Nazywają je "błękitnym miastem". To podobno najbardziej fotogeniczne miejsce na świecie
To miejsce słynie z błękitnych fasad, labiryntów wąskich i krętych uliczek. Szafszawan to jedno z najbardziej fotogenicznych zakątków świata. Będąc w Maroku, koniecznie musisz je zwiedzić.
Szafszawan (lub też Chefchaouen) znajduje się w północnej części Maroka, na zboczach masywu Rif (północny Atlas). Miasteczko, założone w XV wieku przez Mulaja Ali ben Raszida, długo opierało się najazdom obcym i było zamknięte dla chrześcijan – aż do 1920 roku, kiedy to zdobyli je Hiszpanie. Podczas spacerów po uliczkach i placach Szafszawanu odkrywa się nie tylko perełki architektoniczne, ale także światło, kolory i dźwięki tworzące jedyne w swoim rodzaju piękno tego miasteczka.
Skąd ten błękit w Szafszawan?
Szafszawan przyciąga tłumy fotografów ze względu na charakterystyczną architekturę – domy o błękitnych fasadach. Na niebiesko pomalowane są nie tylko budynki, ale też mury, chodniki, a nawet całe ulice. Nie ma pewności, czy zadecydowały o tym względy praktyczne, czy też religijne. Jedni twierdzą, że to pozostałość po zamieszkujących miasteczko Żydach, którzy mieli malować swoje domy na niebiesko, by zatrzeć granice między ziemią a niebem. Zdaniem innych błękit fasad miał chronić przed urokami i odpędzać „złe duchy”. Jeszcze inni uważają, że chodziło wyłącznie o względy praktyczne – błękit kojarzony z wodą działa na owady odstraszająco. Bez względu na prawdziwość każdej z tych teorii wszechobecny błękit w Szafszawanie niczym magnes przyciąga turystów i urzeka swoim pięknem.
Oczywiście kolor miasta po pewnym czasie traci swoją intensywność i trzeba go odświeżać. Podobno Marokańczycy pokrywają ściany nową farbą co 2 lata. Czasem można zobaczyć przed budynkami płócienne worki wypełnione po brzegi kolorowym proszkiem, który w trakcie malowania miesza się z wodą i nakłada tradycyjnymi pędzlami na fasady budynków, murów itp. Sam ich widok stał się atrakcją i często pojawia się na zdjęciach.
Serce Szafszawanu, czyli biało-niebieska medyna
Jak w każdym marokańskim mieście, jednym z najpiękniejszych miejsc jest medyna. Tutejsza pochodzi z XV wieku i aby do niej dotrzeć, trzeba przejść przez jedną z pięciu bram. Błękitna starówka przypomina skomplikowany labirynt wąskich uliczek i zaułków. Niebieskie jest tu niemal wszystko – począwszy od fasad kamienic, aż po okiennice, doniczki i chodniki. Duże wrażenie robią też zasilane górskimi źródłami fontanny – niemal zawsze zdobią je błękitno-niebieskie mozaiki pięknie komponujące się z identycznymi odcieniami budynków. Na tle błękitu odcinają się intensywne kolory produktów sprzedawanych na straganach.
Warto zapuścić się w jedną z uliczek medyny, usłyszeć miejski gwar przeplatający się z muzyką ulicznych grajków i poczuć wyjątkowy klimat tego miejsca. Koniecznie trzeba zrobić też pamiątkowe zdjęcie – niemal każde ujęcie prezentuje się wręcz bajkowo.
Zabytki „błękitnego miasta”
Centrum Szafszawanu stanowi plac Uta el Hamman. Ocienione ławeczki zachęcają do odpoczynku, liczne kafejki kuszą miętową herbatą, a restauracje unoszącym się zapachem przypraw. Nad placem góruje piękna, ośmioboczna wieża XV-wiecznego meczetu El Adamaa Masjid. Jest to największa tego typu świątynia w mieście, którą można rozpoznać z daleka dzięki strzelistemu minaretowi.
Tuż obok znajduje się XVII-wieczna kazba wzniesiona na wypadek ataków Berberów, Portugalczyków i Hiszpanów. Można stąd zapuścić się w którąś z wąskich uliczek medyny: te w dół powiodą w kierunku kolorowych straganów, te pnące się w górę – w stronę dobrego punktu widokowego. Bez względu na kierunek, który wybierzemy, będziemy zauroczeni.
Szafszawan: informacje praktyczne
Jak dojechać? Najłatwiej dostać się tutaj autobusem dalekobieżnym. Połączenia z największymi miastami Maroka obsługują m.in. państwowi przewoźnicy (CTM) – bilety lepiej rezerwować z jednodniowym wyprzedzeniem. Autobusy docierają m.in. z Tangeru (ok. 3 godzin), Rabatu i Casablanki (ok. 5-6 godzin) oraz Fezu (5-6 godzin).
Kiedy? Najlepszą porą na odwiedzenie Maroka, w tym Szafszawanu, jest późna wiosna (maj-czerwiec), kiedy kraj zachwyca bujną roślinnością, a temperatury, choć wysokie, są wciąż przyjemne. Dobrym okresem na wyjazd są również wrzesień i październik. Latem, w szczycie sezonu, w głębi Maroka upały mogą być uciążliwe (zdarza się, że temperatura sięga nawet powyżej 50˚C).
Źródło: CHILLIZET