Twój pies boi się fajerwerków? Behawioryści podpowiadają, jak pomóc psu w sylwestra
Sylwester już za kilka godzin. Noc z 31 grudnia na 1 stycznia to trudny czas dla zwierząt, które boją się hałasu fajerwerków. Behawioryści Zofia Zaniewska-Wojtków i Piotr Wojtków podpowiadają, jak pomóc psu przetrwać ten niełatwy okres.
Dzisiaj długo wyczekiwany sylwester. Dla nas, ludzi to dzień wyjątkowy. Już za kilka godzin pożegnamy stary rok i wejdziemy w 2025 wraz z nowymi marzeniami, celami i postanowieniami. Nie dla wszystkich jednak noc z 31 grudnia na 1 stycznia będzie tak ekscytująca. Większość zwierząt zapewne najchętniej wykreśliłoby ją z kalendarza. Powodem są oczywiście głośne i niebezpieczne fajerwerki, które - mimo wielu apelów - puszcza wtedy mnóstwo osób. Psi trenerzy Zofia Zaniewska-Wojtków i Piotr Wojtków podpowiadają, jak przygotować psa do sylwestra.
Jak pomóc psu przetrwać sylwestra? Proste sposoby od behawiorystów
Wiele psów boi się fajerwerków. Objawami narastającego lęku są między innymi: dyszenie, drżenie ciała, rozszerzone źrenice czy podkulenie ogona. Na niektórych portalach można wyczytać, że najlepsze, co możemy wtedy zrobić dla naszego czworonożnego przyjaciela, to ignorowanie go. Wszelkie formy "wsparcia", a więc przytulanie czy głaskanie pupila, mają rzekomo wzmacniać jego lęk. Zofia Zaniewska-Wojtków i Piotr Wojtków w audycji Chillizetu "Szczeka, merda, mówi" przekonują jednak, że to mit. - Nie wzmocnimy lęku. Jeśli ktoś się boi, szuka u nas wsparcia, to ignorowanie go tylko pogorszy sytuację - zaznacza ekspertka.
Jak więc w takiej sytuacji pomóc psu? Przede wszystkim powinniśmy zaoferować pupilowi wsparcie, a nie mu je narzucać. - Usiądźmy na dywanie i pokażmy psu otwarte dłonie, powiedzmy mu: "Jeśli chcesz do mnie przyjść, masz zawsze taką możliwość. Mogę ci pomóc i dać wsparcie" - radzi ekspert. - Psy są zwierzętami społecznymi i one bardzo często szukają otuchy u członków swoich grup. A ich grupą społeczną w tym momencie jesteśmy my, ludzie. Taka bliskość naprawdę potrafi w bardzo dużym stopniu zredukować stres u psa - dodaje.
Bardzo ważne jest, żeby nie narzucać psu swojej pomocy. Nie idźmy za pupilem, gdy ten szuka swojego bezpiecznego miejsca. Nie pocieszajmy go na siłę. Takie zachowanie może przynieść odwrotny skutek i wywołać u czworonoga jeszcze większy niepokój. Niektóre zwierzaki w nerwowych sytuacjach zwyczajnie stronią od bliskości. Są osobniki, które zdecydowanie bardziej wolą przebywać same niż w grupie, a my powinniśmy to zaakceptować.
Podczas okazywania wsparcia pupilowi, powinniśmy również zwrócić uwagę na nasze emocje. Psy dostosowują się do naszego nastroju. Jeśli więc odczuwamy niepokój i zdenerwowanie, zwierzak to doskonale czuje. A przecież chcemy mu zapewnić zupełnie inne emocje - spokój i bezpieczeństwo.
Pies w sylwestra - czy warto wprowadzić leki?
Niekiedy zwierzaki w stresujących sytuacjach zaczynają szukać bezpiecznego schronienia. Niekoniecznie będzie to ich legowisko. Niektóre wybiorą odcięty od okien korytarz, inne toaletę albo wnękę pomiędzy łóżkiem a ścianą. Dobrze więc pootwierać drzwi do wszystkim pomieszczeń w domu tak, aby czworonóg miał możliwość wybrania najlepszego dla siebie miejsca. Po raz kolejny - nic mu nie narzucajmy. Ponadto warto odciąć psa od wszystkich bodźców zewnętrznych. Dobrze zamknąć okna, zasłonić firany i puścić głośną muzykę. Można również spróbować zaproponować pupilowi gryzaka czy matę węchową.
- Są jeszcze inne rozwiązania, jak na przykład wprowadzenie leków. Mamy jednak niewiele czasu, bo zostało kilka godzin, lecznice weterynaryjne są zamknięte, więc trochę już na to za późno. Do tego należy się dużo wcześniej przygotować. Chcemy jednak obalić mit, że farmakologia to ostateczność. Wcale nie jest. Leki naprawdę mogą pomóc psu - podkreśla Piotr Wojtków.
Źródło: CHILLIZET/ Audycja Chillizetu "Szczeka, merda, mówi"