Biesiady, wielka loteria i listy do Trzech Króli. Tak obchodzi się święta w Hiszpanii
Święta Bożego Narodzenia w Hiszpanii to fascynujące doświadczenie dla każdego, kto zna tylko polską wersję świętowania. Różnice są ogromne – od terminu głównych uroczystości, przez menu wigilijne, aż po dzień rozdawania prezentów. Oto najważniejsze hiszpańskie tradycje bożonarodzeniowe.
- Jak Hiszpania obchodzi Wigilię i czym różni się od polskiej tradycji.
- Co symbolizuje figurka caganera w hiszpańskiej szopce.
- Dlaczego Día de los Reyes Magos to najważniejsze święto dla dzieci w Hiszpanii.
- Co to jest Lotería de Navidad i dlaczego jest tak wyjątkowa.
Nochebuena – gdy na stole pojawia się mięso
Polska Wigilia to uroczysta, postna kolacja. Dwanaście potraw bez mięsa, opłatek, pusty talerz dla gościa – te symbole są dla nas oczywiste. W Hiszpanii 24 grudnia wygląda zupełnie inaczej.
– Kiedy pierwszy raz spędzałam święta w Hiszpanii, nie spodziewałam się, że różnice będą aż tak duże. Wigilijny stół w Hiszpanii przypomina raczej uroczystą biesiadę niż postny posiłek. Podaje się owoce morza, jamón, pieczoną jagnięcinę lub wieprzowinę. Brakuje symboli religijnych. To przede wszystkim rodzinne spotkanie przy obfitym stole – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.
Belén i caganer, czyli szopka z niespodzianką
Hiszpanie uwielbiają szopki, zwane belén. Często są to rozbudowane konstrukcje z setkami figurek, przedstawiające nie tylko scenę narodzin Chrystusa, ale całe miasteczka z postaciami z życia codziennego. W Katalonii istnieje szczególna tradycja – umieszczanie w szopce figurki caganera. To postać kucającego chłopa w czerwonej czapce, z opuszczonymi spodniami. Zazwyczaj ukrywa się ją gdzieś z tyłu sceny.
Tradycja sięga XVII-XVIII wieku i ma głęboką symbolikę. Reprezentuje oczyszczenie, urodzaj oraz nowy początek. Według ludowych wierzeń szopka bez caganera przynosi pecha. Dziś figurka przybiera różne formy – można kupić caganera przedstawiającego polityków, celebrytów, piłkarzy czy bohaterów filmowych. To wyraz katalońskiego poczucia humoru i dystansu do autorytetów.
Villancicos. Kolędy, które porywają do tańca
Polskie kolędy są pełne zadumy i refleksji. Hiszpańskie villancicos to zupełnie inna energia – skoczne, radosne melodie, które zachęcają do wspólnego śpiewania i tańca. W wielu miejscowościach organizuje się uliczne koncerty, gdzie mieszkańcy zbierają się, by wspólnie śpiewać. – To bardziej przypomina biesiadę niż religijne śpiewanie. Cała atmosfera świąt w Hiszpanii jest głośniejsza, bardziej towarzyska i fiestowa niż w Polsce – dodaje Joanna Ossowska-Rodziewicz.
25 grudnia – świętowanie w stylu amerykańskim
Podczas gdy w Polsce 25 i 26 grudnia to spokojne dni spędzone w rodzinnym gronie, w Hiszpanii 25 grudnia to dopiero początek prawdziwych świąt. Obchodzi się je w sposób zbliżony do amerykańskiego stylu – z naciskiem na wspólne biesiady i spotkania towarzyskie. Coraz więcej rodzin rozdaje tego dnia drobne prezenty dzieciom, choć nie jest to tradycyjna data wręczania podarków. Menu świąteczne z kolei obfituje w mięsa, owoce morza i hiszpańskie specjały. Wśród słodyczy królują turrón - przysmak z miodu i migdałów oraz polvorones - kruche ciasteczka o charakterystycznej, pylącej się konsystencji.
Día de los Reyes Magos: prawdziwe święto dzieci
6 stycznia to w Hiszpanii dzień ważniejszy niż sama Wigilia. – Dzieci w Hiszpanii nie piszą listów do Świętego Mikołaja, ale do Trzech Króli. To właśnie w przeddzień tego święta dostają największe i najważniejsze prezenty – wyjaśnia Joanna Ossowska-Rodziewicz. W tym dniu odbywają się Cabalgata de Reyes, czyli wielkie parady Trzech Króli. Aktorzy przebrani za królów przemierzają ulice miast na ozdobnych platformach, w towarzystwie muzyki, świateł i bajkowych postaci. Rzucają słodycze do rozentuzjazmowanego tłumu, a dzieci wołają ich po imieniu. Atmosfera przypomina karnawał połączony ze świętami – pełna magii i radości.
Czego nie może zabraknąć 6 stycznia na świątecznym stole? Roscón de Reyes, czyli drożdżowego ciasta w kształcie pierścienia, ozdobionego kandyzowanymi owocami. – W tradycyjnym roscónie znajdują się dwie "niespodzianki". Jest to figura króla – kto ją znajdzie jest "królem" wieczoru i ma szczęście w Nowym Roku oraz sucha fasolka – kto ją znajdzie, musi zapłacić za ciasto – tłumaczy Joanna Ossowska-Rodziewicz.
Lotería de Navidad. 22 grudnia cała Hiszpania patrzy w telewizor
Jeszcze przed świętami, 22 grudnia, rozgrywa się jedno z najbardziej charakterystycznych hiszpańskich wydarzeń. To dzień losowania Lotería de Navidad – organizowanej od początku XIX wieku. Losowanie trwa kilka godzin i jest prawdziwym show. Dzieci z madryckiej szkoły San Ildefonso wyśpiewują numery i kwoty. Największa nagroda nazywa się El Gordo – tłumaczy się to jako "gruby", co w tym kontekście oznacza ogromną wygraną. Losy kupuje się nie tylko dla siebie. To popularny prezent dla rodziny, przyjaciół, pracowników czy klientów. Symbolizują szczęście i dobrobyt. Gdy pada wygrana w jakimś mieście, ludzie wychodzą na ulice, otwierają szampana i świętują wspólnie.
Polacy w Hiszpanii biorą co najlepsze z dwóch światów
Polacy mieszkający w Hiszpanii często łączą obie tradycje. – Wielu Polaków mieszkających w Hiszpanii przygotowuje polskie potrawy na 24 grudnia, ale 25 grudnia dołącza do hiszpańskich rodzinnych biesiad z lokalnymi specjałami. Z każdej kultury wyciągamy to, co w niej najlepsze – podsumowuje Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.
Źródło: CHILLIZET