To jedna z najpiękniejszych plaż na Morzem Bałtyckim. Kryje zatopiony las sprzed 3000 lat

3 min. czytania
Aktualizacja 17.04.2025
17.04.2025 11:13
Zareaguj Reakcja
---- ----

Odkryj tajemniczy zatopiony las w Słowińskim Parku Narodowym. To pozostałość prastarej puszczy sprzed 3000 lat. Dowiedz się, jak tam dojechać i o czym warto pamiętać, poruszając się po terenie parku.

Zatopiony las w Czołpinie
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Zatopiony las to pozostałości puszczy bukowo-dębowej, która rosła w tym miejscu 3000 lat temu
  • Spacerując po terenie Słowińskiego Parku Narodowego, można zobaczyć nie tylko martwy las, ale czasami również foki, czy sieweczkę obrożną

Jeśli wybierasz się nad Morze Bałtyckie, musisz koniecznie odwiedzić Słowiński Park Narodowy. To miejsce, w którym nie tylko możemy zobaczyć przymorskie jeziora, bagna, łąki, torfowiska, przepiękne wydmy, ale także zatopiony las (nazywany również martwym lasem). Są to pozostałości po puszczy sprzed 3000 lat.

Zatopiony las – jaka jest jego historia?

W 2016 r. Morze Bałtyckie podczas wyjątkowo silnych sztormów odkryło na plaży w Czołpinie dębowe pnie. Okazało się, że jest to pozostałość po puszczy bukowo-dębowej, która pokrywała te tereny około 3 000 lat temu. W okresie, gdy rosła, była znacznie oddalona od brzegu, dopiero potem morze zaczęło się do niej przybliżać. Ten prastary las najprawdopodobniej został strawiony przez pożar, a z czasem jego pozostałości pochłonęły morze i piasek. Dzięki konserwującym właściwościom słonej wody, odsłonięte dębowe pnie wyglądają młodziej, niż są w rzeczywistości. Podobne zjawiska można było zaobserwować na pobliskich plażach już wcześniej, bo sezonowe sztormy odsłaniały pnie, by po jakimś czasie ponownie je ukryć. Potwierdza to Łukasz Ciżmowski, dyrektor Słowińskiego Parku Narodowego.

– Nie każdy turysta zastanie ten sam pejzaż. Warunki atmosferyczne, w szczególności wiatr, powodują, że niektóre części lasu są odsłaniane, by później znów zniknąć pod piaskiem i wodą, i pojawić się w zupełnie innym miejscu. To przyroda, która stale się zmienia. Tu nic nie jest stałe – powiedział podczas rozmowy z Chillizet Łukasz Ciżmowski, dyrektor SPN, i dodał: – Wiele osób bywa rozczarowanych, że pozostałości lasu nie zawsze wyglądają tak, jak na zdjęciach prezentowanych, np. w prasie lub w mediach społecznościowych.

Jeśli chcemy zobaczyć ten cud natury, to musimy się spieszyć, bo niedługo znowu może zniknąć. Szacuje się, że Bałtyk zabiera rocznie około 15-30 cm wybrzeża, a czasem nawet metr wybrzeża. Jest to efekt zmian klimatycznych.

Martwy las w Czołpinie
Fot.
Redakcja poleca

Zatopiony las – gdzie jest i jak tam dojechać?

Zatopiony las znajduje się na terenie Słowińskiego Parku Narodowego, pomiędzy Czołpinem a Rowami, mniej więcej na wysokości Jeziora Dołgie Duże. Aby dotrzeć do zatopionego lasu, należy zostawić samochód na strzeżonym parkingu, na przykład niedaleko latarni w Czołpinie, a następnie przejść dwukilometrowy odcinek leśną drogą do plaży. Tam należy podążać brzegiem morza w kierunku zachodnim – doświadczonym piechurom po piasku taki spacer zajmuje mniej więcej godzinę.

Podczas spaceru (o ile dopisze nam szczęście) w tych rejonach można zobaczyć wylegujące się na plaży młode foki. To płochliwe stworzenia, więc należy być szczególnie ostrożnym. Najlepiej zachować odstęp 20-30 metrów i absolutnie nie należy się do nich zbliżać, nawet jeśli widać, że im coś dolega. Należy w takiej sytuacji zawiadomić służby parku lub wolontariuszy WWF (tel. 795 536 009) i postępować zgodnie z ich instrukcjami. Nie należy fok dotykać, głaskać (mogą nas ugryźć), nie należy też próbować je wrzucać ich do wody.

Nie zabierajcie ze sobą na teren parku psów, bo mogą być one przyczyną stresu dla zamieszkujących te tereny zwierząt, m.in. dla fok (stresować je może m.in. ujadanie psów), ale też dla sieweczki obrożnej, która wiosną gniazduje na plaży, a dokładnie składa jaja w piasku, pomiędzy kamykami, by je ukryć przed drapieżnikami.

– Ze względu na okres lęgowy sieweczki obrożnej najlepiej spacerować wzdłuż linii wody, jak najdalej od wydmy. Bez psów, które mogą zniszczyć jaja sieweczki, a ją samą zagryźć (gdy pojawi się u nich instynkt drapieżnika) – tłumaczy Łukasz Ciżmowski.
Zatopiony las, jak już wspomniałam, leży na terenie Słowińskiego Parku Narodowego, więc trzeba zapłacić za bilety wstępu (można to zrobić online). Płatny jest też parking.

– Zostawiajmy samochody w miejscach wyznaczonych przez Słowiński Park Narodowy, nie rozjeżdżajmy parku – apeluje Łukasz Ciżmowski i dodaje: – Niektórzy korzystają z Google Maps i parkują tam, gdzie pokazuje im aplikacja, mimo widocznych zakazów zatrzymywania się. To naprawdę ważne.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ "Polska nieznana. 150 miejsc, o ktorych prawdopodobnie nie słyszałeś", Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2020