dobrać biustonosz, powiedziała w audycji "Tylko dla dorosłych" Jeremiego Pedowicza.
- Prawidłowo dobrany biustonosz to absolutna podstawa - wpływa on na nasz komfort, pewność siebie, a także zdrowie
- Okazuje się, że zdecydowana większość Polek chodzi w źle dobranym staniku
- Ekspertka Izabela Sakutova zdradziła nam, jak prawidłowo dobrać biustonosz i dlaczego to takie ważne
Jeremi Pedowicz: Czy kobiety wiedzą, jak dobierać stanik? Czy to jest prosta procedura?
Izabela Sakutova, prezeska fundacji Wsparcie na Start i akcji Dotykam Wygrywam: To wcale nie jest skomplikowana sprawa, jednakże 9 na 10 kobiet, które wchodzą do sklepu z bielizną, przychodzi w źle dobranym staniku. Nagminnym problemem jest wybór zbyt dużego pasa obwodu biustonosza, który nie zapewnia podtrzymania biustu i nie stabilizuje miseczek na klatce piersiowej. Co za tym idzie - stanik żyje własnym życiem, przemieszcza się w lewo, w prawo i z każdym uniesieniem ramion wędruje wyżej. To jest bardzo niewygodne. Kobieta musi cały czas poprawiać swoje piersi, a też sam biust i sama figura nie za dobrze się prezentują. Drugim problemem jest wybór niewłaściwego rozmiaru miseczki. Kobiety z większym biustem często stawiają na za małe miseczki, a kobiety z mniejszym biustem mają tendencję do wybierania za dużych miseczek.
A co z ramiączkami i zapięciami? Czy tutaj też pojawiają się problemy z doborem?
Izabela Sakutova: Najważniejszy jest odpowiedni dobór pasa obwodu biustonosza. Ja zawsze radzę korzystać z pomocy braffiterki. Czasem jednak nie ma takiej możliwości. Wówczas, wybierając obwód, musimy go dobrać tak, aby jego tylna część była wypoziomowana w jednej linii z dołem miseczek, które znajdują się z przodu. Ważne jest też, aby kupując nowy biustonosz, zapinać go na najbardziej zewnętrzny rząd haftek. Wówczas mamy pewność, że stanik będzie nam długo służył, będzie inwestycją. Taki biustonosz jest w końcu prany, noszony przez kilkanaście godzin dziennie i z czasem włókna będą się luzowały. Wtedy będziemy mogły zapiąć stanik na środkową haftkę, a następnie na najbardziej wewnętrzną.
Miseczka z kolei powinna obejmować biust całkowicie u jego podstawy. Nie powinna "siedzieć" na tkance piersiowej. Kiedy czujemy, że fiszbina nas kłuje i jest nam najzwyczajniej w świecie niewygodnie, prawdopodobnie miseczka jest za mała. I wówczas ten łuk fiszbinowy też jest za wąski. Fiszbina powinna być dla nas niewyczuwalna. Ramiączka natomiast powinny być tak wyregulowane, aby nie opadały z naszych ramion. Jeżeli tak się dzieje, widocznie dany fason nie jest dopasowany do naszej figury - może mieć zbyt szeroko rozstawione ramiączka. Poszukajmy wtedy biustonosza, który ma je bardziej centralnie wbudowane. Ramiączka będą też opadać, kiedy pas obwodu jest za luźny.
Jest też grupa kobiet z ramiączkami wrzynającymi się w ramiona. Te panie mają znowu zbyt luźny pas obwodu biustonosza. Kobiety z dużymi biustami myślą, że jeśli maksymalnie naciągną te ramiączka, to uniosą piersi do góry. Wówczas ramiączka zaczynają pełnić funkcję pasa obwodu biustonosza, który w 80% jest odpowiedzialny za podtrzymywanie piersi. No i one niosą ten cały ciężar biustu, a tak naprawdę powinny dawać tylko dodatkowe wsparcie. Kiedy zaczynają pełnić główną rolę, cały ciężar idzie na ramiona - kobieta ma wyżłobienia, rany, otarcia, całe spektrum różnych problemów zdrowotnych, łącznie z bólami głowy i karku. A wystarczy tak naprawdę upewnić się, że pas obwodu jest dobrze dobrany i że to on nosi biust, a nie ramiączka. Zatem, jeżeli czujemy, że wbijają nam się ramiączka, poluźnimy je. Jeżeli w wyniku tego piersi opadną, to jest to tylko dowód na to, że nasz pas obwodu biustonosza jest niewłaściwie dobrany i należy udać się na konsultację do braffiterki.
Są też kobiety, które mają asymetrię piersi, są kobiety po mastektomii. Jak wtedy dobrać stanik?
Izabela Sakutova: Asymetria jest bardzo powszechna. Większość pań ją ma. Powiedziałabym nawet, że te kobiety, które nie mają asymetrii, to są kobiety po ingerencji chirurga plastycznego. Naturalnie nasze całe ciało jest asymetryczne, mamy dwie różne dłonie, różnią się nasze połówki twarzy, tak samo jest z piersiami. Oczywiście u jednych kobiet ta asymetria jest większa, a u innych - mniejsza. Są jednak na to sposoby - najlepiej udać się do sklepu braffitingowego. Polecam wejść na stronę kampanii społecznej dotykamwygrywam.pl, gdzie edukujemy na temat zdrowia piersi przez samo badanie, ale też noszenie dobrze dopasowanych biustonoszy. Tam znajdziecie wyszukiwarkę adresów sklepów, w których można zasięgnąć porady braffiterskiej.
Najprostszym sposobem na poradzenie sobie z asymetrią to wybranie biustonosza, który górną krawędź miseczki ma wykończoną elastyczną koronką. Ona ładnie przylegnie do naszej mniejszej piersi, nie będzie odstawać, a tę pełniejszą odpowiednio opnie. Jeżeli asymetria nie jest duża, możemy również popracować z ramiączkami - ścisnąć przy mniejszej piersi, odpuścić przy pełniejszej. W przypadku większej asymetrii można zastosować wkładki uzupełniające. Z zewnątrz ich w ogóle nie widać, a doskonale wypełniają tę wolną lukę w miseczce. W przypadku operacji oszczędzających, które też prowadzą do asymetrii, również najlepiej udać się do punktu braffitingowego. Są też specjalne sklepy dla amazonek. Jeżeli mamy całą pierś usuniętą, to po operacji kobieta dostaje refundację na protezę. Można ją uzyskać we wspomnianych już wyspecjalizowanych sklepach dla amazonek. Pod protezę dobierany jest odpowiedni biustonosz, który ma specjalnie doszytą kieszonkę.
A co, jeśli kobieta zachodzi w ciążę? Wiadomo, że wtedy biust się powiększa. Czy trzeba więc zainwestować w jakieś specjalne staniki? Jak to wygląda?
Izabela Sakutova: W ciąży - wbrew powszechnie panującemu przekonaniu - również możemy nosić fiszbiny. Są fiszbiny fajne, pomagają nam w podtrzymaniu biustu, w nadaniu fajnego kształtu i można je nosić w ciąży, pod warunkiem że są dobrze dobrane. Tak naprawdę w ciąży możemy nosić każdy biustonosz. Ja polecam wybierać takie, które górną część miseczki mają wykończoną elastyczną koronką, co pomoże podczas etapu powiększania się biustu. Tutaj też zalecam regularne konsultacje z braffiterką, aby się upewnić, czy stanik jest odpowiedni. Bo to, czego chcemy uniknąć, to przyciśnięcia tkanki piersiowej za małą miseczką lub za małą fiszbiną. Mogłoby to doprowadzić do zastojów pokarmowych i zapaleń w tkance piersiowej, co jest niestety bolesnym doświadczeniem i nikomu tego nie życzę. Jedno jest pewne - całej ciąży zdecydowanie nie przejdziemy w jednym stanik. Biust rośnie w krótkim czasie; kobiety w tym okresie zmieniają rozmiar biustonosza średnio dwa albo trzy razy.
Posłuchaj całej rozmowy.
Źródło: CHILLIZET/ audycja "Tylko dla dorosłych"/ spisała i przeredagowała Jolanta Waligóra