Założył fałszywy konsulat Austrii w Polsce. To najsłynniejszy oszust PRL-u

3 min. czytania
Aktualizacja 16.07.2026
16.07.2026 14:12
Obserwuj nas w Google
---- ----

Historie o zuchwałych, historycznych oszustwach intrygują wiele osób. Takich opowieści nie brakuje również w Polsce. Pamiętasz poczynania Czesława Śliwy?

Czesław Śliwa z brodą i w okularach na czarno-białym zdjęciu
fot. „Konsul i inni” Krzysztofa Gradowskiego: WRO creator/YouTube/screen
--1-- ----
  • Kim był Czesław Śliwa.
  • Z jakich działań zasłynął.
  • Jaki film powstał na podstawie poczynań oszusta.

Najsłynniejszy oszust PRL-u. Twierdził, że jest ocalałym Żydem i konsulem Austrii

Mogłoby się wydawać, że historie o wielkich przekrętach są wymyślane przede wszystkim na potrzeby filmów fabularnych oraz seriali. Nic bardziej mylnego! Takie historie zdarzały i wciąż zdarzają się na całym świecie. Polska również ma swojego słynnego oszusta. Był nim Czesław Śliwa, który utrzymywał, że urodził się jako Jacek Silber w rodzinie żydowskiego pochodzenia, a nazwisko otrzymał w trakcie II wojny światowej za sprawą ukrywającej go rodziny.

Oszust dokonywał rozmaitych przekrętów i nadużyć. Podczas pracy w zakładzie krawieckim wystawił sobie fałszywy dyplom magistra inżyniera włókiennictwa (w rzeczywistości nie zdał nawet matury). Na podstawie kolejnych sfałszowanych dokumentów zdobył też pracę jako ekspert górniczy. Występował bezprawnie w mundurze inżyniera górnika. Zwrócił wtedy uwagę milicji. Niedługo potem został aresztowany i skazany na siedem lat więzienia. Wyszedł na wolność na podstawie amnestii z 1964 roku, ale już dwa lata później wrócił za kratki z względu na kolejne oszustwa. Po ponownym wyjściu zdecydował się na najsłynniejszą akcję – założenie fikcyjnego konsulatu Austrii we Wrocławiu. „Biuro” utworzono w jednym z pokoi hotel „Monopol”. Śliwa obiecywał, że rachunek za wynajem pokoju pokryje w przyszłości austriacki rząd.

Quiz:

1 / 0
Nie przegap

Manipulować próbował nawet w więzieniu. Szokująca historia Czesława Śliwy

Czesław Śliwa zapuścił brodę i mianował się konsulem. Przedstawiał się jako Jack Ben Silberstein – żydowski dyplomata z Wiednia. Oszust uruchomił rekrutację i szybko uzyskał do współpracy kolejne osoby, obiecując im wysokie wynagrodzenie. Jego „pracownicy” zostali oszukani, udzielając mu sporych pożyczek i świadcząc nieodpłatne usługi. Personel rzekomego konsulatu otrzymywał spreparowane dokumenty, mające potwierdzać wiarygodność Silbersteina. Czesław Śliwa wciągnął w proceder wielu ludzi. Od władz Krakowa domagał się m.in. udostępnienia mu jednego z pałacyków. Odwiedził też Urząd Rady Ministrów.

Ostatecznie wpadł, gdy hotel „Monopol” zwrócił się do prawdziwej ambasady Austrii o zapłatę za pokój. Gdy w końcu został aresztowany, próbował uzyskać od byłych „współpracowników” dodatkowe środki na adwokata. Szybko zweryfikowano, że Śliwa, każący śledczym tytułować się Silbersteinem, nie jest Austriakiem – nie rozumiał zadawanych po niemiecku pytań. Jego wersje historii zmieniały się jak w kalejdoskopie (mówił m.in., że jest izraelskim szpiegiem). Ostatecznie przed sądem uznano go za winnego wyłudzeń na kwotę ponad pół miliona złotych. Śliwę skazano na siedem lat więzienia i sporą grzywnę. Oszust podobno próbował dokonać za kratkami jeszcze jednej manipulacji – według jednej z wersji związanych z jego śmiercią chciał wyłudzić na władzach jednostki lepsze warunki, połykając metalowy przedmiot. Miało pozwolić mu to na symulowanie choroby, ale doprowadziło do powikłań zdrowotnych i śmierci w 1971 roku.

Na podstawie działalności Czesława Śliwy powstał film „Konsul” (1989) w reżyserii Mirosława Borka, z Piotrem Fronczewskim w roli głównej. Sam oszust wystąpił przed kamerą nieco wcześniej, w dokumentalnej produkcji „Konsul i inni” Krzysztofa Gradowskiego. Film wyemitowano zaledwie rok przed jego śmiercią.

Źródło: CHILLIZET/onet.pl/superbiz.se.pl/natemat.pl

Redakcja poleca